www.fretki.org.pl

fretkorum - i wszystko jasne ;)
Teraz jest 11-12-2018 0:48

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zamknięty. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 106 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 11-07-2016 23:35 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 27-12-2008 20:41
Posty: 400
Lokalizacja: Wiedeń
Płeć: Kobieta
fretki: Lexi :* 8.05.2008 - 15.02.2017 w moim sercu na zawsze
Twoja pani doktor pewnie sie nie myliła, jesli to juz tak zle wyglada to usciskaj mocno Pepsiatko odemnie tez i skroc wam obu cierpienia, robisz wszystko co mozliwe dla Pepsi ale jak sama wiesz mozliwosci sie wyczerpały. Bardzo mi przykro i bede was wspierać w najgorszym :romance-caress:

_________________
Dobrze widzi się tylko sercem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12-07-2016 8:42 
ZBANOWANY
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 14:01
Posty: 5421
Lokalizacja: Libiąż
Płeć: Kobieta
fretki: Arti, Ritmo, Lulu, Farsa, Pitaja, Lucjan
nie wygląda to fajnie, za dużo cholerstwo :(
steryd na co dostaje?

_________________
„Niech sobie ten przypis przeczyta elita, że każda śmietanka na deser jest bita”
S.J.Lec.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12-07-2016 11:20 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5790
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
Steryd właśnie na to raczysko.Tyle,że jak 1,5 miesiąca temu miała pobierany fragment tkanki z tej wargi,to wyglądała o niebo lepiej.Dłubanie w tej wardze tylko pogorszyło sprawę :(

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12-07-2016 18:57 
ZBANOWANY
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 14:01
Posty: 5421
Lokalizacja: Libiąż
Płeć: Kobieta
fretki: Arti, Ritmo, Lulu, Farsa, Pitaja, Lucjan
ja bym się zastanowiła czy steryd to dobre wyjście, on dodatkowo osłabia organizm, rak tego typu szybko rośnie, ale steryd może to przyśpieszać.
albo ja mam awersję do sterydów, nie traktuje ich jako leków a jedynie profilaktyki, która stosowana na dłuższą metę jest szkodliwa

_________________
„Niech sobie ten przypis przeczyta elita, że każda śmietanka na deser jest bita”
S.J.Lec.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12-07-2016 22:59 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5790
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
Steryd podaję już u którejś fretki i tylko w nielicznych przypadkach nie widzę efektu (albo chwilowy)-jak u Pepsi.
Na dłuższą metę są szkodliwe,ale jak mam do wyboru chemię albo steryd to wybieram steryd.Dla mnie chemia u zwierząt nie istnieje i ostatnią deską ratunku jest steryd,a u Pepsi to była właśnie ostatnia deska ratunku.
U Zuzi też nie mam wyboru,bo jak steryd odstawię,to znów zacznie dostawać ataków.U Karolci Encorton bardzo ładnie zahamował wzrost guza,a nawet guz się zmniejszył-a czy to przez niego nerki siadły to już się nie dowiem,wiem tylko,że dawki były stosunkowo małe,bo zawsze walczę o jak najmniejsze dawki..Wątrobę miała w bardzo dobrym stanie,a to ona jako pierwsza obrywa.Trzeba też pamiętać,że nie zawsze leki są winne-jak mamy do czyniania z fretką żywioną latami badziewiem,to i organizm źle znosi lekoterapie i leki dopiero dokładają problemów...
Pozostaje mi tylko wspomagać wątrobę i częściej badać krew,monitorując czy wszystko jest ok.
Wiem,ze połączenie vilcacory ze sterydem jest kiepskie,bo jedno odporność obniża,a drugie ma ją podnosić i to się ze sobą kłóci...
Dzisiaj już jestem bezradna,wzięłam wolne i jutro jedziemy do weta.Nie wiem czy wrócimy w komplecie...Rano zauważyłam,że prawe ucho Pepsiny jest zafajdane,a wieczorem już nie dała sobie go dotknąć,trzepie główką :( czy to możliwe,żeby z dnia na dzień raczysko tak postępowało??

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13-07-2016 6:41 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 27-12-2008 20:41
Posty: 400
Lokalizacja: Wiedeń
Płeć: Kobieta
fretki: Lexi :* 8.05.2008 - 15.02.2017 w moim sercu na zawsze
Kochana dziuniu niestety jest to możliwe, wiem to z ludzkiego przykładu, jakiś czas leki działają i spowalniają chorobę ale przychodzi moment że już nic nie pomaga w walce z chorobą i rak atakuje bardzo szybko, wręcz błyskawicznie. Jestem z Wami całym sercem :romance-caress:

_________________
Dobrze widzi się tylko sercem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13-07-2016 7:26 
Avatar użytkownika
F.A.A.
F.A.A.
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 02-11-2013 1:37
Posty: 2473
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
fretki: .
Lilly
Sona
Teddy - vel. Tadziu
Ginewra - Gina
Stefan
Merci (2008-2014) [*]
Focus (2008-2014) [*]
Dziunia jestem z Wami myślami i supłam wszystkie ogony. Bądźcie dzielne. Czekam na wieści :handgestures-thumbsup:

_________________
"Albo masz porządek, albo masz fretki"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13-07-2016 8:02 
Avatar użytkownika
Modefretorzy
Modefretorzy
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 9:51
Posty: 10544
Lokalizacja: Warszawa - Żoliborz
Płeć: Kobieta
fretki: Jaskier, Jagusia i kotofretka Masza
Dziuniu, mocno wspieram i jestem z Wami całym sercem. Trzymaj się kochana.

_________________
Dobrzy ludzie nie krzywdzą zwierząt i nie pozwalają na to innym
Stowarzyszenie Przyjaciół Fretek - FRETKOWA AKCJA ADOPCYJNA
Tel. 606 474 362

[*]Eufrozyna [*]Maks] [*]Patek [*]Zuza - zawsze w sercu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13-07-2016 8:29 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 08-08-2009 16:42
Posty: 532
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
fretki: brygada BBB tj. Brendynka [*] , Bimber [*] i Borysiu [*]
Neta napisał(a):
Kochana dziuniu niestety jest to możliwe, wiem to z ludzkiego przykładu, jakiś czas leki działają i spowalniają chorobę ale przychodzi moment że już nic nie pomaga w walce z chorobą i rak atakuje bardzo szybko, wręcz błyskawicznie. Jestem z Wami całym sercem :romance-caress:


Zgadzam się z Netą, u Borysa też tak było, dopóki leki działały był w dobrym stanie, jak przestały to momentalnie Borys się posypał :(. Sobota guz sie uaktywnił, w niedziele po konsultacjach z dr podałam ostatnia dawkę leku. Poniedziałek widać ze guz robi się czerwony, nie ma żadnej reakcji na podany lek, Borys już nie ten sam, zaczął utykać na jedną łapkę. Wtorek widzę, że ma już problemy z jedzeniem samodzielnie, cały czas podaje leki przeciwbólowe ale i tak jest osowiały, podejmuje decyzję, że już nie walczymy. W środę u dr Ani pomagam mu odejść :(.

<dziunia> napisał(a):
Dzisiaj już jestem bezradna,wzięłam wolne i jutro jedziemy do weta.Nie wiem czy wrócimy w komplecie...Rano zauważyłam,że prawe ucho Pepsiny jest zafajdane,a wieczorem już nie dała sobie go dotknąć,trzepie główką :( czy to możliwe,żeby z dnia na dzień raczysko tak postępowało??


Jeśli vilcacora do tej pory nie zadziałała, to obawiam się, że cudu już nie będzie :(. Jak do tej pory nie znam innej metody niż chirurgiczna, żeby pokonać ten typ nowotworu. Poznałam jednego z pacjentów dr Jagielskiego, golden retrievera, któremu dr usunął cała dolna szczękę, w 2014 roku był 3 lata po chorobie, wolny od nowotworu. Zupełnie nic nie rozbił sobie z braku szczęki. Tylko to był duży pies, i jego przypadku była możliwość wycięcia guza z odpowiednim marginesem.
Dziuniu, jestem z Wami.

_________________
"Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej." Edward Stachura


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13-07-2016 18:35 
ZBANOWANY
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 14:01
Posty: 5421
Lokalizacja: Libiąż
Płeć: Kobieta
fretki: Arti, Ritmo, Lulu, Farsa, Pitaja, Lucjan
Niestety jakakolwiek terapia naturalna (ziołowa czy z udziałem składników naturalnych) musi mieć czas, to nie działa od pierwszego dnia podania :(

_________________
„Niech sobie ten przypis przeczyta elita, że każda śmietanka na deser jest bita”
S.J.Lec.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13-07-2016 19:20 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 27-12-2008 20:41
Posty: 400
Lokalizacja: Wiedeń
Płeć: Kobieta
fretki: Lexi :* 8.05.2008 - 15.02.2017 w moim sercu na zawsze
harpia napisał(a):
Niestety jakakolwiek terapia naturalna (ziołowa czy z udziałem składników naturalnych) musi mieć czas, to nie działa od pierwszego dnia podania :(

Nie istnieje terapia naturalna przeciwko rakowi, można jedynie leczenie onkologiczne uzupełnić naturalnymi preparatami. Leczenie spowalnia, czasem zatrzymuje postęp choroby ale nic więcej, gdy chory organizm nie reaguje już na leki, guz rośnie w zastraszającym tempie i atakuje inne już osłabione organy.

Dziunia czekamy na informację :eusa-pray: :handgestures-fingerscrossed: :handgestures-fingerscrossed: :handgestures-fingerscrossed:

_________________
Dobrze widzi się tylko sercem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13-07-2016 21:17 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5790
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
To już koniec walki.Pomogłam Pepsi odejść...Dzisiaj już nie mogła się załatwić,chodziła od kuwety do kuwety,prawie w nich spała,tak była wykończona :(
Raczysko z dnia na dzień gasiło iskierki w jej ufnych oczkach,tych oczkach,które kupiły mnie jak tylko ją zobaczyłam.
Az mi wstyd,że z jej powodu nie chciałam ich wziąć do siebie.Bałam się starości,chorób i właśnie tego-bólu po stracie.Bo nie ważne ile była-rok,czy miesiąc...do serducha i tak się wkradła :cry: :cry:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13-07-2016 21:46 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 28-11-2010 12:25
Posty: 274
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Płeć: Kobieta
fretki: Bee od Telihold Ferret :D
Fuzinek [*]
Diabliczka [*]
Lola [*]
Filip [*]
Koka [*]
Jadzia tak mi strasznie przykro :-(
Pepsi mała zadziorna iskierko do zobaczenia po tamtej stronie Tęczowego Mostu...

_________________
W życiu piękne są tylko chwile :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14-07-2016 14:24 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 11-02-2014 13:05
Posty: 3980
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
fretki: Lucjan -Lucuś (*) szczęście moje , serduszko moje ,odeszło 4 marca 2015 :(
Lucjan Drugi , znajdka ze schroniska ,od 13 czerwca 2015 :D

za TM Bafi (*)
za TM Marcelek (*) 13.XII. 2015 :(
(*) :(............


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21-07-2016 21:23 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5790
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
Mongi został sam.Czekam,az dotrze do niego,że nie ma już kogo bronić i może się dogada z moimi fretkami.
Póki co był "bezproblemowy",ale zauważyłam ostatnio,że znów linieje.Pojawiają się łyse placki na boczkach,boję się kolejnego raczyska :(

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-07-2016 18:44 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5790
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
Mam podejrzenia,że Mongi jest głuchy albo niedosłyszy.To tłumaczyłoby jego aspołeczność we fretkowym świecie.I jego dziwne zachowania-zrywy kiedy ktoś nagle pojawi się na horyzoncie albo przy dotyku,kiedy śpi.Dogadał się tylko z Pepsi,ale do dziś nie wiem jak to wygladało-czy zaakceptowali się od razu,czy były bójki i się dotarli :niewiem:
Na mój głos praktycznie nie reaguje,ale kiedy włączę odkurzacz,to Mongi się chowa.Ale też nie jestem w stanie powiedzieć czy to jego odgłos go przeraża czy sam widok,bo ma fobie na widok różnych przedmiotów.Panicznie boi się mopa i miotły.Teraz już mniej-ma się na baczności,szczególnie na widok mopa.Jeszcze dwa miesiące temu spierniczał w najbliższą dziurę kiedy widział,że zmierzam z mopem w jego kierunku...
Zrobię kilka testów i go poobserwuję.Jeśli okaże się głuchy to czeka nas ciężka przeprawa przy łączeniu stada i nie wiem czy nie odpuszczę.Ostatni raz tak brutalne walki widziałam tylko między Edkiem i Grubym (też głucholcem)...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-07-2016 23:51 
Avatar użytkownika
F.A.A.
F.A.A.
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 02-11-2013 1:37
Posty: 2473
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
fretki: .
Lilly
Sona
Teddy - vel. Tadziu
Ginewra - Gina
Stefan
Merci (2008-2014) [*]
Focus (2008-2014) [*]
Dziuniu nie poddawaj sie to moze uszczesliwic Was oboje. A glucholce ?potrafia duze sie drzec ale potrafia bardzo zadziwic mimo swego braku sluchu

_________________
"Albo masz porządek, albo masz fretki"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24-07-2016 13:36 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 27-12-2008 20:41
Posty: 400
Lokalizacja: Wiedeń
Płeć: Kobieta
fretki: Lexi :* 8.05.2008 - 15.02.2017 w moim sercu na zawsze
Na moją intuicję te zrywy i strach przed przedmiotami nie koniecznie mogą oznaczać głuchotę. Dziuniu dobrze ze obserwujesz swoje fretkowe dzieci i nie bagatelizujesz żadnych objawów ale na siłę też nie szukaj. Na temat godzenia stadka nie mam kompletnie pojęcia u mnie fretki zawsze szybko się dogadywały, byłam tak złą matką ze nie miały wyjścia tylko trzymać się razem :twisted: albo po prostu miałam zawsze łagodne ogonki :)

_________________
Dobrze widzi się tylko sercem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25-07-2016 18:19 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5790
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
Mongi głuchy nie jest.Klucze nad głową w sekundę postawiły go na nogi :twisted:
Ja nie szukam dziury w całym,to jest biała fretka z białym znaczeniem na głowie i ryzyko u niego jest.A to,że można głuchą fretkę do stada dołączyć,to wiem,tylko pamiętam do dziś jakim kosztem.Gruby lał Edka 3 miesiące,Pączusia prawie 8 dopóki nie opadł z sił przy chorobie.
Mongi jak tylko znajdzie okazję to skacze do moich jak tygrys.Przy pierwszej bijatyce złapał Pączka za wszarz i gdzieś uderzył,bo złamał jej kła (pierwszego załatwił jej Gruby).
U mnie to nie są delikatne przepychanki-to są jatki i mam już tego serdecznie dość...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25-07-2016 23:56 
Avatar użytkownika
F.A.A.
F.A.A.
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 02-11-2013 1:37
Posty: 2473
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
fretki: .
Lilly
Sona
Teddy - vel. Tadziu
Ginewra - Gina
Stefan
Merci (2008-2014) [*]
Focus (2008-2014) [*]
Dziuniu, dogadaj go tylko z jedną fetką na początek. Georg powinien dać z nim radę myślę ;) a jak nie to Tina wytrzymała 8 miesiecy tłuczenie przez grubego to i z nim da rade.

_________________
"Albo masz porządek, albo masz fretki"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01-08-2016 9:12 
Avatar użytkownika
Modefretorzy
Modefretorzy
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 9:51
Posty: 10544
Lokalizacja: Warszawa - Żoliborz
Płeć: Kobieta
fretki: Jaskier, Jagusia i kotofretka Masza
Wydzieliłam z wątku Dziuni dyskusję hodowców. viewtopic.php?f=22&t=26780

_________________
Dobrzy ludzie nie krzywdzą zwierząt i nie pozwalają na to innym
Stowarzyszenie Przyjaciół Fretek - FRETKOWA AKCJA ADOPCYJNA
Tel. 606 474 362

[*]Eufrozyna [*]Maks] [*]Patek [*]Zuza - zawsze w sercu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06-08-2016 18:54 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 27-12-2008 20:41
Posty: 400
Lokalizacja: Wiedeń
Płeć: Kobieta
fretki: Lexi :* 8.05.2008 - 15.02.2017 w moim sercu na zawsze
Hej dziunia! jak się miewa Mongi i reszta twojego futrzanego świata? Dogadują się bandziorki :)

_________________
Dobrze widzi się tylko sercem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13-08-2016 21:11 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5790
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
Mongiemu chyba dobrze samemu :twisted: Nie mam okazji ich połączyć,a jak widzę reakcje Paczka na niego,to mi się odechciewa :roll:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19-10-2016 18:20 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5790
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
Mongi został sam i ma jesienną deprechę...żre jak prosiak i tyje jak prosiak.Ale tyje patologicznie,bo tylko na brzuszku.
Wrześniowe badanie USG wykazało rozrost drugiego nadnercza,a w miejscu po lewym nadnerczu "coś się dzieje"...
11.10 Mongi dostał implant,czekamy na pierwsze efekty i wtedy pójdziemy na kontrolne USG.
Póki co widzę,że futra mu się zmieniać nie chce,a łyse placki,które powstały wiosną przy wymianie futra są dalej.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19-10-2016 20:07 
Avatar użytkownika
Modefretorzy
Modefretorzy
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 9:51
Posty: 10544
Lokalizacja: Warszawa - Żoliborz
Płeć: Kobieta
fretki: Jaskier, Jagusia i kotofretka Masza
Trzymam mocno i głaski posyłam. :)

_________________
Dobrzy ludzie nie krzywdzą zwierząt i nie pozwalają na to innym
Stowarzyszenie Przyjaciół Fretek - FRETKOWA AKCJA ADOPCYJNA
Tel. 606 474 362

[*]Eufrozyna [*]Maks] [*]Patek [*]Zuza - zawsze w sercu.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zamknięty. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 106 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL