www.fretki.org.pl
http://forum.fretki.org.pl/

Fretka, Alergia, Badanie, Odczulanie, Adopcja? :(
http://forum.fretki.org.pl/viewtopic.php?f=17&t=26736
Strona 2 z 2

Autor:  mch [ 23-06-2016 8:27 ]
Tytuł:  Re: Fretka, Alergia, Badanie, Odczulanie, Adopcja? :(

A jakiego koloru futerko ma Olaf teraz ?
Czy wykąpałaś go z łoju rujkowego ?
Poza tym alergie na kontaktowe - a taką postać ma chyba Twój chłopak - z czasem powinny minąc , na zasadzie ciągłego dawkowania - to tak jak z odczulaniem - ciagły kontakt w małych ilościach powoduje zniknięcie uczulenia-uodpornienie na alergen -tak działają szczepionki

Autor:  <dziunia> [ 24-06-2016 9:59 ]
Tytuł:  Re: Fretka, Alergia, Badanie, Odczulanie, Adopcja? :(

Nie widzę sensu oddawania fretki jeśli facet ma się w październiku zmyć na rok...Czy on się tego domaga (oddania fretki)?
Po implancie jest jeszcze krótko,skóra wydziela specyficzny łój,który wielu odpornych uczula.I tak jest od wieku szczenięcego aż do wyciszenia hormonów.
Ale przy implancie burze hormonalne będą się powtarzać za każdym razem jak będzie się pojawiać rujka.
Jedyne wyjście to albo odczulanie i kupa samozaparcia ze strony faceta albo rzeczywiście oddanie fretki,po co macie się wszyscy męczyć?

Autor:  zimna [ 25-06-2016 19:31 ]
Tytuł:  Re: Fretka, Alergia, Badanie, Odczulanie, Adopcja? :(

mch napisał(a):
A jakiego koloru futerko ma Olaf teraz ?
Czy wykąpałaś go z łoju rujkowego ?
Poza tym alergie na kontaktowe - a taką postać ma chyba Twój chłopak - z czasem powinny minąc , na zasadzie ciągłego dawkowania - to tak jak z odczulaniem - ciagły kontakt w małych ilościach powoduje zniknięcie uczulenia-uodpornienie na alergen -tak działają szczepionki



1. Ostatnio kąpałam go kilka dni temu więc raczej łój zmyłam.
2. Ja prawdopodobnie tak zwalczyłam moją alergię = twarz jak bombka, ale mój chłopak się wkurza...


<dziunia> napisał(a):
Nie widzę sensu oddawania fretki jeśli facet ma się w październiku zmyć na rok...Czy on się tego domaga (oddania fretki)?
Po implancie jest jeszcze krótko,skóra wydziela specyficzny łój,który wielu odpornych uczula.I tak jest od wieku szczenięcego aż do wyciszenia hormonów.
Ale przy implancie burze hormonalne będą się powtarzać za każdym razem jak będzie się pojawiać rujka.
Jedyne wyjście to albo odczulanie i kupa samozaparcia ze strony faceta albo rzeczywiście oddanie fretki,po co macie się wszyscy męczyć?


1. Ja w ogóle nie widzę sensu oddawania fretki czy jakiegokolwiek zwierzęcia z powodu alergii która nie zagraża życiu... tylko, że nie jestem sama, mieszkanie jest Łukasza, on ma alergię i to on powinien chcieć się odczulić na fretkę... a niby chce, a niby ma tego wszystkiego już dość.
2. Nie rozumiem dlaczego przy implancie jest wyrzut hormonów przy rujce skoro po to biorę implant/kastruję, żeby młody nie śmierdział, żeby nie znaczył i w końcu - żeby tej rujki nie byłoo.... ?? oO
3. Ja się nie męczę - chyba, że chodzi o narzekanie Łukasza. A oddać go (Olafa) i tak nie oddam przed powrotem Łukasza... Już mu to powiedziałam...

Autor:  <dziunia> [ 25-06-2016 20:15 ]
Tytuł:  Re: Fretka, Alergia, Badanie, Odczulanie, Adopcja? :(

zimna napisał(a):
2. Nie rozumiem dlaczego przy implancie jest wyrzut hormonów przy rujce skoro po to biorę implant/kastruję, żeby młody nie śmierdział, żeby nie znaczył i w końcu - żeby tej rujki nie byłoo.... ?? oO
3. Ja się nie męczę - chyba, że chodzi o narzekanie Łukasza. A oddać go (Olafa) i tak nie oddam przed powrotem Łukasza... Już mu to powiedziałam...

Ad.2
Właśnie sobie odpowiedziałaś na pytanie.Przy implancie w ciągu 6 tygodni od podania następuje kumulacja hormonów.Podstawową rolą implantu jest powodowanie niepłodności,a reszta "kosmetycznych" spraw typu zapach i znaczenie terenu to taki bonus.I na ten bonus trzeba trochę poczekać,zwłaszcza u samców (choć u samic też nie jest lekko,bo mamy urojone ciąże i macierzyństwa),bo po tej kumulacji hormony powoli opadają.Zmniejsza się produkcja łoju,gospodarka hormonalna się reguluje.Ale powtarzam to już któryś raz-nawet do jesieni możecie mieć z tym problemy,mimo,że na oko widać,że implant działa.I tak aż do następnej rujki-oby za kilka lat.Co sezon (na wiosnę) u kastratów też występują zachowania rujkowe,ale już nie tak upierdliwe jak w rui właściwej.
Ad.3
Już wiemy,że to facet się poddaje i nie chce-bo gdyby chciał,to nie byłoby problemu i poszedłby gdzie trzeba i zrobił co trzeba.Gdybym to ja była na jego miejscu,to już sterczałabym pod gabinetem lekarza i kazała się odczulać/leczyć.Była na wiosnę taka opcja,że jestem uczulona na fretki,bo dużo na to wskazywało.Na szczęście okazało się,że kaszel,który mnie dusił przez kilka miesięcy,to "tylko" zaniedbanie mojego lekarza rodzinnego,bo zrobiło się ostre zapalenie oskrzeli.A już byłam zapisana na testy i powiadomiona o możliwości oddania zwierząt-na moje nigdy w życiu lekarce opadły ręce :teasing-neener:
Musisz z nim porozmawiać sama,tu już Ci nie pomożemy ;)

Strona 2 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/