www.fretki.org.pl

fretkorum - i wszystko jasne ;)
Teraz jest 17-11-2019 16:57

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 26-07-2014 10:58 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 13:02
Posty: 5377
Lokalizacja: Warszawa/Sadyba
Płeć: Nie określono
fretki: Albert, Mississipi, SpeedUcha, Księciunio-Gapcio, Linka-Pętelka na zawsze w moim sercu [*]
BALROG napisał(a):
Ktoś jak chce mnie przekonać to musi się postarać, wykazać mi ze się mylę , że moje odczucia i sposób widzenia jest zły.
Wejdę w Twój sposób prowadzenia rozmowy - mam w d...pie przekonywanie Ciebie do czegokolwiek. Jak również staranie się i wykazywanie.

Kiedy już znajdę czas i chęci, to opiszę to, czego się dowiedziałam. Każdy zrobi z tymi informacjami co zechce.
I tyle.

BTW, Warszawiacy mogą zapytać dr Ani, czy fretki są stadne, czy terytorialne :teasing-neener: I niech Ci odważni w podważaniu opinii dr Roest - bo ona jest anonimowa, w oczy powiedzą dr Ani, że się nie zna :mrgreen:

_________________
Zanikam...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 13:21 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
Kolegium FFR
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 07-08-2007 9:58
Posty: 1145
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Zołzia i Gamoń

Benek, Aston- zawsze w moim sercu...
ghja napisał(a):
.....prowadzi badania nad fretkami, a nie tylko leczy fretki...

Ja poproszę o zwięzłą (w sensie taką, żeby nie zajęła dużo Twojego czasu ;) ) odpowiedź, jak wyglądają owe "badania nad fretkami".


ghja napisał(a):
...czy fretki są stadne, czy terytorialne...

Nie bardzo rozumiem tok Twojego "profesjonalnego" rozumowania :?
Co to znaczy stadne, czy terytorialne? Czy stadność wyklucza terytorializm? :shock:
Albo inaczej- czy terytorializm według Ciebie równa się samotność :shock:

_________________
Serce me na części podzielone
Każda z tych części ma inne ciało
Wiem, że kiedyś poranek oczu Waszych nie otworzy,
Chcę, aby wtedy zamknął i moje
Niech te części znowu w jedno serce się scalą….


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 13:55 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kolegium FFR
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 20-09-2007 19:30
Posty: 1374
Lokalizacja: Aalst, Belgia
Płeć: Kobieta
fretki: Pancho (*) , Milou, Spirou
http://www.frettenkliniek.nl/medewerkers

stokrotka, tu masz link o pracy tej Pani doktor, po kolei będę Wam tłumaczyć ale proszę o chwilkę cierpliwości bo mam chore dziecko obecnie i nie dosypiam nocy. Obiecuje ze rozwiniemy temat



Dla niecierpliwych ghja podała link, ja postaram się od poniedziałku coś przetłumaczyć, sama napisałam do dr Roest ( i skończmy może z nazywaniem ja guru bo ja to obraża, sama to zaczęłam i jest mi przykro ze tak to zostało odwrócone) co by mogła udostępnić, ale to nie jest tak ze dr Roest jakoś próbuje na sile ludzkość przekonać do swoich racji i ona nie będzie zabiegać o to aby wszyscy poznali jej teorie, ona ma swoich pacjentów - każdy jest mile widziany i tyle. My z ghja Wam nie mówimy ze musicie nam wierzyć, my chcemy Wam pokazać, ze jest doktor, która zajmuje się w swoim życiu zawodowym tylko i wyłącznie fretkami, nie przyjmuje psów, chomików, szczurów , u niej są tylko fretki i ma naprawdę dużą wiedzę, udokumentowaną sukcesami w leczeniu. Można śledzić jej poczynania na facebooku, ale to tylko dla chętnych, kto nie wierzy niech chowa sobie fretki tak jak chce. Nawet mi powiedziała mój Milou ma chorobę od stresową - Helicobacter Pylori i ja zrobię jak chce, ale jeśli chce aby lekarstwa zadziałały i choroba nie wróciła to jest do tego jedyna droga zredukować stres i dlatego u mnie stoją dwie klatki.
Miałam w domu niedowiarka mojego męża, który pół roku temu schował druga klatkę i niestety Milou sie ponownie nam rozchorował, i w maju klatka została rozłożona z powrotem przez mojego męża bez żadnych dyskusji, Milou znowu przeleczony i teraz są dwie klatki i zostaną dwie.Tak zamierzam zrobic, napisałam do Pani doktor co jest mi w stanie udostepnic jako prace.
Chętnie bym sie podjęła napisania czegoś od siebie czego od niej się nauczyłam ale po prostu nie jestem w stanie.
Wtedy ten temat gdybym ja go opisała bardzo by zbladł, nie ośmieliłam bym się tłumaczyć jej teorii po swojemu po prostu, jestem na to za słaba merytorycznie.
W Ghjq gadałam o tym miesiącami ale dopiero przyjazd Gaby, i rozmowa bezposrednia jej uświadomiła całość zjawiska.

I teraz NAJWAŻNIEJSZE z tą tezą można się zgadzać albo nie. My Wam nic nie narzucamy, my Was nie atakujemy więc prosze i nas nie atakować. Na nasze siły spróbujemy Wam to przekazać w trosce o fretki, tych którzy nie będą zadowoleni argumentacją zapraszam do wertowania stron pochodzących od tej pni doktor jak innych doktorów z holandii, jak np dr Nico. Oni na uniwersytetach mają kasę na badania i robią to. Wiem że bariera jest dla Was język bo holenderski łatwy nie jest ale dr Roest jak dr Nico mówią po angielskum ale prace do których ja mam dostęp są po holendersku.

Ja do tamtej pory tez myślałam ze fretka jedynak jest nieszczęśliwa, ze skakanie po sobie dwóch fretek to zabawa, gryzienie po szyi to zabawa itd, ale chodzi o to że takie przebywanie w sytuacji stresowej dla fretki zdominowanej jest to stres, powoduje to choroby odstresowe. Więcej od siebie nic nie mówię tylko będę się starała kawałek po kawałku wklejać dla zainteresowanych tłumaczenia jej prac i zapraszam do dyskusji osoby zainteresowane, tym z góry negujących chciałabym poprosić o spokojne podejście do tematu ewentualnie nie śledzenie go, bo nie chodzi tu o kolejną kłotnie tylko o porcje informacji.
I nie bójcie sie nie będzie to tytuł - czy powoli zabijasz swoja fretke fundując mu kumpla.

Proszę Was o takie spokojne potraktowanie tematu, nikogo tu na siłę do niczego nie przekonujemy.

-- dodano: Sat Jul 26, 2014 2:13 pm --

stokrotka tu jest trochę odpowiedz na Twoje pytania.
Badania prowadzi lecząc swoich pacjentow, obserwacje, zapisy , potem konsultacja z innymi lekarzami ewentualnie

tu skopiowane z innego wątku

Oczywiście że potwierdzam, przy wizycie wypełniasz formularz, która dotyczy jedzenia, zachowania, spania, itd. pytania sa bardzo szczegółowe, np czy fretka kaszle, czy jest mniej aktywna, czy pije więcej, czy zlizuje mocz, czy ma zawieszki, czy spi z innymi, czy ostatnio coś się zmieniło, pytań jest masa, sa pytania o kupę o to czy dana fretka je jako pierwsza, czy obsikuje kąty, no ;usisz przeanalizawac wszystko,
przy kolejnych wizytach jesli jest to kontynuacja leczenia. wszystko jest zapisywane przez doktor w komputerze na koncie Twojego zwierzaka i doktor odczytuje wcześniejsze zapiski, potem zaczyna się obmacywanko i jest to specyficzne badanie, badana jest za każdym razem cała fretka od ogona do czubka głowy, gardło, jak fretka zagryza ołowek, uszy , jak znosi zwis za szyję - doktor szuka źródeł bólu. Przy chorobach trzeba przyjeżdżać ze zdjęciami kup, filmami ataków lub zachowań.
Potem badane są parametry które podczas wywiadu albo macanka zaniepokoiły dr Roest, pobierana est albo krew albo doktor wyciska mocz w fretki :shock: tak wyciska.
Oprócz tego dr Roest współpracuje z uniwersytetem w Eindhoven ostatnio na temat chorób ucha środkowego u fretek. Jej prace przedstawione są co roku na sympozjum fretek.

Co do innych metod nie wnikałam ale ktoś kto prezentuje swoje prace na sympozjach nie prezentuje czegoś co wymyślił podczas siedzenia na leżaku i patrzenia w chmury. W sympozjach uczestniczą oczywiscie też inni lekarze weterynarii, ale wszyscy są mile widziani.

_________________
Obrazek
Pancho (*) i Milou - bez Was moje życie
byłoby poukładane, spokojne i takie nijakie - musialo to stac sie nieaktualne?

Pancho 08.05.2006 -10.11.2012 Jak bez Ciebie zyc?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 14:34 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
Kolegium FFR
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 07-08-2007 9:58
Posty: 1145
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Zołzia i Gamoń

Benek, Aston- zawsze w moim sercu...
klusko, przyznam, że z niecierpliwością czekam na twoje tłumaczenia, bo jak na razie, to jest nic innego, jak wciskanie jedynej słusznej teorii, bo jakaś tam pani doktor tak mówi i koniec. Przepraszam, ale tak to wygląda...
Bardzo mnie zastanawiają te badania, jak one wyglądają, skoro istnieją, bo to, co opisałaś, w żaden sposób nie tłumaczy tezy na temat fretki-samotnika. I proszę mi tu nie pisać o terytorialności, bo to są dwie różne kwestie. Bo z tym, że fretki są terytorialne, jak najbardziej się zgadzam, z tą drugą teorią, no cóż, niekoniecznie :lol:
Tu moim zdaniem problem jest dużo bardziej złożony niż- "masz trzy fretki i bardzo je krzywdzisz"... :lol:


I jeszcze jedno pytanie, poza konkursem. Jaką dietę poleca pani doktor? Ale proszę o szczerą odpowiedź ;)

_________________
Serce me na części podzielone
Każda z tych części ma inne ciało
Wiem, że kiedyś poranek oczu Waszych nie otworzy,
Chcę, aby wtedy zamknął i moje
Niech te części znowu w jedno serce się scalą….


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 15:32 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 1:12
Posty: 1166
Płeć: Kobieta
fretki: [*]
Ghija i kluska - ciekawe to co piszecie. Z linkami podanymi chetnie sie zapoznam. Szukalam wczoraj informacji na necie, po polsku i angielsku, wszedzie pisali o towarzyskosci fretek, na roznych forumach zalecane wrecz trzymanie fretek w grupach. Na pewno stwierdzenie o terytorializmie fretek spotka sie z oburzeniem a nawet wrogoscia. Proponuje jednak zapoznac sie z informacjami. I jestem przekonana, ze ani ghija ani kluska nie beda namawiac do likwidowania stad, tak aby zostala tylko jedna. Mozna zastanowic sie nad rozwiazaniem takim jak u kluski (dodatkowa klatka). Mozna rowniez zastanowic sie na przyszlosc nad braniem kolejnych fretek.
Jeszcze raz dziekuje ghiji za informacje. Kocham fretki, czesto mi ich brakuje, ale na razie zrezygnowalam z tych zwierzakow. Ale wlasnie dlatego, ze kocham te zwierzaki chcie wiedziec o nich jak najwiecej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 15:54 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Kobiety
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 18:41
Posty: 822
Lokalizacja: Rzym
Płeć: Nie określono
Propagujcie tak dalej niepotwierdzone teorie jedynej wetki na swiecie co tak twierdzi, juz widze jak ludzie zaczna w to wierzyc i co bedzie z adopcjami, kto ma jedna nie wezmie wiecej, kto ma duzo moze zaczna oddawac nagminnie. Swoja droga znana swiatowa specjalistka fretkowa a cos nie mozna znalezc jej na pubmed, dziwne. Napewno pani vet odroznia fretke od norki ?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 16:04 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 04-06-2013 16:21
Posty: 51
Lokalizacja: Nowy Targ małopolskie
Płeć: Kobieta
fretki: Kuma (Alex ArgentoVivo)


kot Haru
Jeżeli mogę wtrącić swoje trzy grosze...

Nie mam doświadczenia z fretkami od razu za to przepraszam, ale patrząc na koty, to samotnicy i zwierzęta terytorialne, a jednak ciężko znaleźć osobę z jednym kotem w domu, różnie ze sobą żyją, czasami w przyjaźni, czasem jest wrogość, a czasami są po prostu neutralne, ale nikt tak intensywnie nad tym nie myśli, chociaż każdy wie, że kto to samotnik. ;)

_________________
Obrazek

http://velvetmedium.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:03 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Kobiety
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 18:41
Posty: 822
Lokalizacja: Rzym
Płeć: Nie określono
Stokrotka znalazlam odpowiedz co pani spec poleca jako zywienie fretek:
http://www.frettenkliniek.nl/voeding/vo ... an-de-fret
no coz poleca jedne z gorszych suchych karm

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:07 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 1:12
Posty: 1166
Płeć: Kobieta
fretki: [*]
ewa37 napisał(a):
Propagujcie tak dalej niepotwierdzone teorie jedynej wetki na swiecie co tak twierdzi, juz widze jak ludzie zaczna w to wierzyc i co bedzie z adopcjami, kto ma jedna nie wezmie wiecej, kto ma duzo moze zaczna oddawac nagminnie. Swoja droga znana swiatowa specjalistka fretkowa a cos nie mozna znalezc jej na pubmed, dziwne. Napewno pani vet odroznia fretke od norki ?
Ja odczulam to jako informacyjny post a nie propaganda czy wciskanie pogladow. I nikt nie napisal o oddawaniu fretek, ktore sie ma.

-- dodano: Sat Jul 26, 2014 11:10 am --

meri napisał(a):
... ale patrząc na koty, to samotnicy i zwierzęta terytorialne, a jednak ciężko znaleźć osobę z jednym kotem w domu, różnie ze sobą żyją, czasami w przyjaźni, czasem jest wrogość, a czasami są po prostu neutralne, ale nikt tak intensywnie nad tym nie myśli, chociaż każdy wie, że kto to samotnik. ;)
Moze by sie przydalo pomyslec nad tym tez. Sa osoby, ktore maja po 10 I wiecej kotow w naprawde malych pomieszczeniach i sa szczesliwe (te osoby). A koty?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:12 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
Kolegium FFR
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 07-08-2007 9:58
Posty: 1145
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Zołzia i Gamoń

Benek, Aston- zawsze w moim sercu...
Jeszcze mam jedno pytanie. Dla mnie bardzo ważne. Jak ekspert od fretek rozróżnia szczęśliwie bawiące się rodzeństwo (bo z tego co zrozumiałam, rodzeństwo może żyć razem), od nieszczęśliwie "bawiących" się obcych sobie fretek? I jeszcze od szczęśliwego jedynaka bawiącego się ze swoim opiekunem?
Bo znam dość dokładnie te trzy obrazy i ja, swym laickim okiem, nie widzę różnicy :(




ewa37 napisał(a):
Stokrotka znalazlam odpowiedz co pani spec poleca jako zywienie fretek:
http://www.frettenkliniek.nl/voeding/vo ... an-de-fret
no coz poleca jedne z gorszych suchych karm

dzięki ewa37, doczytałam.
I jeszcze chciałam napisać, że nie przez przypadek zadałam to pytanie (i nie chodzi mi tu o powyższy artykuł) ;)

_________________
Serce me na części podzielone
Każda z tych części ma inne ciało
Wiem, że kiedyś poranek oczu Waszych nie otworzy,
Chcę, aby wtedy zamknął i moje
Niech te części znowu w jedno serce się scalą….


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:14 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Kobiety
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 18:41
Posty: 822
Lokalizacja: Rzym
Płeć: Nie określono
AniaR napisał(a):
ewa37 napisał(a):
Propagujcie tak dalej niepotwierdzone teorie jedynej wetki na swiecie co tak twierdzi, juz widze jak ludzie zaczna w to wierzyc i co bedzie z adopcjami, kto ma jedna nie wezmie wiecej, kto ma duzo moze zaczna oddawac nagminnie. Swoja droga znana swiatowa specjalistka fretkowa a cos nie mozna znalezc jej na pubmed, dziwne. Napewno pani vet odroznia fretke od norki ?
Ja odczulam to jako informacyjny post a nie propaganda czy wciskanie pogladow. I nikt nie napisal o oddawaniu fretek, ktore sie ma.

tak post informacyjny ze nalezy miec jedna fretke, czyli jak w to ludzie uwierza to jakie moga byc skutki ?
czemu naprawde swiatowi specjalisci od fretek twierdza co innego ? dlaczego po latach obserwacji Szajcarzy nie dadza Ci zezwolenia jesli nie wezmiesz conajmniej 2 fretek ?
Obrazek
oto jak znana jest pani guru w swiecie veterynaryjnych specjalistow, publikujacych powazne prace naukowe, a nie bzdury wyssane z palca, owszem mozna tez zaistniec slawa swiatowa w glupocie

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:21 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 13:02
Posty: 5377
Lokalizacja: Warszawa/Sadyba
Płeć: Nie określono
fretki: Albert, Mississipi, SpeedUcha, Księciunio-Gapcio, Linka-Pętelka na zawsze w moim sercu [*]
meri napisał(a):
Jeżeli mogę wtrącić swoje trzy grosze...

Nie mam doświadczenia z fretkami od razu za to przepraszam, ale patrząc na koty, to samotnicy i zwierzęta terytorialne, a jednak ciężko znaleźć osobę z jednym kotem w domu, różnie ze sobą żyją, czasami w przyjaźni, czasem jest wrogość, a czasami są po prostu neutralne, ale nikt tak intensywnie nad tym nie myśli, chociaż każdy wie, że kto to samotnik. ;)


Koty podobnie jak fretki sa terytorialne, a nie stadne. Roznica miedzy jedna i druga grupa jest diametralna. Tygrysy maja swoje tereny łowieckie, na ktorych polują SAME. Wilki poluja w grupie i maja w niej hierarchię ktora jest podstawą funkcjonowania STADA.
Nie wiem, jak to wyglada w Polsce, bo sie nie interesowałam, ale w Holandii dr Roest pokazala mi dluga sciane pelna roznych specjalistycznych karm dla kotow - te karmy maja na celu niwelowanie dolegliwości. Miejsce z produktami dla psow bylo o wiele mniejsze. Bo psy zyjac z nami lepiej sobie radza ze stresem bedac zwierzetami stadnymi.

Dopisze na czym polega badanie dr Roest - ona zestawiw m.in. wynikajacy z roznych warunkow poziom stresu z zachorowalnością. U ludzi stres jest takze czynnikiem ryzyka mnostwa chorob z nowotworami na czele.

Co do karmienia, to mnie zalecila BARF. Nie bylo mowy o żadnej suchej karmie. Z duza ostroznoscia potraktowala samodzielne dobieranie suplementacji - zresztą sama uwazam to za karkolomne, gdy nie poświęci sie temu tyle czasu i zaangazowania ci anathea uzywwjsc tak wielu skladnikow. Ja ciagle sie boje, ze czegos daje za duzo lub za malo - bo nie bede zmyslac, ze mierze to dla kazdej fretki z aptekarska dokładnością.

Tak jak napisala Kluska - nie chodzi o pozbywanie sie zwierzakow, ale zapewnienie im wlasciwych warunkow. W skrocie - kazda fretka ma miec swoje miejsce, do którego nie maja dostępu inne fretki. Tam powinna dostawac jedzenie i spac. Natomias na terenie neutralnym fretki moga byc razem - jesli zabawa polega na ganianiu sie, a nie na skakaniu na siebie, co we fretkowym jezyku oznacza raczej "wynocha" niz, ale "fajnie mi z toba".

_________________
Zanikam...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:25 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kolegium FFR
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 20-09-2007 19:30
Posty: 1374
Lokalizacja: Aalst, Belgia
Płeć: Kobieta
fretki: Pancho (*) , Milou, Spirou
stokrotka napisał(a):
klusko, przyznam, że z niecierpliwością czekam na twoje tłumaczenia, bo jak na razie, to jest nic innego, jak wciskanie jedynej słusznej teorii, bo jakaś tam pani doktor tak mówi i koniec. Przepraszam, ale tak to wygląda...
Bardzo mnie zastanawiają te badania, jak one wyglądają, skoro istnieją, bo to, co opisałaś, w żaden sposób nie tłumaczy tezy na temat fretki-samotnika. I proszę mi tu nie pisać o terytorialności, bo to są dwie różne kwestie. Bo z tym, że fretki są terytorialne, jak najbardziej się zgadzam, z tą drugą teorią, no cóż, niekoniecznie :lol:
Tu moim zdaniem problem jest dużo bardziej złożony niż- "masz trzy fretki i bardzo je krzywdzisz"... :lol:


I jeszcze jedno pytanie, poza konkursem. Jaką dietę poleca pani doktor? Ale proszę o szczerą odpowiedź ;)


Pani doktor poleca diety niedostepne z Polsce, są to diety typu Carnibest ( mrozone gotowe mieszanki zbilansowane wit-mineralnie) w opcji albo dla fretek albo psow czy kotow albo jednodnioze kurczaki, gdy to jest niedostepne karmy fretkowe lub mieszane typu mieso plus karmy ale karma w wiekszosci, gdyż uważa gdy sie samemu bilansuje mięso to może z tego wyjść większa krzywda niz korzyść.

Gdy jeszcze raz stokrotko uslysze ze cos komu wciskam i ze to jakas propaganda to sie po prostu wkurze i nie bede ladowac swojego prywatnego czasu w to wszystko i tak jak wczesniej usune sie z forum bo tu tylko wrogość panuje a po co to?
Ja nie jestem w stanie niczego propagandowac, jestem za glupia na to i nie mam na to czasu, dziele sie wiedza z wami z milosci do fretek i tyle: kto chce skorzysta ; kto nie, niech nie czyta.

I wstrzymajcie sie z głupimi komentarzami az wstawię tu coś co jest jej pracą, bo jeszcze nic tu nie ma a już jest wielkie oburzenie.

Ewa. A dlaczego dla Ciebie lepsi są szwajcarzy niż Holendrzy, bo mają takie zdanie jak Ty? Tylko dlatego?

_________________
Obrazek
Pancho (*) i Milou - bez Was moje życie
byłoby poukładane, spokojne i takie nijakie - musialo to stac sie nieaktualne?

Pancho 08.05.2006 -10.11.2012 Jak bez Ciebie zyc?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:31 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Kobiety
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 18:41
Posty: 822
Lokalizacja: Rzym
Płeć: Nie określono
Kluska, mowia to Szwajcarzy, Wlosi, Austriacy, Francuzi, Amerykanie itd wiec mam wierzyc jednej Holenderce ? zreszta widac ze najwiekszy syf hodowlany jaki robia w swiecie fretek to Holendrzy to mam uprzeszenia i do poziomu ich wetow :teasing-neener:
czemu wiec przyklad osobisty takie terytorialne, tak lubia samotnosc to klatka 3 pietra, wisi 10 hamakow legowisk, a 7 bedacych w niej fretek upycha sie na jeden hamak i szczesliwe w objeciach spia ?
Owszem sa przypadki osobnicze fretek samotnikow, albo bezsensowne jest stresowanie fretki strszej lub chorej dokladajac nowego freciaka, ale to sa oddzielne sytuacje.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:37 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kolegium FFR
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 20-09-2007 19:30
Posty: 1374
Lokalizacja: Aalst, Belgia
Płeć: Kobieta
fretki: Pancho (*) , Milou, Spirou
To wyjdź proszę z tego działu ze swoimi uprzedzeniami, na nich tu dyskusji nie będziemy opierać.

_________________
Obrazek
Pancho (*) i Milou - bez Was moje życie
byłoby poukładane, spokojne i takie nijakie - musialo to stac sie nieaktualne?

Pancho 08.05.2006 -10.11.2012 Jak bez Ciebie zyc?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:38 
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 09-01-2010 16:02
Posty: 34
Płeć: Nie określono
Poczytałam, również poszukałam informacji o tej Pani Doktor i przykro mi, ale nie znalazłam żadnych ważnych informacji odnoście jej specjalizacji w behawiorze fretki.
Fakt, że jest weterynarzem nie czyni jej automatycznie psychologiem zwierzęcym, a "badania" na podstawie ankiety nie są miarodajne i wprowadzają jedynie niepotrzebny zamęt.

Wasza pani Guru fretkami poważnie zajmuje się od 2001 roku (tak pisze na stronie), jak widzę piszą tu osoby, które fretki posiadają duzo dłużej, powiem nieśmiało, że zastanowiłabym się kto od kogo uczyć się powinien :>

Wracając do tematu fretki samotnika, fretka nie jest zwierzęciem stadnym, jest średnio terytorialna (samice, samce nie utrzymują terytorium) a po wyeliminowaniu bodźców jakimi są hormony w czasie okresu rozrodczeniu, jest również niezmiernie towarzyska. Sama posiadam więcej niż jedną fretkę, a mój staż fretkowy również liczę w latach (i to nie paru), nie nazwę się guru, ale te naście lat obcowania z fretkami róznej płci, wieku, charakteru dało mi możliwość stwierdzenia jadnego, Wasza Pani Guru brnie w złą stronę, widziałam fretki, które umierały z tęsknoty za "tą drugą", widziałam takie, które odmiawiały jedzenia gdy zabrakło przyjaciela, takie, które musiały dostawać leki uspokajające tak duża była tęsknota i ból za utraconym towarzyszem i nie mówię tu o fretkach starych, które żyły ze sobą od lat. Nikt nie może decydować o tak radylanych zmianach, nie mając włąsnego doświadczenia w życiu z tym zwierzęciem pod jednym dachem, ja nie uczę matki wychowywać swoje dzieci, nie uczcie więc mnie, jak na siłę mam "uszczęśliwiać" moje fretki.

Sugeruję właczyć myslenie, ghja, kluska, pisząc w takim stylu zapewne trafi się osoba średnio rozgarnięta, która ten fakt weźmie sobie do serca, tworząc piramidę zdarzeń i błędnych, krzywdzących informacji, koło raz pchnięte będzie się toczyło coraz szybciej...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:43 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Kobiety
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 18:41
Posty: 822
Lokalizacja: Rzym
Płeć: Nie określono
kluska napisał(a):
To wyjdź proszę z tego działu ze swoimi uprzedzeniami, na nich tu dyskusji nie będziemy opierać.

nie jestes modem zeby mnie wyganiac, pewnie najlepsza dyskusja jest z osobami co maja takie zdanie jak Ty ? narazie udawadniacie bezpodstawne glupoty, wizje ( no tak Holendrzy maja luksus do latwego dostepu do trawki ) jednej na swiecie osoby.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:44 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
Kolegium FFR
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 07-08-2007 9:58
Posty: 1145
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Zołzia i Gamoń

Benek, Aston- zawsze w moim sercu...
kluska, uspokój się :roll:
Wyskakujecie razem z ghja z teorią wyjętą z kapelusza, bez żadnego podparcia, ludzie przyjmują ją z uśmiechem na twarzy (co jest naturalne), jeszcze inni zadają pytania, a Ty się oburzasz, jakby ktoś Cię obraził w straszny sposób.
Trochę dystansu do tego wszystkiego, bo jak na razie spinasz się tylko Ty.


Jedynym Waszym argumentem jest fakt, że jakaś pani doktor "robi badania" (cokolwiek to znaczy) nad fretkami i ona się zna. Koniec, kropka. I po tym, przeciętny człowiek, może uznać, że zwyczajnie wciskacie kit, nic więcej...

_________________
Serce me na części podzielone
Każda z tych części ma inne ciało
Wiem, że kiedyś poranek oczu Waszych nie otworzy,
Chcę, aby wtedy zamknął i moje
Niech te części znowu w jedno serce się scalą….


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:52 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kolegium FFR
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 20-09-2007 19:30
Posty: 1374
Lokalizacja: Aalst, Belgia
Płeć: Kobieta
fretki: Pancho (*) , Milou, Spirou
Wiecie co, ja sobie daje spokoj.

Przesle tlumaczenie artykulu AniR i osobom ktore sa zainteresowane, nie mam ochoty staczac tu walki, to mialo byc tylko informacyjnie dla Was, a ten kto by chcial zasosowalby to , kto nie to nie.

Ale mi sie juz nie chce. Ja mam swoje zycie poza forum i dobrze mi tam.
Mozna usunac temat. Osoby zainteresowane moga mnie zaczepic na FB.

_________________
Obrazek
Pancho (*) i Milou - bez Was moje życie
byłoby poukładane, spokojne i takie nijakie - musialo to stac sie nieaktualne?

Pancho 08.05.2006 -10.11.2012 Jak bez Ciebie zyc?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 17:57 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
Kolegium FFR
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 07-08-2007 9:58
Posty: 1145
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Zołzia i Gamoń

Benek, Aston- zawsze w moim sercu...
kluska, wiesz, że Cię uwielbiam, ale jestem zaskoczona Twoim zachowaniem :shock:
Po co to robisz, czemu nie chcesz zwyczajnie podyskutować? Przecież jesteś nie tylko dorosła, ale i inteligentna.
Ja zadaję te pytania, bo chcę znać odpowiedź, a Ty się obrażasz :?




ghja napisał(a):
.....zabawa polega na ganianiu sie, a nie na skakaniu na siebie, co we fretkowym jezyku oznacza raczej "wynocha" niz, ale "fajnie mi z toba"....

A skąd takie wnioski? :shock:
Fretki nawet bawiąc się z opiekunem, skaczą mu na rękę, to znaczy "wynoś się"?!
Już nie mówiąc o frecich szczeniakach, które bawią się w ten sposób (symulując walki, owszem, ale słowo SYMULUJĄ jest tu kluczowe), czy chociażby frecim, dorosłym rodzeństwie, które żyje ze sobą od zawsze.

_________________
Serce me na części podzielone
Każda z tych części ma inne ciało
Wiem, że kiedyś poranek oczu Waszych nie otworzy,
Chcę, aby wtedy zamknął i moje
Niech te części znowu w jedno serce się scalą….


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 19:13 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 1:12
Posty: 1166
Płeć: Kobieta
fretki: [*]
kluska napisał(a):
Przesle tlumaczenie artykulu AniR i osobom ktore sa zainteresowane, nie mam ochoty staczac tu walki, to mialo byc tylko informacyjnie dla Was, a ten kto by chcial zasosowalby to , kto nie to nie.

Kluska - poniewaz wiem, ile tlumaczenie zabiera czasu i jak absorbujace sa dzieci w wieku malych kluseczek, jesli to tylko ze wzgledu na mnie to sobie daruj. Link wystarczy, google przetlumaczy mi na angielski. :bow-blue: :bow-blue: :bow-blue:

_________________
Obrazek http://www.garnek.pl/aniar/a


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 22:56 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 17:49
Posty: 4132
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: ax aka onyx, ciri, gaja, kita'na, luna, nan, navi, sky, xaxis, fifi aka fee [*], malu [*], caprys [*], niya aka bestyja [*], cassi aka amai [*], agat'h [*], ezio [*], bibi aka bianca blue [*], puma [*], akki [*], nana [*], misia [*]
stokrotka napisał(a):
Nie bardzo rozumiem tok Twojego "profesjonalnego" rozumowania :?
Co to znaczy stadne, czy terytorialne? Czy stadność wyklucza terytorializm? :shock:
Albo inaczej- czy terytorializm według Ciebie równa się samotność :shock:
powielam... co ma piernik do wiatraka?... terytorializm to jedno, a stadnosc i samotnosc to zupelnie inna para kaloszy...

Cytuj:
E. WYTYCZNE SZCZEGÓŁOWE DLA FRETEK
1. Wprowadzenie
Fretki (Mustela putorius furo) są zwierzętami mięsożernymi, które w warunkach naturalnych żywią się małymi ssakami, ptakami, rybami i bezkręgowcami. Ich zachowania łowieckie są bardzo złożone; wykazują tendencję do magazynowania żywności, jednak nie jedzą zepsutego pożywienia.
Mimo że w warunkach naturalnych fretka jest zazwyczaj zwierzęciem samotniczym, w warunkach niewoli wymierne korzyści uzyskuje się z trzymania fretek w harmonijnie dobranych grupach społecznych. W warunkach naturalnych fretki żyją w norach i dlatego też w niewoli należy zapewnić im dostępność takich materiałów jak rurki, w których mogą czołgać się i bawić.
Fretki zazwyczaj wydają potomstwo raz w roku, łącząc się w pary na wiosnę. Samce są wrogo nastawione do innych nieznanych samców, z którymi prowadzą zacięte walki w sezonie rozrodczym. Tym samym w tych okresach konieczne może być trzymanie samców w odosobnieniu.
Fretka jest zwierzęciem inteligentnym, ciekawskim, towarzyskim i ruchliwym, co należy uwzględnić w projektowaniu pomieszczeń i postępowaniu z tymi zwierzętami. Wymagane jest stosowanie pomieszczeń o złożonej strukturze, zabezpieczonych przed ucieczką zwierząt i umożliwiających fretkom manifestację szerokiego wachlarza zachowań naturalnych.”

Zalecenie Komisji
z dnia 18 czerwca 2007 r.
w sprawie wytycznych dotyczących trzymania zwierząt wykorzystywanych do celów doświadczalnych i innych celów naukowych i opieki nad tymi zwierzętami (notyfikowana jako dokument nr C(2007) 2525) (Tekst mający znaczenie dla EOG) Dziennik Urzędowy L 197 , 30/07/2007 P. 0001 – 0089
(2007/526/WE)
KOMISJA WSPÓLNOT EUROPEJSKICH,
uwzględniając Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską, w szczególności jego art. 211, tiret drugie, a także mając na uwadze, co następuje:
(1) Dyrektywa Rady 86/609/EWG z dnia 24 listopada 1986 r. w sprawie zbliżenia przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich dotyczących ochrony zwierząt wykorzystywanych do celów doświadczalnych i innych celów naukowych [1] wdraża Europejską Konwencję w sprawie ochrony zwierząt kręgowych wykorzystywanych do celów doświadczalnych i innych celów naukowych (dalej zwaną „Konwencją”). Decyzja Rady 1999/575/WE [2] zatwierdziła Konwencję.
(2) Na mocy dyrektywy 86/609/EWG państwa członkowskie zobowiązane są do zapewnienia odpowiedniej opieki i warunków trzymania zwierząt wykorzystywanych do celów doświadczalnych oraz dopilnowania, aby ograniczenia możliwości zaspokojenia przez nie potrzeb fizjologicznych i zachowawczych były jak najmniejsze.
(3) Dodatek A do Konwencji został wdrożony załącznikiem II do dyrektywy 86/609/EWG, który określa wytyczne w zakresie trzymania i opieki nad zwierzętami wykorzystywanymi do celów doświadczalnych.
(4) W dniu 15 czerwca 2006 r. podczas czwartych wielostronnych konsultacji stron Konwencji przyjęto zmieniony tekst dodatku A.
(5) Zmieniony dodatek A zawiera wytyczne. Dlatego też stosownym jest ujęcie tych wytycznych w formułę zalecenia.
(6) Dyrektywa Rady 98/58/WE z dnia 20 lipca 1998 r. dotycząca ochrony zwierząt hodowlanych ustanawia minimalne standardy ochrony zwierząt hodowlanych lub gospodarskich [3].
(7) Rozporządzenie Rady (WE) nr 1/2005 z dnia 22 grudnia 2004 r. w sprawie ochrony zwierząt podczas transportu i związanych z tym działań oraz zmieniające dyrektywy 64/432/EWG i 93/119/WE oraz rozporządzenie (WE) nr 1255/97 [4] ustanawia przepisy w sprawie dobrostanu żywych zwierząt kręgowych podczas transportu w obrębie Wspólnoty, w tym w zakresie przeprowadzanych przez właściwych urzędników specjalnych kontroli partii wjeżdżających na obszar celny Wspólnoty lub opuszczających go,


z powyzszego tekstu, co moim zdaniem najistotniejsze, to: HARMONIJNE GRUPY, OKRES ROZRODCZY, ODOSOBNIENIE... czyli harmonijnie dobrana grupa jest jak najbardziej wskazana i poprawnie wskazana w odniesieniu do fretek... odosobnienie fretek w rui jest naturalnym ciagiem zdarzen, zeby wlasnie uniknac u nich stresu czy poranienia... kazdy glupi wie, ze gryzienie w szyje, ktore doprowadza do ran nie jest aktem milosci i wlasnie w takim momencie powinien rozdzielic fretki... ale sa osoby na sile probojace socjalizowac fretki w grupie...

w hodowlach to normalne, ze oddzielamy samce od stada i siebie nawzajem, gdy tylko uruchamia im sie "rozrodczy zew natury"... gdy mija, samce wracaja do tego samego stada bez zadnych aktow agresji, ani ze strony tego stada, ani ze swojej... :mrgreen:

jak widac powyzszy tekst pisalo wielu weterynarzy i naukowcow... w wielu ogolnoswiatowych dokumentach... raczej nie wyssali sobie tych informacji z palca... gdyz w calosci jest ogolnie przez nas znany, obserwowany u fretek od wielu lat... ja obserwuje od 12... i calkowicie zgadzam sie z tymi zapisami, zwlaszcza, ze wiekszosc moich fertek nie jest kastrowanych i ich instynkt terytorialny jest caly czas silny, a jednak potrafia zyc w zgodnym stadzie (nie skacza na siebie, nie gryza sie, spia w jednym hamaku, pomimo 12 innych pustych) przez wiekszosc czasu, poza okresem rozrodczym, ale na ten czas sa poprostu rozdzielane... :mrgreen:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26-07-2014 23:49 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
Kolegium FFR
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 07-08-2007 9:58
Posty: 1145
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Zołzia i Gamoń

Benek, Aston- zawsze w moim sercu...
anathea napisał(a):
potrafia zyc w zgodnym stadzie (nie skacza na siebie, nie gryza sie, spia w jednym hamaku, pomimo 12 innych pustych)

A moje fretki gryzą się, przepychają, skaczą na siebie, do tego Zołzia ma dość intensywnie zgromadzony tłuszcz na szyi (po kuracji sterydowej sprzed 2 lat tak jej zostało) i Gamońcio uwielbia ją za ten tłuszcz łapać :twisted:
A jak ktoś mi powie, że krzywdzę moje fretki, bo trzymam je razem, to jedyne, co mogę w tej sytuacji zrobić, to się uśmiechnąć ;) Ewentualnie opowiedzieć o tym, w jaką depresję wpadł Gamoń, jak izolowaliśmy go od Zołzi, kiedy chorowała (a może to nie była depresja, tylko szczęście, a ja się nie znam?).
Tak poza tym, moje fretki to rodzeństwo.

Mogę też zamieścić film poglądowy, nakręcony przez ostatnie kilka dni (czyli świeży), żeby ktoś dokonał analizy szczęścia moich zwierząt (mówię serio, nie złośliwie).

_________________
Serce me na części podzielone
Każda z tych części ma inne ciało
Wiem, że kiedyś poranek oczu Waszych nie otworzy,
Chcę, aby wtedy zamknął i moje
Niech te części znowu w jedno serce się scalą….


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27-07-2014 1:02 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 17:49
Posty: 4132
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: ax aka onyx, ciri, gaja, kita'na, luna, nan, navi, sky, xaxis, fifi aka fee [*], malu [*], caprys [*], niya aka bestyja [*], cassi aka amai [*], agat'h [*], ezio [*], bibi aka bianca blue [*], puma [*], akki [*], nana [*], misia [*]
stokrotka... uscisle... :P

gryzienie to ostre atakowanie, dzika ucieczka jednej, gonitwa drugiej, wrzaski, sranie i sikanie pod siebie, ze skutkiem obrazen w postaci ran i urazow, np. przegryzionych sciegien...
a lapanie za kark (gdzie frerki naturalnie maja grubsza skore, co latwo zauwazyc przy wszczepianiu chipu i implantu), tarmoszenie, piszczenie, skakanie po sobie, ciaganie, ganianie z predkoscia swiatla za soba, szczerzenie paszczek w rurze, nawet charakterystyczne merdanie ogonem (atak!) i inne, ale bez zewnetrzynych urazow, to zabawa

moje nie gryza sie, ale bawic ze soba sie bawia... w okresie pozarujowym... samce w rui sa od razu rozdzielane od siebie i stada, gdy zauwazam pierwszy szczekoscisk na karku drugiego... ciekawe, ze samce zaczynaja walke miedzy soba, co jest w sumie zrozumiale, bo im hormonki odbijajaj juz na przelomie grudnia/stycznia, a wiadomo, ze samice dopiero kolo marca wchodza w rujki, wiec na poczatku samczego amoku sa bezpieczniejsze... we wrzesniu, gdy samce sie uspakajaja sa najlepszymi kumplami... laza za soba, najczesciej spia ze soba niz z innymi samicami, kumple w solidarnosci plemnikow... :mrgreen:

-- dodano: N lip 27, 2014 2:47 am --

a jeszcze jedno... gdy dochodzi obce, nowe do stada i nie uzewnetrznia agresji, przewaznie jest szybko akceptowane przez reszte... ale gdy boi sie i piszczy, klapie 'dziobem', to stado zbliza sie tylem, bokiem chroniac w ten sposob pyszczek i oczy przed atakami i ewentualnymi ranami... obwachuje delikwenta, potarmosi za kark testowo... jesli fretka uzna wyzszosc hierarchi i nie odpowie agresja jest przewaznie z punktu zakceptowana... :mrgreen:

jest to podobne zachowanie jak np. w stadzie wilkow, nowy obnaza brzuch, podporzadkowuje sie i wtedy jest zaakceptowany... ale jesli tego nie zrobi jest przeganiane... :mrgreen:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27-07-2014 7:56 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 16-02-2012 20:12
Posty: 444
Lokalizacja: Knurów
Płeć: Mężczyzna
fretki: tel: 509-300-409
Godzilla.
DT 2014:
Szymon=28.03-13.05
Wiórka=25.05-07.06
Fredek=18.06-26.06
Nikoś=17.07-11.08
Piksel=03.09-19,09
Gaja=12.09-[*]
Freedi= 12.09-06,01,2015
Snowy i Julian= 24,02-31,03
Anathea. Dziękuję za konkretną wypowiedź.
Koleżanki i koledzy - uczmy się, można napisać co się myśli bez uszczypliwości.

Żeby nie było offtopic. Fretki mam od około siedmiu lat.
Pierwsza była Godzilla która jest z nami do tej pory.
Staraliśmy się znaleźć dla niej towarzystwo (z adopcji), jednak pierwsze dwa lata jej życia spowodowały awersję do wszelkich zwierzaków. Mniejsze terroryzowała, przed większymi uciekała robiąc pod siebie.

Moje zdanie - fretka bo bardzo charakterne stworzenie. Są sztuki samotnicy i są takie które w samotności usychają.
Jedna traktuje człowieka jak mebel który daje jeść, inna cały dzień spędziła by na rękach swego opiekuna.
Więc nie można generalizować, fretka jak człowiek - każda inną jest.

Pozdrowienia.

_________________
Trzy na cztery dni mam wolne.
Jak co to pisz, dzwoń, wołaj - jak mogę to pomogę...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL