www.fretki.org.pl

fretkorum - i wszystko jasne ;)
Teraz jest 19-10-2017 7:58

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor Wiadomość
PostNapisane: 19-08-2014 9:36 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 17:49
Posty: 4132
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: ax aka onyx, ciri, gaja, kita'na, luna, nan, navi, sky, xaxis, fifi aka fee [*], malu [*], caprys [*], niya aka bestyja [*], cassi aka amai [*], agat'h [*], ezio [*], bibi aka bianca blue [*], puma [*], akki [*], nana [*], misia [*]
oczywiscie, ze u fretek jest podobnie, co potwierdzano juz badaniami... :mrgreen:

Cytuj:
Zarys Genetyki Fretek

autor: Geoff Smith
„… Fretki posiadają 40 chromosomów w każdej komórce diploidalnej, z których połowa, jak u innych ssaków, pochodzi od jednego z rodziców. Unikalny zestaw cech stworzony przez zgromadzenie rodzicielskich genów, posiadanych przez każdego szczeniaka, decyduje o jego budowie ciała, kolorze oczu i futra, inteligencji, usposobieniu, płodności, sprawności fizycznej, itd. Nie uwzględnia to wpływu środowiska. Zwierzęta głodzone i źle traktowane nie rozwiną swojego potencjału tak dobrze jak te zadbane. Niewątpliwie w przeszłości, czynniki środowiskowe wywierały ogromny wpływ na selekcję właściwych cech umożliwiających dzikim tchórzom przeżycie w panujących ówcześnie warunkach.

Następstwem udomowienia fretki około 2000 lat temu jest ukształtowanie się innych cech w tym mniej dzikim tchórzu. Udomowienie zapewnia całkowicie nowe i dużo mniej wymagające środowisko. Przy udomowionym zwierzęciu łownym prawdopodobnie ważne jest, aby było łatwe do trzymania i mało wybredne w stosunku do jedzenia. Całkowicie logiczne jest to, że ludzie wybierali do hodowli te zwierzęta, które do nich wracały, podczas gdy te bardziej niezależne gubiły się. Podobny proces selekcji prawdopodobnie trwa nadal pośród dzisiejszych populacji polujących fretek.

Ludzie hodujący fretki automatycznie wybierali takie, które najlepiej spisywały się przy polowaniach. Te, które przychodziły na wołanie, z łatwością wypędzały zdobycz z nor, pozwalały się dotykać bez mocnego gryzienia oraz były zdrowe pomimo trzymania w grupach i w małych klatkach, były na przestrzeni lat nieproporcjonalnie częściej wybierane do rozmnażania spośród reszty zwierząt. Ponadto, ludzie nieumyślnie wybierali te najbardziej chętne do zabawy!

Efektem tego wieloletniego procesu jest udomowiona wersja Mustela putorius, która wydaje się, że zachowała młodzieńcze cechy figlarności i umiejętności do życia w grupie. Mózg fretki jest znacznie mniejszy niż jej dzikiego kuzyna. Po osiągnięciu dojrzałości tchórz zwykle wiedzie samotne życie oraz przewyższa siłą i wielkością fretkę. Próby hodowania dzikich tchórzy były utrudnione przez ich niesamowicie nerwowe usposobienie. Kiedy dzikie tchórze krzyżowano z udomowionymi fretkami, aby wzmocnić linie krwi, pierwsze pokolenie hybryd demonstrowało podobny typ osobowości, jak ich dziki rodzic. Prawdziwa udomowiona fretka jest neotenicznym1) tchórzem, która na przestrzeni lat wykazała się brakiem sprawności fizycznej potrzebnej do przetrwania w australijskim buszu. …”

1) neotenia – opóźnienia w rozwoju genetycznym pewnych grup genów, będące oznakami procesu ewolucyjnego, w którym wzrost gatunku zwalnia do tego stopnia, że dorośli zachowują wiele cech uprzednio widzianych u młodocianych osobników.


dlatego tak wielu z nas sie oburza na nadinterpretacje ghiji w odniesieniu do wnioskow 2 wetek z Holandii... :mrgreen:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01-09-2014 10:47 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 22-11-2012 18:24
Posty: 176
Płeć: Kobieta
fretki: Alba
doti napisał(a):
Przede wszystkim, czy każdą wypowiedź trzeba zaczynać od jakiegoś zarzutu, czy jakichś złośliwości? Zawsze to samo... Jak się nie zgadzam, to mówię otwarcie. Nikogo nie obrażam i żadne moje słowa na to nie wskazują, tak więc proszę Cię, nie obrażaj także mnie.

Możesz mnie uważać za niedouczoną, to są Twoje wizje i wnioski, co nie zmienia faktu, że jest to teza tej konkretnej Pani Doktor i ja mogę się z nią nie zgadzać. Nie są to badania powszechnie uznane za niosące jedyną i słuszną prawdę, więc nie można wychodzić z założenia, że tak jest i koniec kropka. Szczególnie, że tak jak sama stwierdziłaś, póki co jest to rzucenie pustego hasła, trochę też podrzucanie go do różnych wątków, bez żadnego głębszego tłumaczenia, bez artykułów, materiałów...



Zgadzam sie z doti... tu na forum niektore osoby potrafia tylko wyrzucac i pisac zlosliwosci, i od razu odniechciewa sie tutaj zagladania.... jak ktos niezarejstowany to czyta to nawet odniechciewa mu sie rejestrowac...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18-01-2016 14:45 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 13:02
Posty: 5377
Lokalizacja: Warszawa/Sadyba
Płeć: Nie określono
fretki: Albert, Mississipi, SpeedUcha, Księciunio-Gapcio, Linka-Pętelka na zawsze w moim sercu [*]
Ktoś tu kiedyś pytał o przykład - jak wygląda nie-zabawa fretek:
https://www.facebook.com/lucyna.plackowska/videos/958653364211636/
Tych co nie mają FB przepraszam, ale Lucyna nie powiesiła filmu na innym serwerze.

_________________
Zanikam...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16-07-2017 20:39 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 27-06-2009 2:11
Posty: 272
Lokalizacja: Białystok
Płeć: Kobieta
fretki: Anakin
Wiem, że temat jest już stary, ale chciałabym dorzucić moje świeże spostrzeżenie.

3 dni temu dołączyłam do mojej fretki (3-letni, zaimplantowany samczyk Anakin) kolegę (1,5-roczny, niekastrowany samczyk Jinn). Anakin znał inne fretki i zawsze był do nich bardzo "socjalny". Za to Jinn od czasu odłączenia od rodzeństwa i matki nie miał w ogóle kontaktu z innymi fretkami. Jinn po pierwszym obwąchaniu Anakina zaczął intensywnie gugać i wykazywać cały wachlarz nieagresywnych zachowań dominacyjnych: napieranie ciałem, wgryzanie się w kark i przewracanie Anakina, próby kopulacji, obsikiwanie, wspinanie się na Anakina i przygniatanie go całym ciałem. Dodatkowo ocieranie się o niego i w ogóle o wszystko i obsikiwanie całego domu. ;) Nie było to jednak aż tak nachalne, jak się obawiałam. Pierwszego dnia sami wybrali spanie w jednej klatce. Chwilę leżeli na hamaku, ale Jinn nadal próbował dominować Anakina (a przynajmniej ja tak interpretuję jego zachowanie). W nocy spali na oddzielnych piętrach. Anakin nie reagował na "zaczepki" Jinna i traktował go normalnie, zachęcając do zabawy.

Drugiego dnia rano Jinn nadal próbował dominować Anakina, ale w jego zachowaniu pojawiła się lekkość i skoczność. Wieczorem zaś Jinn zaczął gugać w innym tonie, zaczął podskakiwać, skakać wokół Anakina, zaczęli razem "brykać", ganiać się z rozluźnionym ciałem, lekko, skocznie. Widziałam dużą różnicę w Jinnie w porównaniu do początkowego "ciężkiego" łażenia z napiętym, napuszonym ciałem i obsikiwania. Ich interakcje straciły pewną, hmm, intensywność. Jinn wgryzał się w kark Anakina lekko, ale z charakterystycznym napięciem i "dążeniem" do celu (wiecie o co mi chodzi?...), a teraz przestał. Spali razem na hamaku całą noc.

Dzisiaj od rana biegali, gugali i brykali jak małe szczeniaki. W hamaku spali wtuleni w siebie, z brzuchem do góry, powykręcani na wszystkie strony jak to tylko fretki potrafią i totalnie w siebie zaplątani. ;) Jinn pozwalał Anakinowi skakać na siebie, podgryzać się i turlać razem po podłodze, robili to bardzo zabawowo i z charakterystycznym rozluźnieniem ciała, które pozwala im skręcać się i "rozpływać".

Nie mam dużego doświadczenia z fretkami, nie miałam wielu fretek. Jednak widząc takie zachowania, a też taką ich zmianę, ciężko mi uwierzyć, że brykają, bo chcą przepędzić się z terytorium. Wcześniej miałam kastrowane samce, więc to inna bajka. Ale teraz mam (chwilowo) niekastrowanego pana i widać wyraźnie, co jest, a co nie jest zachowaniem dominacyjnym i terytorialnym. Może się mylę, ale dokładnie takie same zachowania "dominacyjne" i "zabawowe" widziałam u psów i u szczurów. U szczurów były wręcz identyczne z frecimi. Ciężko mi uwierzyć, że mylę się w interpretacji aż tak bardzo.



Czy może wiecie, czy badania tej wetki z Niemiec były replikowane?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL