www.fretki.org.pl

fretkorum - i wszystko jasne ;)
Teraz jest 22-11-2017 6:35

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 125 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
PostNapisane: 28-10-2007 17:01 
Moja mika mam juz ja tyle czasu a ona nadal gryzie do krwi, przytulam nosze na rekach mimo ze gryzie caluje ale to nic nie daje, to fretka sie juz przyzwyczajila ale do mnie ani do rodzicow nie, moze po sterylizacji sie uspokoji chociaz troche!! jak sadzicie macie jakies rady??? :cry:


Góra
  
 
PostNapisane: 11-11-2007 11:00 
a gdyby ktos u Ciebie pozbyl sie narzadow plciowych? bylabys sobą i uspokoilabys sie?
takie jest moje zdanie


Góra
  
 
PostNapisane: 11-11-2007 11:10 
Avatar użytkownika
Moderator działu
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 17:13
Posty: 2725
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
fretki: Zęgulka, Fafla, Malinka i Koksi już za Mostem...
schranzzzyalex napisał(a):
a gdyby ktos u Ciebie pozbyl sie narzadow plciowych? bylabys sobą i uspokoilabys sie?
takie jest moje zdanie

Możesz to rozwinąć, bo na prawdę nie wiem o co Tobie chodzi? Niektóre fretki po kastracji się uspakajają, więc nie wiem co to za post i co wnosi do tematu.

_________________
Suszona wołowina albo żywa fretka. Wybór należy do Ciebie.

Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz gdzie jest jego mózg. p.Weasley


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-11-2007 11:21 
niektóre- no właśnie...

reszte zostawie bez komentarza ; )
wyrazilam wkoncu swoje zdanie, ktore jakby nie spojrzec wnosi coś nie tyle do tematu co do postu osoby nademną.


Góra
  
 
PostNapisane: 11-11-2007 11:32 
Avatar użytkownika
Moderator działu
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 17:13
Posty: 2725
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
fretki: Zęgulka, Fafla, Malinka i Koksi już za Mostem...
Napisałeś że masz zdanie, ale jakie - tego już nie. Więc dalej proszę wytłumacz o co Ci chodzi. Bo nadal nie rozumiem.

_________________
Suszona wołowina albo żywa fretka. Wybór należy do Ciebie.

Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz gdzie jest jego mózg. p.Weasley


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-11-2007 11:36 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 13:02
Posty: 5377
Lokalizacja: Warszawa/Sadyba
Płeć: Nie określono
fretki: Albert, Mississipi, SpeedUcha, Księciunio-Gapcio, Linka-Pętelka na zawsze w moim sercu [*]
Alegla, schranzzzyalex prawdopodobnie jest przeciwna kastracji.
Tacy to już są ludzie - przypisują zwierzętom ludzkie cechy i mądrzą się na tematy, o których nie mają pojęcia (za to mają SWOJE zdanie).

_________________
Zanikam...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-11-2007 11:43 
napisałas jak juz, a jezeli moderator czyta uwaznie powinien wiedziec jakie bylo tu moje zdanie na tem temat. Zwyczajnie nie popieram sterylizacji do celów nie gryzienia, mysle ze mozna fretke oduczyc tego bez tego typu zabiegów...
-to jest moje zdanie


p.s. nie mądrze sie tylko uwazam ze jest to zbedne poniewaz moze to byc tez powodem smierci fretek, bo byly juz tego typu przypadki


Góra
  
 
PostNapisane: 11-11-2007 11:56 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 13:02
Posty: 5377
Lokalizacja: Warszawa/Sadyba
Płeć: Nie określono
fretki: Albert, Mississipi, SpeedUcha, Księciunio-Gapcio, Linka-Pętelka na zawsze w moim sercu [*]
Brak sterylizacji (a raczej kastracji) jest przyczyną śmierci. Samicy można nie kastrować tylko wtedy, gdy ma się na celu rozród. A to, że niektóre fretki nie przeżyły sterylizacji jest wynikiem np. współtowarzyszących innych chorób, błędu lekarza itp.
schranzzzyalex - ja wiem, że to jest forum dyskusyjne. Ale pewne tematy zostały już przedyskutowane. Po wielokroć i to przy udziale lekarzy weterynarii. Zatem Twoje zdanie jest niczym więcej jak mądrzeniem się na temat, o którym niewiele wiesz.

_________________
Zanikam...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-11-2007 11:59 
Avatar użytkownika
Admin
Admin
Kolegium FFR
OSY
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 9:06
Posty: 5717
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Kobieta
Owszem, były przypadki niewybudzenia się fretek po zabiegu kastracji. Ale dużo więcej jest przypadków zejścia fretek z powodu braku kastracji - ropomacicza u samic, wymęczenia organizmu u samców.
Uspokojenie się fretki i zmniejszenie gryzxienia jest częstym, ale ubocznym skutkiem kastracji. Bez względu na Twoje zdanie, kastracja jest wskazana i zalecana, a często konieczna dla fretek ze względów zdrowotnych, wręcz ratujących życie.

Radzę poczytac o konieczności kastracji.

_________________
Jestem w opozycji do FaceBooka.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-11-2007 12:00 
hehehe niech wam bedzie- ja powiedzialam co myslałam a wy sie dalej MĄDRZCIE : )


Góra
  
 
PostNapisane: 11-11-2007 16:21 
ZBANOWANY
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 14:01
Posty: 5417
Lokalizacja: Libiąż
Płeć: Kobieta
fretki: Arti, Ritmo, Shogun, Lulu, Farsa, Pitaja
Mam nadzieję, że przez Twoje nastawienie, nie stracisz zwierzaka...

_________________
„Niech sobie ten przypis przeczyta elita, że każda śmietanka na deser jest bita”
S.J.Lec.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-11-2007 17:00 
Avatar użytkownika
Admin
Admin
Kolegium FFR
OSY
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 9:06
Posty: 5717
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Kobieta
schranzzzyalex napisał(a):
hehehe niech wam bedzie- ja powiedzialam co myslałam a wy sie dalej MĄDRZCIE : )

My się nie mądrzymy, jesteśmy na to za starzy i mamy za dużą wiedzę.
A Ty wypowiadasz teorie szkodliwe dla fretek, dlatego nadal przedstawiamy Ci racje na poparcie naszego stanowiska.

_________________
Jestem w opozycji do FaceBooka.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18-11-2007 11:52 
czy moze mi ktos wyslac linka z forum ktory ma temt o gubieniu sciersci fretekk, ja szukam i szukam i nie moge nic znalesc a i przepraszam ze pisze nie w temat ale niewiedzialam kogo albo gdzie sie spytac ;/


Góra
  
 
PostNapisane: 21-11-2007 2:19 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 14:10
Posty: 454
Lokalizacja: Wlkp
Płeć: Kobieta
fretki: W oczekiwaniu... :)
Himena, Ty ciągle nie potrafisz obługiwać się wyszukiwarką.
Zajrzyj może tutaj:
viewtopic.php?f=19&t=314&p=26798&hilit=sier%C5%9B%C4%87#p26798
Przejrzyj może i to:
viewtopic.php?f=11&t=72&p=77&hilit=utrata+sier%C5%9Bci#p77
także to:
viewtopic.php?f=11&t=80&p=85&hilit=utrata+sier%C5%9Bci#p85

Myślę, że znajdziesz coś co może chociaż trochę Cię zainteresuje.

Co do Schaze coś tam- trudny nick- proponuję zajrzeć do weterynarza, który może oko w oko wytłumaczy, że nie wykastrowany zwierz, nie dopuszczany do rozrodu, mający przedłużającą się ruję, zaczyna chorować np. na coś tak niebezpiecznego jak ROPOMACICZE.
W google sobie wpisz to może jaśniej będziesz miała obraz takich chorób i tego jak zwierzęta z tym przeważnie kończą.

Poza tym nie sądzę, żeby zwierzętom robiło różnicę czy mają macicę czy nie. Nie porównuj ich do człowieka który zdaje sobie sprawę z tego co posiada czy też nie.
Szczerze wątpię żeby po kastracji mój samiec, wstając z narkozy zdał sobie sprawę że mu jaja obcięli i miałby wpaść w szał.
I co jeszcze? Może jeszcze zrobił by się agresywny i zaczął by gryźć z aluzją na pysku "Gdzie moje jaja?!".
Nie. Ta opcja w grę nie wchodzi ;)

_________________

Im bardziej poznaję ludzi tym bardziej kocham zwierzęta - George Bernard Shaw

http://www.ferret.fotolog.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21-11-2007 14:48 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 9:21
Posty: 74
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Nie określono
fretki: Żwirek, Murek
Judka napisał(a):
I co jeszcze? Może jeszcze zrobił by się agresywny i zaczął by gryźć z aluzją na pysku "Gdzie moje jaja?!".


Oplułam monitor kawą :lol:

Wg mnie kastracja powinna być obowiązkowa dla zwierząt nie przeznaczonych do rozrodu. Zwierzaki nie chorują na nic związanego z brakiem kastracji, są mniej zestresowane (bo każdy aktywny płciowo zwierz, czy to fretka czy człowiek, czuje potrzebę wyładowania napięcia seksualnego - dlaczego ludzie się masturbują?). A że niejako ubocznym efektem kastracji jest opanowanie buzujących hormonów... to inna sprawa. Z tego co się orientuję więcej zwierzaków zdycha z powodu braku kastracji i powikłań z tym związanych, niż z powodu kastracji.

_________________
Ruda Paskuda :twisted:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-12-2007 18:51 
Avatar użytkownika
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 03-12-2007 10:55
Posty: 16
Lokalizacja: Kraków - sHN
Płeć: Nie określono
fretki: Bamse
Ozzy
Zgadzam się, jeśli nie zamierzasz rozmnażać fretek, czy też jakichkolwiek innych zwierząt to poddaj je kastracji.

Bamse miał późna kastrację w wieku 2 lat. Wyszło mu to tylko na dobre! Ogon zarósł sierścią, która wcześniej wypadła. Przestał wszystko i wszystkich znaczyć, zrobił się spokojniejszy, nie próbuje już uciekać na podwórze gdy tylko zobaczy lub usłyszy, że drzwi się otwierają. Nie atakuje już kota.

A teraz z innej beczki wracając do tematu agresywności fretek; czy zdarzyło się Wam, żeby pierworodna fretka (w moim przypadku 2,5 letni kastrowany samiec), po wprowadzeniu do domu drugiego ogona (5 miesięczny niekastrowany samiec) zupełnie nie walczyła o swoje dominum? Mój Bamse poddaje się Ozziemu: gryziony za kark tylko leży i kwiczy, sam za to nie zaczepia ba! Nawet nie oddaje gdy go już bardzo boli. Za to Ozzi nie przepuszcza żadnej okazji, żeby Bamse ukąsić i ciągać po mieszkaniu jak starą szmatę:-D

Ozz jest u mnie 3 dzień, zupełnie nie boi się domowników, swobodnie biega po mieszkaniu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-12-2007 19:07 
Avatar użytkownika
Modefretorzy
Modefretorzy
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 9:51
Posty: 10526
Lokalizacja: Warszawa - Żoliborz
Płeć: Kobieta
fretki: Jaskier, Jagusia i kotofretka Masza
:) Gratuluje nowego freciszona. Jak większość z nas twierdzę, że każdy ogon jest inny :mrgreen: Twój nie jest terytorialny i ciesz się ale go wspieraj. Niech młody nie myśli, ze mu wszystko wolno. I jak tylko dorośnie - kastruj. Pozdrawiam i wspieram Bamsa /Bamsego?/

_________________
Dobrzy ludzie nie krzywdzą zwierząt i nie pozwalają na to innym
Stowarzyszenie Przyjaciół Fretek - FRETKOWA AKCJA ADOPCYJNA
Tel. 606 474 362

[*]Eufrozyna [*]Maks] [*]Patek [*]Zuza - zawsze w sercu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-12-2007 20:29 
Avatar użytkownika
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 03-12-2007 10:55
Posty: 16
Lokalizacja: Kraków - sHN
Płeć: Nie określono
fretki: Bamse
Ozzy
Hmm chyba po prostu Bamse :-) Muszę jednak przyznać, że dzięki tym walkom Bamse zrobił się pieszczotliwy, daje się nosić na rękach i przychodzi spać do łóżka, co mu się nie zdarzało.

Za to dziś jak wrócę z pracy do domu, to zrobię mu opatrunek, na to wdzianko ze starej skarpety wzmocnione irchą, która będzie natarta sokiem cytrynowym a całość wzmocniona szelkami:-) Wątpię, że mu się ten pomysł spodoba ale może Oz przestanie go tarmosić.

Jeśli zaś chodzi o nasze relacje z nowym ogonem to ja go gryzie w kark gdy on gryzie Bamse i przeważnie to skutkuje:-D Nie mamy z nim problemu, bo nas nie podgryza.
Za to z Bamse jak go oswajałam zrobiłam mu posłanie ze starej przepoconej koszuli, żeby się zaznajomił z moim zapachem i nie nalegałam na spoufalanie się. Dawałam mu jeść, pić podchodziłam z wyciągniętą dłonią i smakołykiem, przez długi czas nie podchodził. I tak naprawdę pół roku zajęło nam przyzwyczajenie się do siebie na tyle, że teraz dostaje nawet buziaczki na zawołanie:-D Myślę, że nie ma lepszego sposobu niż cierpliwość...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17-12-2007 18:53 
Rudzielec napisał(a):
Zwierzaki nie chorują na nic związanego z brakiem kastracji, są mniej zestresowane (bo każdy aktywny płciowo zwierz, czy to fretka czy człowiek, czuje potrzebę wyładowania napięcia seksualnego - dlaczego ludzie się masturbują?).


hm,a tak bardzo offtopowo...fretki nie potrafią się,eee...ten tego zaspokoić bez udziału osobnika płci przeciwnej?
bo aktualnnie posiadając niekastrowane szczurze samce,widzę to i owo i raczej nie chce mi się wierzyć że fretka nie potrafi sobie tak samo dać rady:P
więc jak to jest,nie kastrowany/a samiec/samica fretki zaspokaja się sam,czy nie<:?


Góra
  
 
PostNapisane: 21-12-2007 17:54 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 21-12-2007 17:08
Posty: 2212
Lokalizacja: Gliwice
Płeć: Kobieta
fretki: Nano, Budyń, Muffin

Jaskrowy[*], Kenziaku [*]
Od dziś jestem posiadaczką uroczego, 9miesięcznego samca,niewykastrowanego. Jest to jego 3 dom,mam nadzieję,z ostatni, w zwiazku z tym, że jestem fretkową 'dziewicą' ( :P) zastanawia mnie jego zachowanie - po czym poznać granicę pomiędzy zabawą, a agresją? Podchodzi do mnie, lapie mnie za palce, po czym zaciska zeby(przy tym nie gryzie do krwi,ale dosc bolesnie) i ani prosby,ani grozby nie pomagaja, trzyma palec,ew.puszcza i odbiega,albo przewraca sie na brzuch i gryzie dalej. Grzbiet ma wygięty,nie wygląda na nastroszonego,ale po tym za każdym razem jak zblizam do niego ręke lapie ją zębami. Pomocy, bo to jest jego pierwszy dzien u mnie, nie chce go do siebie zrazic..:)

_________________
Some say to survive it: You need to be as mad as a hatter.
The Mad Hatter: Which luckily I am.

Na blogu - Co dwa psy...:)

Fejsik


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07-01-2008 14:07 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 9:21
Posty: 74
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Nie określono
fretki: Żwirek, Murek
Niestety fretki bawią się zębami :). Kwestia tego, żeby nauczyć je wyczucia.

A co do OT Carmelka :)
Nigdy nie zauważyłam u moich smrodów jakichkolwiek przejawów samozadowalania się :). Zresztą miałam szczura niekastrowanego i on też nic nie przejawiał. Ale wydaje mi się, że zwierzęta nie znają sposobu samozadowalania się. Podniecic się owszem mogą, ale raczej nie powoduje to rozładowania napięcia... Chociaż oczywiście mogę się mylić :)

_________________
Ruda Paskuda :twisted:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16-08-2014 9:26 
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 06-06-2014 11:42
Posty: 2
Lokalizacja: Białystok
Płeć: Nie określono
Witam,
Od miesiąca mam młodego freta. Mały jest bardzo dziki. Boi się każdego gwałtowniejszego ruchu i dzwięku. Nie da się dotknąć. A najgorsze jest to, że jest bardzo agresywny. Kilka dni temu mnie zaatakował i teraz rozważam czy nie oddać go bo nie jestem pewna czy sobie z nim poradzę. Dodam, że mam samiczkę ok półroczną i żyją w zgodzie.
Czy może mi ktoś coś poradzić?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16-08-2014 18:56 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5779
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
Ten młody fret w jakim jest wieku?i skąd pochodzi?
Fretki ze sklepów to dzikusy nie zaznajomione z człowiekiem i wymagają dużych nakładów pracy i cierpliwości.Uzbrój się w rękawiczki,długie rękawy i nogawki i do dzieła ;) głaskać,karmić z ręki,nie bić i nie przeganiać.Siądź z młodym w jednym pomieszczeniu i pozwól mu do siebie podejść,powąchać.Nie uciekaj z rękami/nogami,bo to tylko zachęca do gryzienia.Jak gryzie to odstaw na bok i powiedz stanowczo "nie wolno" (ja jeszcze grożę palcem i po jakimś czasie sam palec bez zbędnych słów wystarczy :lol: ).Będzie wracał i próbował gryźć dalej-na to się przygotuj...Zachęcaj do zabawy zabawkami,szmatkami,frędzlami,a jak widzisz,że ciągnie go do gryzienia to koniec zabawy-foch i "nie wolno".Dawaj smakołyki,niech kojarzy ręce z czymś dobrym,a nie tylko karaniem.Ciągania za kark raczej nie polecam-to jest forma dominacji,której fretka może nie przyjąć i tylko się zbędnie nakręcić,szczególnie samiec.Bardzo mało fretek u mnie temu się poddało.Najczęściej sprawdza się wsadzanie palca do paszczy (ale nie do gardła tylko w poprzek),kiedy uparciuch nie reaguje na "nie wolno" i inne formy zniechęcania.Może zaboleć,ale jak powtórzyłam kilka razy w ciągu jednej agresywnej zabawy,to za którymś razem już było zastanowienie,zanim ugryzł.Tylko nie za mocno-nie chcemy freciaka udusić czy połamać szczęki ;) Jak bedziesz chciala to podeślę filmik,bo mam.
I najważniejsze to się nie bać,bo zwierzęta to czują i wykorzystują.Wiem,że łatwo mówić,ale przechodziłam to i z gryzaków zrobiłam cywilizowane fretki :mrgreen: W środku lata zakładałam grube rękawice,długie spodnie i dżinsy i tak szłam zapoznawać się z Edkiem.Byłam po łokcie pogryziona i podrapana.A później mogłam mu wsadzić nos do paszczy bez strachu,ze choćby go draśnie.
Cierpliwości życzę 8-)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17-08-2014 15:51 
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 06-06-2014 11:42
Posty: 2
Lokalizacja: Białystok
Płeć: Nie określono
Dzięki za odpowiedź. W sumie to wszystko wiem i do mojej pierwszej fretki jak najbardziej mogłam z sukcesem zastosować ale do małego trudno.
Ma jakieś 3 miesiące (może 4), ze sklepu.
Od samgo początku wszystkiego się boi. po jakichś 2 tygodniach zaczął powoli podchodzic do mnie i nawet dał się pogłaskać trochę ale jak tylko gwałtowniej się ruszę to ucieka. I nie gryzie w zabawie ani nc takiego. Jak się z nim bawiłam to zaczął syczeć więc przestałam. po ok 20 minutach jak próbowałąm go po prostu pogłaskać to się na mnie rzucił, syczał i warczal jak rozwścieczony pies.
Nie wiem jak do niego podejść bo zdaje się , że nic nie pomaga a teraz w dodatku się go boje. Zastanawiałam się czy może sterylizacja jakoś by pomogła?
Nie chcę malucha oddawać ale poważnie to rozwazam bo po tym incydencie ( gdzie przedtem małymi krokami zdawało się że są jakieś postępy) trochę zwątpiłąm, w to że dam sobie z nim radę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17-08-2014 21:24 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 11-02-2014 13:05
Posty: 3955
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
fretki: Lucjan -Lucuś (*) szczęście moje , serduszko moje ,odeszło 4 marca 2015 :(
Lucjan Drugi , znajdka ze schroniska ,od 13 czerwca 2015 :D

za TM Bafi (*)
za TM Marcelek (*) 13.XII. 2015 :(
Daj mu czas... siedź z nim jak najczęściej , nawet nie dotykając , niech Cię widzi i czuje...,
włóż mu do klatki jakąś miękką bluzkę z Twoim zapachem , żeby się oswajał,
absolutnie nie możesz go zostawiać na długo samego ,bo się go boisz to go zamkniesz. do klatki i ok... tak nie wolno bo stracisz wszystko , a Ty masz zyskać jego zaufanie .
Nie spiesz się z głaskaniem przyjdzie i na to czas , na razie musi poznac Ciebie i Twój dom .
Tak jak dziewczyny już chyba pisały ewentulanie załóż spodnie buty i rekawiczki i dopiero go próbuj głaskać, ale ja bym jednak tak nie robiła...
Baw się ze swoją freteczką a on niech obserwuje .
życzę cierpliwości , to maluch jeszcze , którego ukształtujesz jak plastelinkę tylko nie naciskaj za mocno od razu na super efekty :D
Ja wzięłam mojego Lucka jako prawie 5 latka , na dzień dobry tak mnie pogryzł, że do tej pory mam blizny , a myślałam że kcuiuk mi odpadnie- ale wystaczyło dać mu czas na oswojenie się ze mną , o dziwo odrzucenie całkowite klatki , której się bał....bo chyba długo w niej siedział...Lata luzem w pokoju nawet w nocy i mam całuśnego przyjaciela, najlepszego pod słońcem :D i dopiero po pół roku zaczyna spać ze mną w łózku....do tej pory na łóżko w nocy nie wchodził...tylko tyle żeby mnie obudzić lizaniem rano :D
Nie poddawaj się dasz radę :clapi: :D

-- dodano: 17-08-2014 22:27 --

Na sterylizację za wcześnie...a poza tym poczytaj wątek o sterylizacji, lepszy implant, ale to dopiero jak będzie jajeczny :)

Musisz przestać się go bać bo to wyczuwa , jak by Ciebie trzymać 3-4 miesiące w klatce to też byś była dzika i uciekała od ręki , która pewnie biła....bo pewnie wyłaził z klatki.....i takie są efekty...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 125 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL