www.fretki.org.pl

fretkorum - i wszystko jasne ;)
Teraz jest 14-12-2019 14:55

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1378 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54 ... 56  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 28-03-2013 23:25 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 06-02-2009 23:57
Posty: 10168
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: BANSHEE (Balbinka), ECHO (Es), JULIAN (Julek), KARMA (Kami)
+ mink: SUSHI (Suszek), SAFI (Safka)
Nigdy o Was nie zapomnę:
SUSEŁ [*]
PEPE [*]
PIPI [*]
SASQUATCH [*]
DISASTER [*]
Inez napisał(a):
karoliś napisał(a):
Nie ma maszynek do mięsa, które mielą z kośćmi? :lol:


Są....każda elektryczna zmieli :P Wystarczy trochę tasakiem skrzydełka pociachać.

A każda "na korbkę" zmieli bez używania uprzednio tasaka. :twisted:

_________________
Serduszko puka w rytmie GU-GU! - Zadymy szuka w rytmie GU-GU!
Uszamaj w ogon w rytmie GU-GU! - Już nie mam siły przed łomotem bronić się... GU-GU-GU!!!
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28-03-2013 23:33 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 19-06-2011 21:33
Posty: 837
Lokalizacja: Łódź, czasem Bełchatów
Płeć: Kobieta
fretki: Miszka, Frytka, Lala


Gutek [*]
no wlaśnie moja na korbkę nie podołała, ale pomyślę za jakiś czas o jakiejś wypaśniejszej, pod warunkiem że baby zaczną żreć mięso. dla samej Lali jeszcze mogę kręcić korbką :D

Ponawiam pytanie bo nie zasnę spokojnie :D
karoliś napisał(a):
Powiedzcie mi mogę zostawić bliźniaczki na noc tylko z mielonym w miseczce (którego nie chcą tknąć)? Czy jednak wsypać suchej?
Chciałam drastycznie na zasadzie "albo jecie mięso albo pijecie samą wodę", ale nie wiem czy to nie nazbyt drastycznie. :?

_________________
If we don't end war, war will end us.
H. G. Wells



Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29-03-2013 3:24 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 06-02-2009 23:57
Posty: 10168
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: BANSHEE (Balbinka), ECHO (Es), JULIAN (Julek), KARMA (Kami)
+ mink: SUSHI (Suszek), SAFI (Safka)
Nigdy o Was nie zapomnę:
SUSEŁ [*]
PEPE [*]
PIPI [*]
SASQUATCH [*]
DISASTER [*]
Moim zdaniem na noc spokojnie możesz im zostawić tylko mięso... jak nie ruszą, to rano wymień na świeże i poczekaj aż głód im zajrzy pod ogony. :twisted: Ja w sumie w taki sposób "przekonywałam" do mięsa (jak w dzień nadal nie chciały jeść, to suchego nie dawałam, tylko to mięcho podawałam z palucha, albo z łyżeczki).

_________________
Serduszko puka w rytmie GU-GU! - Zadymy szuka w rytmie GU-GU!
Uszamaj w ogon w rytmie GU-GU! - Już nie mam siły przed łomotem bronić się... GU-GU-GU!!!
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29-03-2013 10:23 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 17:49
Posty: 4132
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: ax aka onyx, ciri, gaja, kita'na, luna, nan, navi, sky, xaxis, fifi aka fee [*], malu [*], caprys [*], niya aka bestyja [*], cassi aka amai [*], agat'h [*], ezio [*], bibi aka bianca blue [*], puma [*], akki [*], nana [*], misia [*]
alekso napisał(a):
anathea Twoje podsumowanie robi wrażenie :bow-blue: a tak jeszcze podpytam o punkt 7 w tabelce - dlaczego mięso ryb jest złe? Czyli, np. Ziwi Peak Dziczyzna i Ryba będzie złe?

A wracając do tego co napisałam i naszego Bolusia. Boluś mieszka u nas prawie dwa lata (w kwietniu skończy 5 lat), był generalnie na mięsnej diecie, a w sierpniu zeszłego roku miał zdiagnozowaną insulinomę. Na początku jak chyba większość pacjentów dostawał encorton/dexamethason i proglicem, dawki były bardzo duże (o ile nie maksymalne) a mimo to miał spadki cukru, guz został usunięty operacyjnie w październiku, była znaczna poprawa. W lutym spadki cukru znowu wróciły, a podnoszenie dawek leków nie skutkowało, za to spadki cukru zdarzały się codziennie między 10 a 13 (około 9 jadł surowe mięso), na początku wydawało się to głupie, ale podejrzenie padło na mięso. Na początku marca po konsultacji z panią doktor i codziennym mierzeniu mu cukru, odstawiliśmy mięso. Od trzech tygodni (odpukać) czuje się dobrze, bawi się, ma humor jak zaraz po operacji... wiem, że mięso jest zdrowsze dla fretki, ale codzienne spadki cukru do poziomu 20 też nie były dla niego zdrowe... jeśli masz jakiś pomysł, na ustabilizowanie jego w inny sposób, chętnie skorzystam z rady. Wcześniej dostawał gerbery z convalescencem i to np. nic nie dawało.

Ziwi Peak nie chce jeść, może się przyzwyczai, ale póki co nie chce.
ad.pkt.7 - brak mięsa rybiego w śród pierwszych 3 składników - z tego co pamietam Ziwi peak z ryba ma te rybbke dopiero na 5 lub 6 pozycji? - widac, ze producent odrobil zadanie domowe dosc porzadnie - ryby sa naturalnym zrodlem kwasow n-3 i n-6... choc w samym miesie maja ich niewiele, no ale lepiej taka rybke niz olej rzepakowy lub sojowy... :P

ale jest tez druga strona medalu rybek... nie moga byc zbyt dlugo przechowywane, nawet mrozone... kwasy NNKT i samo mieso rybie ma tendencje do bardzo szybkiego psucia... pod wplywem temperatury i utleniania zmienia swoje wlasciwosci odzywcze - proteiny zamieniane sa na tluszcz - dlatego tak czeste sa przypadki choroby zoltego tluszczu (stluszczenie watroby) przy duzej podazy i dlugoterminowym skarmianiu zwierzat, dlugoprzechowywanymi produktami pochodzenia rybnego lub 1-dno dniowymi pisklakami... maxymalny czas przechowaywania takich produktow wynosi 3 miesiace... ;)

sa karmy, gdzie ryba wystepuje na 2 i 3 pozycji karmy zamiast miesa, co oznacza, ze glownie sklada sie z ryb zamiast miesa... takich karm nalezy unikac... :mrgreen:

ad. insulinoma - w wiekszosci przypadkow jest zalezna od diety, ale nalezy pamietac, ze:
1. moze byc powiazana z nadczynnoscia nadnerczy, ktore dokladaja kilka swoich groszy do ogolnego stanu zdrowia zwierzaka
2. nowotwory lub choroby nie zawsze sa scisle powiazane z dieta, ale moga byc chorobami wrodzonymi (przekazanymi genetycznie) - co moze miec znaczenie w przypadku Twojej fretki

nalezy takze wiedziec, ze niestety, również leki, które sa stosowane na zahamownie wzrostu guza trzustki, czy obnizenie poziomu insuliny (zwlaszcza jesli od poczatku dostawal "konskie" dawki), nie wylecza choroby, a organizm w pewnym momencie wykaże oporność na ich działanie i fretka będzie miała nawrót ataków hipoglikemii (insulinomy)... niestety to choroba postepujaca i degenerujaca, podobnie jak w przypadku nadnerczy... :?

jezeli freciak jest tak "uzalezniony" od weglowodanow, to moze sprobuj do miesa dodawac gotowanej marchewki (kielki pszenicy, lucerny, itp.): 5%, 10%, 15% - wyprobuj na jaka ilosc reaguje (miksowane koktaile - moze byc to lepszy odpowiednik ziwi peaka, czy innych gorszych karm)... marchewka jest sama w sobie dosc slodka, a dodatkowo moze wyciagnie z niej odrobine wit.A. ... podobno fretki potrafia ja syntetyzowac z beta karotenu... bedzie to moze tylko poprawa bytu, ale zawsze lepsze to, niz nic lub "smiec"... ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29-03-2013 21:18 
Avatar użytkownika
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 14-04-2011 20:12
Posty: 31
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
fretki: Ediś i Boluś
anathea napisał(a):
ad.pkt.7 - brak mięsa rybiego w śród pierwszych 3 składników - z tego co pamietam Ziwi peak z ryba ma te rybbke dopiero na 5 lub 6 pozycji? - widac, ze producent odrobil zadanie domowe dosc porzadnie - ryby sa naturalnym zrodlem kwasow n-3 i n-6... choc w samym miesie maja ich niewiele, no ale lepiej taka rybke niz olej rzepakowy lub sojowy... :P

ale jest tez druga strona medalu rybek... nie moga byc zbyt dlugo przechowywane, nawet mrozone... kwasy NNKT i samo mieso rybie ma tendencje do bardzo szybkiego psucia... pod wplywem temperatury i utleniania zmienia swoje wlasciwosci odzywcze - proteiny zamieniane sa na tluszcz - dlatego tak czeste sa przypadki choroby zoltego tluszczu (stluszczenie watroby) przy duzej podazy i dlugoterminowym skarmianiu zwierzat, dlugoprzechowywanymi produktami pochodzenia rybnego lub 1-dno dniowymi pisklakami... maxymalny czas przechowaywania takich produktow wynosi 3 miesiace... ;)

sa karmy, gdzie ryba wystepuje na 2 i 3 pozycji karmy zamiast miesa, co oznacza, ze glownie sklada sie z ryb zamiast miesa... takich karm nalezy unikac... :mrgreen:

ad. insulinoma - w wiekszosci przypadkow jest zalezna od diety, ale nalezy pamietac, ze:
1. moze byc powiazana z nadczynnoscia nadnerczy, ktore dokladaja kilka swoich groszy do ogolnego stanu zdrowia zwierzaka
2. nowotwory lub choroby nie zawsze sa scisle powiazane z dieta, ale moga byc chorobami wrodzonymi (przekazanymi genetycznie) - co moze miec znaczenie w przypadku Twojej fretki

nalezy takze wiedziec, ze niestety, również leki, które sa stosowane na zahamownie wzrostu guza trzustki, czy obnizenie poziomu insuliny (zwlaszcza jesli od poczatku dostawal "konskie" dawki), nie wylecza choroby, a organizm w pewnym momencie wykaże oporność na ich działanie i fretka będzie miała nawrót ataków hipoglikemii (insulinomy)... niestety to choroba postepujaca i degenerujaca, podobnie jak w przypadku nadnerczy... :?

jezeli freciak jest tak "uzalezniony" od weglowodanow, to moze sprobuj do miesa dodawac gotowanej marchewki (kielki pszenicy, lucerny, itp.): 5%, 10%, 15% - wyprobuj na jaka ilosc reaguje (miksowane koktaile - moze byc to lepszy odpowiednik ziwi peaka, czy innych gorszych karm)... marchewka jest sama w sobie dosc slodka, a dodatkowo moze wyciagnie z niej odrobine wit.A. ... podobno fretki potrafia ja syntetyzowac z beta karotenu... bedzie to moze tylko poprawa bytu, ale zawsze lepsze to, niz nic lub "smiec"... ;)


To bardzo ciekawe co napisałaś o tych rybach. My (ja i mój mąż) nie analizowaliśmy dokładnie suchego, bo nasze obie fretki ładnie jadły surowe mięso. Suche jedzenie miały w misce dodatkowo (przeczytałam, że tego nie pochwalacie) bo wydawało mi się, że zostawienie na noc surowego mięsa bez lodówki będzie niedobre, bo mięso się albo zepsuje albo wysuszy.

Z marchewką spróbujemy, bo Bolcio jest fretką "wegetarianinem" największym entuzjazmem reagował zawsze na warzywa i owoce. Nigdy ich wiele nie dostawał, albo nawet prawie wcale, ale m.in. zdarzyło nam się, że ukradł cichaczem nektarynkę (i schował pod kanapę), a zapach obieranego ogórka wybija go z najgłębszego snu. Co do dawek leków przed operacją trzustki - zaczynaliśmy od małych, ale że nic nie dawały w pewnym momencie doszliśmy do 3 całych tabletek Encortonu na dobę (też nie było efektów). Maluch ma chore serduszko więc operacja była ryzykowna. Nadnercza do tej pory miał zdrowe, dopiero ostatnio jego ogonek zrobił się bardziej łysy, dlatego niedługo wybieramy się na usg, ale on już ma takie przejścia zdrowotne za sobą, że mam nadzieję, że nadnercza się nie dołączą.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29-03-2013 21:51 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 19-06-2011 21:33
Posty: 837
Lokalizacja: Łódź, czasem Bełchatów
Płeć: Kobieta
fretki: Miszka, Frytka, Lala


Gutek [*]
a ja sie musze pochwalic, ze jak przycisnie blizniaczki glod to zaczynaja wcinac miesko :D ciagle male ilosci i wiecej je Frytka (Miszka caly czas obrazona), ale widze progres :) obawiam sie tylko ze troche schudna zanim zaczna normalnie jesc, ale uparlam sie nie dawac im suchego i koniec.

jest na forum jakis temat o mięsie? bo nic nie moge znalezc a nie chce tutaj offtopowac :?

_________________
If we don't end war, war will end us.
H. G. Wells



Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29-03-2013 22:02 
Avatar użytkownika
Nocne Marki
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 18-05-2008 19:58
Posty: 2480
Lokalizacja: Gliwice
Płeć: Kobieta
fretki: FRYTEK [*] czyli Misio-Przytulak (z nami od 16.11.2006-4.11.2013 r.)
MISHKA czyli Demolka-Teleportacja (z nami od 16.07.2011 r.)
ARABESKA, BAGATELA [*] 31.05.2015 r., RAPSODIA - 3 aniołki (z nami od 08.12.2012 r.)
Jest :) viewtopic.php?f=18&t=20684

_________________
Jeśli według Ciebie czegoś fretce NIE WOLNO, to według fretki SZYBKO!
Artystyczna biżuteria hand made - spraw sobie prezent! :)
Frytuś - dziecko moje ukochane :)
SZTUCZNE DO UBRANIA, ŻYWE DO KOCHANIA!

kontakt: colutea@o2[kropka]pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 11:04 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5790
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
alekso napisał(a):
wydawało mi się, że zostawienie na noc surowego mięsa bez lodówki będzie niedobre, bo mięso się albo zepsuje albo wysuszy.

nie wiem jaki masz plan-czy chcesz całkiwicie przestawić na mięso (o ile w takim stanie zdrowia jest to wskazane),czy mięso ma być częścią żywienia?Ja jak przestawiłam fretki na mięso,to suchą karmę wyrzuciłam-była niepotrzebna.Mięsa też nie zostawiam w klatce,karmię 2 do 3 razy na dobę i więcej zupełnie nie potrzebują,metabolizm całkowicie się zmienił.Zauważyłam,że przy suchej karmie co kilka godzin siadały do miski albo szukały jedzenia,teraz przy mięsie tego nie ma-nie zawsze też zjadają całe porcje,np. jeden posiłek jest pełny,a drugiego skubną tylko trochę :niewiem:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 11:32 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 18-06-2011 16:59
Posty: 59
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Fredzik, Misia(Fredzia)
Karmienie tylko mięsem tez raczej nie jest do końca dobre. Ostatnio rozmawiałam z dr Piaseckim o diecie fretek i stwierdził że jednak węglowodanów też powinno troche być (nawet 30 %) i często fretki karmione samym mięsem mają gorsze parametry nerkowe i niż te karmione syfiastą karmą...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 11:54 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 02-09-2008 18:04
Posty: 6326
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: Kobieta
fretki: Abdul Kalid i ?
Już bez Mateczki :(
Samym mięsem karmić oczywiście, że nie jest dobrze...... Potrzebna też jest odpowiednia suplementacja (np.algi, tauryna, hemoglobina, suszone skorupki jajek itp.) :mrgreen:
Nie wiem czy dr Piasecki bierze pod uwagę właśnie to, czy ludzie do mięska dodają suplementy..

_________________
Żyję, bo muszę.....

Misia, Rene, Nuna, Albi, Frania, Rudzik, Tosiu, Fatka, Rudzia, mój Dante i kochana Guzia [*] na zawsze :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 12:03 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 18-06-2011 16:59
Posty: 59
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Fredzik, Misia(Fredzia)
Ok, suplementy to jedno ale chodzi o zawartość węglowodanów w diecie. W tych suplementach jest ich raczej niewiele. Do przemyśleń nad fretkową dietą skłonił mnie fakt, że mój Fredzik gdy karmiłam go tylko mięskiem ( + suplementy oczywiście) namiętnie kradł chleb i tym podobne rzeczy i podjadał po kątach. Zaczęłam mu dawać trochę gotowanych płatków owsianych( które bardzo lubi) i mu przeszło. Więc uważam że chyba jest coś na rzeczy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 12:11 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 02-09-2008 18:04
Posty: 6326
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: Kobieta
fretki: Abdul Kalid i ?
Już bez Mateczki :(
Mnie osobiście to nie przekonuje, po tym co pisała Anathea ;)
A co do Twojego przypadku kradnięcia chlebka, to podobnie musiałabym wytłumaczyć jedzenie gumowych rzeczy oraz sznurówek przez jedną z moich fretek (oczywiście nie pozwalam na to) - a te przedmioty na pewno nie podchodzą pod węglowodany ;) przepraszam, że tak sarkastycznie to napisałam ..

_________________
Żyję, bo muszę.....

Misia, Rene, Nuna, Albi, Frania, Rudzik, Tosiu, Fatka, Rudzia, mój Dante i kochana Guzia [*] na zawsze :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 12:20 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kolegium FFR
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 19:19
Posty: 1367
Lokalizacja: Kraków/ Skawina
Płeć: Kobieta
fretki: Loki, Mafia, Laila, Lennox, Catori, Hope, Babe, Zuzia, Tola
Fred(*), Fiba(*), Fela(*), Lilka(*), Albik(*), Żaba (*), Klusia(*), Zula(*)Zołza(*), Spinka(*)
labiszcze- Karina:)
Kozka ale Piasek dobrze mówi- fretki karmione mięsem, nawet te ekstra suplementowane, mają gorsze wyniki krwi- gdzie najbardziej dostają po dupie nerki (nie mówiąc często o innych parametrach nieprawidłowych)- i mi osobiście nikt nie wmówi (tak jak to czyni pewna wetka z Wawy), że to, że np mocznik jest cały czas podwyższony i poza normami, to zwyczajne u mięsożerców i nic nie szkodzi...

_________________
mała przygoda z blogowaniem :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 12:26 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 02-09-2008 18:04
Posty: 6326
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: Kobieta
fretki: Abdul Kalid i ?
Już bez Mateczki :(
Jula, ale ja wierzę, że u mięsożerców parametry nerkowe mogą być podwyższone (choć nie koniecznie muszą) ;)
Tylko ja nie dam się jakoś przekonać do słuszności podawania suchego..

-- dodano: 30-03-2013 13:28 --

Nie dam się przekonać do słuszności podawania suchego, które według mnie może bardziej zaszkodzić, niż pomóc - ale to moje zdanie ;)

P.S. miałam to napisać w pierwszym poście, ale coś mnie rozkojarzyło :lol:

_________________
Żyję, bo muszę.....

Misia, Rene, Nuna, Albi, Frania, Rudzik, Tosiu, Fatka, Rudzia, mój Dante i kochana Guzia [*] na zawsze :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 12:45 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 19-06-2011 21:33
Posty: 837
Lokalizacja: Łódź, czasem Bełchatów
Płeć: Kobieta
fretki: Miszka, Frytka, Lala


Gutek [*]
ja Wam dziewczyny hukne :D jak juz mi sie udaje przestawic fretki na mieso tak Wy zaczynacie krecic, ze sucha tez jest potrzebna :D :D
a moje blizniaczki nie moga jesc tego i tego bo jak zobacza sucha to znowu mieso bedzie ble :(

_________________
If we don't end war, war will end us.
H. G. Wells



Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 12:51 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 02-09-2008 18:04
Posty: 6326
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: Kobieta
fretki: Abdul Kalid i ?
Już bez Mateczki :(
W literaturach na temat diety mięsożerców podane jest, że węglowodany są "zbędne".. Dlatego nie wiem skąd te 30 % :niewiem:
Fretka to mięsożerca, więc lepiej by jadła mięso ;)
Jak ktoś chce, to sam poszuka informacji na ten temat "co i dlaczego"..

_________________
Żyję, bo muszę.....

Misia, Rene, Nuna, Albi, Frania, Rudzik, Tosiu, Fatka, Rudzia, mój Dante i kochana Guzia [*] na zawsze :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 16:27 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Offline

Dołączył(a): 18-12-2011 15:00
Posty: 744
Lokalizacja: Łódź
Płeć: Kobieta
fretki: ♥Max [*] - mój malutki aniołek... ♥
♥Tofik ♥
♥Snoppy od Diamond Ferrets ♥
♥Furia od Diamond Ferrets ♥

sunia - Zira ;)
karoliś napisał(a):
ja Wam dziewczyny hukne :D jak juz mi sie udaje przestawic fretki na mieso tak Wy zaczynacie krecic, ze sucha tez jest potrzebna :D :D
a moje blizniaczki nie moga jesc tego i tego bo jak zobacza sucha to znowu mieso bedzie ble :(


karoliś Ty po cieżkich bojach z przestawianiem na mięso, dziewczyn tutaj nie słuchaj i rób swoje... przestawiaj na mięso by dla nich był to normalny posiłek dnia. Potem jak już przywykną do jedzenia mięsa wprowadź im suche. Np. jak zjedzą mięso to wtedy postaw im jeszcze suche. Tak 3 godz przed kolejną porcją mięsa zabierz suche by nie dojadały. Ja jestem zwolenniczką suchego i mięsa jednocześnie. Fretki powinny sobie czyścić zęby a suche groszki są do tego najlepsze.... no i dzięki temu mięso nie musi stać w misce, tylko od razu w odpowiedniej porcji jest zjadane. ;)

Bardzo mocno trzymam kciuki za to by wszystkie Twoje dziewczyny jadły mięso :handgestures-fingerscrossed:

_________________
Ja & Maxio [*] & Tofik & Snoppy & Furia :*

"Wasza muzyka we mnie gra...."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 16:46 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 06-02-2009 23:57
Posty: 10168
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: BANSHEE (Balbinka), ECHO (Es), JULIAN (Julek), KARMA (Kami)
+ mink: SUSHI (Suszek), SAFI (Safka)
Nigdy o Was nie zapomnę:
SUSEŁ [*]
PEPE [*]
PIPI [*]
SASQUATCH [*]
DISASTER [*]
Zuzulka napisał(a):
Karmienie tylko mięsem tez raczej nie jest do końca dobre. Ostatnio rozmawiałam z dr Piaseckim o diecie fretek i stwierdził że jednak węglowodanów też powinno troche być (nawet 30 %)

Skąd dr Piasecki wziął te 30% to nie wiem i nie wnikam (nie chodzę do niego z ogonami bez wybitnej potrzeby, więc nie mam zamiaru go o to wypytywać), moim zdaniem to stanowczo za dużo - ale coś tam węglowodanów w diecie moje futra dostają (a są na mięsie z suplementami) - bo do gerberka zawsze wrzucę jakąś marchewkę, czasem odrobinkę ryżu (gerber "biegunkowy"), a nawet do surowizny daję siemię lniane, czasem ogórka, paprykę, jabłko, pomidora czy inne produkty skrótowo określane przeze mnie jako zielenina. ;)
Ogony zdrowe, parametry w normie (nawet u "emeryta" karmionego w ten sposób od lat), a suchego nie tykają (mam, owszem, ale jak stoi w misce, to żadna fretka nawet nie powącha).

_________________
Serduszko puka w rytmie GU-GU! - Zadymy szuka w rytmie GU-GU!
Uszamaj w ogon w rytmie GU-GU! - Już nie mam siły przed łomotem bronić się... GU-GU-GU!!!
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 18:56 
Avatar użytkownika
Fretkomegamaniak
Fretkomegamaniak
Junior
Offline

Dołączył(a): 05-08-2010 15:09
Posty: 1628
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: TM: 23.11.2013 - Panna Bellutkowa(*)
TM: 2.03.2015 - Alani, lato mojego serca (*)
TM: 15.11.2016 - Majcia, zima (*)
Max fretki czyszczą sobie ząbki obgryzając kości i one są właśnie najlepsze ... A sucha karma nawet pogarsza stan zębów.

_________________
Byłaś dla mnie wszystkim, co się w życiu liczy, teraz już po wszystkim, wszystko jest już niczym… Bella, Alani, Maja (*)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30-03-2013 20:43 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 17:49
Posty: 4132
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: ax aka onyx, ciri, gaja, kita'na, luna, nan, navi, sky, xaxis, fifi aka fee [*], malu [*], caprys [*], niya aka bestyja [*], cassi aka amai [*], agat'h [*], ezio [*], bibi aka bianca blue [*], puma [*], akki [*], nana [*], misia [*]
fretki na samym miesie i to glownie na bialku beda mialy zawsze gorsze parametry nerkowe... jak kazde inne zwierze karmione przewazajaca iloscia bialka... a tym samym nadmiarem fosforu... :?

bo nie sztuka jest dawac "mieso"... sztuka jest dobrze bilansowac diete... odpowiednia ilosc bialka, odpowiednia ilosc tluszczu, odpowiednia ilosc kosci i odpowiednia ilosc weglowodanow... dlatego jesli ktos tego nie umie powinien podawac posilki skladajace sie z calej kury, kaczki, czy krolika... wtedy jest 100% zbilansowanie diety... :mrgreen:

jesli ktos bedzie karmil tylko piersiami z kury, to ma jak w banku chore nerki... podobnie do tego co bedzie karmil jednym rodzajem suchej karmy bazujacej na bialku roslinnym i weglowodanach na poziomie 30%... bo takie karmy na pewno nie sa zbilansowane pod potrzeby fretek... dodajac do tego konserwanty i inne uzdatniacze w karmach, co najwyzej do choroby nerek, watroby i trzustki, dorobi sie jeszcze w gratisie nowotworow... o strasznym stanie zebow, nawet nie chce mi sie wspominac (byl o tym dosc obszerny inny watek)... :twisted:

dr Piasecki tez mial kiedys inne zdanie na temat diety fretek:
[...] Skarmianie dietą bogatą w białka roślinne i węglowodany, zboża i inne roślinki prowadzi do wielu schorzeń u fretek o charakterze wyniszczającym [...]
[...] Niezależnie od celu wizyty właściciela z fretką, obowiązkiem lekarza powinna być analiza diety, gdyż z uwagi na nieznajomość dość specyficznych wymagań, szczególnie często popełniane błędy żywieniowe prowadzić mogą do poważnych zaburzeń… Upraszczając, fretki są najbardziej mięsożernymi zwierzętami spośród trafiających do nas pacjentów. Bardzo krótki przewód pokarmowy (poniżej 2m), szybki tranzyt jelitowy (3-4 godz.) oraz wyjątkowo skąpa mikroflora jelit, narzucają konieczność żywienia karmą wysokobiałkową, wysokoenergetyczną z bardzo ograniczonym poziomem węglowodanów, a przede wszystkim włókna, wyraźnie obniżającego strawność składników pokarmowych. [...]
[...] Nadmiar białka pochodzenia roślinnego (zwłaszcza kukurydza) predysponuje do często występującej u fretek kamicy moczowej. Dopuszczalna jest łyżeczka warzyw i owoców dziennie, lecz z powodzeniem można z tego dodatku zrezygnować. [...]
zrodlo: „Fretki – specyfika chowu pokojowego oraz najważniejsze problemy zdrowotne”, Dr Ewa Śmielewska-Łoś, lek. wet. Tomasz Piasecki, Magazyn Weterynaryjny vol. 11 nr 74/2002

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01-04-2013 17:43 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Offline

Dołączył(a): 27-04-2011 19:32
Posty: 563
Lokalizacja: okolice Wrocławia
Płeć: Kobieta
fretki: Odyseja, Fuks i Kellaris
Przecież to właśnie sucha karma powoduje kamień na zębach :roll:
Fretki to mięsożercy. Mięsożercy mają to do siebie, że nie muszą jeść non stop bo dostarczają sobie wraz z pożywieniem dużo kalorii. Nie wiem skąd ta obawa, że fretka cały czas musi mieć w misce jedzenie. Owszem, zwierzątka roślinożerne mają potrzebę jeść non stop ale fretki? Moje jednak przez większość wolnego czasu się bawią a nie skupiają na szukaniu pożywienia. Przecież w naturze szukanie pożywienia trochę trwa, a nie każde polowanie kończy się powodzeniem - za to jak już się uda to upragniona nagroda jest bardzo pożywna i wystarcza na dłużej.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01-04-2013 19:24 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Kobiety
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 18:41
Posty: 822
Lokalizacja: Rzym
Płeć: Nie określono
Jula napisał(a):
Kozka ale Piasek dobrze mówi- fretki karmione mięsem, nawet te ekstra suplementowane, mają gorsze wyniki krwi- gdzie najbardziej dostają po dupie nerki (nie mówiąc często o innych parametrach nieprawidłowych)- i mi osobiście nikt nie wmówi (tak jak to czyni pewna wetka z Wawy), że to, że np mocznik jest cały czas podwyższony i poza normami, to zwyczajne u mięsożerców i nic nie szkodzi...

Jula ja mam karmione miesem z koscia, plus czasami cale kurczaczki, myszki, badania krwi robie dosc czesto i ............ mocznik kreatynina, bialko i wszystko inne zawsze w normach, wiec jesli gdzies ktos karmi miesem z koscia to jakis blad popelnia i jak to mowi moj wet najczesciej jest to bledna lub przesadzona suplementacja o co niestety jest latwo. Ja suplementacje uzywam ale bardzo malo.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01-04-2013 19:36 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 02-09-2008 18:04
Posty: 6326
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: Kobieta
fretki: Abdul Kalid i ?
Już bez Mateczki :(
W sumie.. Ja dodam od siebie, że mój Dante już od ponad roku nie ma nerki, je samo mięso z suplementami i parametry nerkowe ma jak najbardziej w normie (tfu tfu tfu).. Mocznik wynosi ok. 50, a kreatynina ok.0,5-0,6.. A chyba on tym bardziej byłby narażony na podniesione parametry :niewiem:
Wiem, że każda fretka jest inna, ale daje do myślenia..
Bądź, co bądź, my mówimy suchej karmie stanowcze "Nie" :mrgreen:

_________________
Żyję, bo muszę.....

Misia, Rene, Nuna, Albi, Frania, Rudzik, Tosiu, Fatka, Rudzia, mój Dante i kochana Guzia [*] na zawsze :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01-04-2013 19:41 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Kobiety
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 18:41
Posty: 822
Lokalizacja: Rzym
Płeć: Nie określono
Dla czlowieka tez sa jedne normy, nikt nie dzieli na ludzi co jedza mieso, ciastka czy wegetarianie , ze dla kazdego inne parametry.
Parametry sa jedne i cokolwiek konsumujesz zdrowy miesci sie w tych parametrach. Wszelkie zmiany poza normami pokazuja ze jednak cos sie dzieje.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01-04-2013 19:46 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kolegium FFR
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 19:19
Posty: 1367
Lokalizacja: Kraków/ Skawina
Płeć: Kobieta
fretki: Loki, Mafia, Laila, Lennox, Catori, Hope, Babe, Zuzia, Tola
Fred(*), Fiba(*), Fela(*), Lilka(*), Albik(*), Żaba (*), Klusia(*), Zula(*)Zołza(*), Spinka(*)
labiszcze- Karina:)
ja to ujmę tak- nie wszystkie zwierzęta się nadają na taką karmę (zdarza się także w psach i kotach, że źle reagują), lub też nie wszyscy w Pl powinni się brać za takie karmienie, skoro nie potrafią odpowiednio skomponować takiego pożywienia lub opierają się na błędnych wytycznych i powielają dalej czyjeś błędy ;)
na szczęście niektórzy uczą się na błędach i potrafią zmodyfikować żywienie- i jakoś ich fretki mają wyniki w normie ;)
a parametry nerkowe oraz inne poza normami dla mnie normalnie nie są i nie będą i nigdy nie uwierzę, że to się nie odbije na zdrowiu zwierzęcia, jak twierdzą niektórzy

Kozka u nas od początku frety są na żywieniu mieszanym- i dodatek suchej nie odbijał i nie odbija się negatywnie na ich zdrowiu

_________________
mała przygoda z blogowaniem :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1378 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54 ... 56  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL