www.fretki.org.pl

fretkorum - i wszystko jasne ;)
Teraz jest 24-11-2017 19:38

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 125 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 07-10-2007 17:10 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 25-09-2007 19:23
Posty: 182
Lokalizacja: Ełk
Płeć: Kobieta
fretki: Czesiu.. ;(( ( 13.03.2007- 28.01.2013r.) :(( [*]
Zuzia [*]
Ludzie przy osfajaniu fretek nie używajcie rękawic !!! Gdy trafiła do mnie świętej pamięcia Zuzia gryzła jak oszalała i tak jak wy do kontaktu z nią uzywałam rękawicy. dawałam jej jesc z nimi, smakolyki także nimi i co ? I fretka zrozumiała tak że rękawica to ta "dobra" a ręka pod spodem to ta "zła". Rękawicy potem grysc nie chciała mogłam robić z nią niemalże wszystko a gdy tylko zobaczyła spoza rękawicy kawałek skóry to już koniec świata... UPRZEDZAM !!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07-10-2007 17:19 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 15:49
Posty: 1080
Lokalizacja: Warszawa/Bielany
Płeć: Kobieta
fretki: Grafi[*], Draco[*], Beliar [*], Veltis[*], Marou[*] Yoshi, Yuriko i psiny Vega, Tiva
LiNkA18 po części się z Tobą zgodzę, ale tylko po części. Gdybyś widziała moją dłoń po spotkaniu z Shiro, zmieniłabyś zdanie.
U mnie rękawice stosowane były na początku,bo naprawdę nie dało się inaczej zbliżyć do ogona, nie ryzykując kolejnego ataku i kilkunasto minutowego odrywania go od ręki. Później, z dwóch rękawic została jedna, ta w której ogona trzymałam, a gołą dłonią go głaskałam i na palcu dawałam pastę. Jak się zwierz do dotyku przyzwyczaił spróbowałam już bez zabezpieczenia, no prawie bez, bo uzbrojona byłam w pastę, za którą Shiro da się pokroić :)
Na dzień dzisiejszy bez obaw biorę go na ręce i się z nim bawię, i choć zdarza mu się jednak mocniej dziabnąć podczas zabawy to wie co to karcenie i odpuszcza.
Jak bym starała się oswoić go bez rękawic, to pewnie do dnia dzisiejszego większość czasu spędzał by w klatce, bo bałabym się kolejnych pogryzień :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07-10-2007 17:41 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 25-09-2007 19:23
Posty: 182
Lokalizacja: Ełk
Płeć: Kobieta
fretki: Czesiu.. ;(( ( 13.03.2007- 28.01.2013r.) :(( [*]
Zuzia [*]
Rozumiem ze osfajanie "dzikusa" golymi rekoma to samobojstwo, ale moim zdaniem zaczecie osfajania od razu dlonmi (dawanie malt pasty czy smakolykkow) jest lepsze niz zaczecie rekawicami. U mnie w przypadku Zuzi popelnilam ogromny blad, moglam od razu rozpocząc wojnę rękoma, trudno ze wyglądałyby jak sitko ale Zuzka od samego poczatku rozumialaby ze to te dlonie daja malt paste i te dlonie ja przytulaja, bawia sie z nią. Ja tylko napisałam swoje zdanie a także "radę" a czy ktos z tego skorzysta czy też nie to juz nie mój problem ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09-10-2007 18:31 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 15:28
Posty: 155
Lokalizacja: Białystok
Płeć: Nie określono
fretki: Niko & Codi
Nie wiem gdzie pisać ale chyba tu.Więc przygarnełam dziś Freda ponad 3-letniego kastrata który nigdy nie miał kontaktu z innymi fretkami.Mój Niko do tej pory widział jedną samiczkę też kastrowaną i ładnie się z nią bawił.Problem w tym że Niko gania Freda i gryzie go a ten ucieka sycząc bo się go boi.Czy to przejściowe i Fred i Niko muszą do siebie przywyknąć?Nie wiem co mam robić może dać im czas i niech się ganiają?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09-10-2007 18:54 
Avatar użytkownika
Modefretorzy
Modefretorzy
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 9:51
Posty: 10528
Lokalizacja: Warszawa - Żoliborz
Płeć: Kobieta
fretki: Jaskier, Jagusia i kotofretka Masza
Monika, norma, Niko swego broni :mrgreen: Jesli sobie nie robią krzywdy, niech się gonią w kółko. Ja bym pewnie litościwie troszeczkę, po cichutku, wspierała nowego. Biedak jest zestresowany, czuje się bardzo niepewnie i jest zagubiony. Powodzenia.

_________________
Dobrzy ludzie nie krzywdzą zwierząt i nie pozwalają na to innym
Stowarzyszenie Przyjaciół Fretek - FRETKOWA AKCJA ADOPCYJNA
Tel. 606 474 362

[*]Eufrozyna [*]Maks] [*]Patek [*]Zuza - zawsze w sercu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09-10-2007 19:12 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 15:28
Posty: 155
Lokalizacja: Białystok
Płeć: Nie określono
fretki: Niko & Codi
Szkoda mi malca bo jest taki słodki a ten młody nawet w jego klatce go atakuje.Teraz jeden śpi w swojej klatce a drugi w swojej.Wcześniej jak uśpiłam Nika na kolankach to Fred nawel leżał obok ale tak sztywno.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10-10-2007 17:10 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 15:28
Posty: 155
Lokalizacja: Białystok
Płeć: Nie określono
fretki: Niko & Codi
Nie wiem co mam robić,Fred cały czas się trzęsie ze strachu.Po domu sam jeszcze pochodzi ale nie biega i boi się panicznie Nika.Widać że tęskni ale czy to długo tak będzie?Boje się o niego :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10-10-2007 18:47 
Avatar użytkownika
Modefretorzy
Modefretorzy
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 9:51
Posty: 10528
Lokalizacja: Warszawa - Żoliborz
Płeć: Kobieta
fretki: Jaskier, Jagusia i kotofretka Masza
Monia, jeśli Fred tak bardzo się boi, pozwalaj mu bez towarzystwa Nika chodzić po domu. Może potrzeba mu więcej czasu na oswojenie się z otoczeniem. Niko w klatce Fred na luzie i odwrotnie. Wiem, że się niecierpliwisz, a tu cierpliwości trzeba. :)

_________________
Dobrzy ludzie nie krzywdzą zwierząt i nie pozwalają na to innym
Stowarzyszenie Przyjaciół Fretek - FRETKOWA AKCJA ADOPCYJNA
Tel. 606 474 362

[*]Eufrozyna [*]Maks] [*]Patek [*]Zuza - zawsze w sercu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12-10-2007 18:39 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 15:28
Posty: 155
Lokalizacja: Białystok
Płeć: Nie określono
fretki: Niko & Codi
Już jest troche lepiej frety się oswoiły ze swoją obecnością(ale nie polubiły).Niko już nie atakuje tak Freda i nawet chce się bawić ale chudzielec nie ma ochoty i ucieka z syczeniem lub piskiem.Wczoraj był przełom bo Fred wieczorem zaczą się bawić i gdakać jak Niko spał.Mamy też inny problem maluch w zabawie boleśnie podgryza,co z tym robić??


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12-10-2007 20:09 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 21:52
Posty: 78
Lokalizacja: Białystok
Płeć: Nie określono
fretki: Koko, Chrumuś, Pippi na zawsze w mym serduszku...
mmoniaa8 własnie dlatego m.in. nie zdecydowalismy sie na Freda, bałam się ze neistety niemłodą fretke bedzie ciezko oduczyc, z doswiadczenia jak moje baby byly małe pomagała cytryna na recei nogi a gorzkie były niejadalne :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16-10-2007 7:59 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 15:49
Posty: 1080
Lokalizacja: Warszawa/Bielany
Płeć: Kobieta
fretki: Grafi[*], Draco[*], Beliar [*], Veltis[*], Marou[*] Yoshi, Yuriko i psiny Vega, Tiva
U mnie przełomu niet :(
Każde spotkanie wygląda mniej więcej tak: http://video.google.pl/videoplay?docid= ... 7238&hl=pl
http://video.google.pl/videoplay?docid= ... 8254&hl=pl
Wiem, że 3 tygodnie to jeszcze niewiele, ale gdyby choć trochę się sytuacja zmieniła to bym nie panikowała, a tu nic tylko czyhanie jak tu rudzielca dorwać i przetrzepać. Ich spotkania są sporadyczne, a i tak Shiro już ma poraniony kark :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16-10-2007 8:09 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 21:52
Posty: 78
Lokalizacja: Białystok
Płeć: Nie określono
fretki: Koko, Chrumuś, Pippi na zawsze w mym serduszku...
mmoniaa8 i jak wam idzie?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16-10-2007 9:02 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 20-08-2007 15:23
Posty: 239
Lokalizacja: WROCŁAW/czasami Karpacz
Płeć: Kobieta
fretki: Sara - moja księżniczka (*) & Blade
daisy rzeczywiście wredota z tego Twojego stwora :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16-10-2007 9:10 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 15:49
Posty: 1080
Lokalizacja: Warszawa/Bielany
Płeć: Kobieta
fretki: Grafi[*], Draco[*], Beliar [*], Veltis[*], Marou[*] Yoshi, Yuriko i psiny Vega, Tiva
Ja już nawet Shiro niemal całego pastę wysmarowałam, z myślą, że może zamiast gryźć zacznie lizać, ale gdzie tam... bąki, bitwy a pasta została wytarta w dywan i koc w którym się młody schował :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16-10-2007 9:36 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 20-08-2007 15:23
Posty: 239
Lokalizacja: WROCŁAW/czasami Karpacz
Płeć: Kobieta
fretki: Sara - moja księżniczka (*) & Blade
I Maltpasta nie pomogła...to naprawdę ciężka sprawa, bo u mnie zawsze uspokajała przynajmniej na chwilę i frety zawsze lizały siebie nawzajem.
Zresztą ja zastosowałam terapie szokową i nie rozdzielałam ich, mimo że Blade początkowo dostawał po pupie, ale w końcu sam nauczył się bronić, bo przerósł Sarę. A poza tym one gryzły się z 15 minut, bąki leciały itp. a później uspokajały się i każde gdzieś tam poszło sobie spać, a jak dałam je do klatki to Sara na hamaku, a Blade na drugim, albo w kuwecie spał.
Ale u Ciebie, jak przez 3 tyg. się nie oswoiły to nie zaryzykowałabym pozostawienia ich samym sobie... :| ciągle jest nadzieja, że potrzebują więcej czasu...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-10-2007 10:05 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 22-10-2007 9:19
Posty: 145
Lokalizacja: Warszwa/Bemowo
Płeć: Mężczyzna
fretki: Frodo[*]
Hermes:
nerwusek-łakomczuszek.
Witam i pozdrawiam serdecznie forumowiczów! Od września mam freta-samczyka i jestem wciąż "zielony" w sprawach wychowania, gdyż jest to mój pierwszy taki zwierzak. Frodo zachowuje się normalnie: załatwia się tylko do kuwety, ma dobry apetyt (1,3 kg w 15tyg. freciego życia), jest pełen energii i oczywiście-uroczy do bólu:) Jedyny problem to gryzienie:( Nikt z rodziny nie może się do niego zbliżyć, bo od razu rzuca się na stopy. Mnie toleruje(spędzam z nim naprawdę dużo czasu, gdyż na studiach mam urlop zdrowotny) i stopy zostawia w spokoju, ale ręce mam całe w ranach. Nie atakuje mniej jakoś zaciekle, raczej robi to w zabawie ("śmieje się" i guga) ale zostawia krwawe ślady. Za karę gryzę go w kark, Frodo się uspokaja,przez chwilę się na mnie boczy;) po czym wraca grecznie do zabawy i za jakieś10 min znów zaczynamy się gryźć... Mam pytanie do bardziej doświadczonych-czy jest to normalne zachowanie młodej fretki, czy raczej zbyt agresywne? Czy fretka po czasie (jeżeli tak to po jakim) wyrasta z gryzienia? Jeżeli nie wyrasta, to jak długo jeszcze mam walczyć z nim o trochę szacunku dla moich rąk?

_________________
O cenie wolności decyduje wolny rynek.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-10-2007 10:19 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Zołzy i Zołziki
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 15:52
Posty: 6223
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Nie określono
fretki: Liesel (Liszka oraz alter ego Licho), Cziko i Franka
Wiesel (Wisia) [*], Fussel Adamowicz (Fuzio) [*]
Wyrasta zazwyczaj (trawa to dłużej lub krócej - zależy o fretki), ale jak się nad tym pracuje.

_________________
Niezależność poglądów to zaleta. Do momentu, kiedy te poglądy są wciskane wszystkim jako jedynie słuszne. Mam alergię na: krowie mleko, kłamstwa, prostactwo, zakulisowe rozgrywki, ... Lista alergenów wydłuża się z każdym dniem.
Всё ещё возможно


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-10-2007 10:47 
ZBANOWANY
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 14:01
Posty: 5417
Lokalizacja: Libiąż
Płeć: Kobieta
fretki: Arti, Ritmo, Shogun, Lulu, Farsa, Pitaja
Daisy, widziałam filmik, zachowanie Draco identyczne jak mojego Ticiola.

Nie możesz zostawiać ich razem nawet na moment, Draco będzie się dodatkowo nakręcał tym, że Shiro ucieka i się go boi, jedynym wyjściem, które i u mnie pomogło (wojna między Ticiolem i Haidi trwała ponad rok) było wkroczenie przed niego i pokazanie mu, że to ja wybieram kto z nami zamieszka, nie on.
Przy każdym ataku szybko łapałam go (to ważne, on musi wiedzieć, że to był moment ataku) mocno za skórę na karku, bokiem przyciskałam do podłogi i głośno mówiłam "eeeeej, nie wolno", Haidi mogła wtedy podejść do niego tak, żeby on wiedział, że to jej sprawka.
Trochę bałam się, że będzie mniej ufny do mnie, ale załapał, że dyskomfort bycia na dole, przegrana i moja złość są wynikiem tego, że on robi coś co się mnie nie podoba.
Po miesiącu takich "szkoleń" Ticiol nadal atakował, ale było to już inaczej planowane, przy mnie Haidi mogła chodzić spokojnie, kiedy wyszłam, on szybko podbiegał, gryzł i uciekał.
Fretki nie są głupie, czasem mam wrażenie, że zbyt logicznie myślą, wyciągała go wtedy z ukrycia, brałam na ręce z Haidi i odprawiałam kazania, za każdy grymas i oznakę dziabnięcia jej, Ticiol dostał packe palcem w nos (lekko, ale nie lubią tego) i moją "niełaskę" (odprawiałam go do drugiego pokoju lub do klatki)
Haidi dla bezpieczeństwa chodziła w szelkach do których doszyłam płat sztucznej skóry ochraniający kark.
Teraz obaj mogą biegać razem, ale nigdy nie zostaną przyjaciółmi, nigdy nie zasną obok siebie, nie będą jeść obok siebie z tego samego talerza, nie można trzymać ich razem na rękach.
Jedyne co udało mi się osiągnąć to ich wzajemna akceptacja, żyją tu i muszą żyć bez zgrzytów, nie pozwalam na to.

_________________
„Niech sobie ten przypis przeczyta elita, że każda śmietanka na deser jest bita”
S.J.Lec.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-10-2007 12:42 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 15:49
Posty: 1080
Lokalizacja: Warszawa/Bielany
Płeć: Kobieta
fretki: Grafi[*], Draco[*], Beliar [*], Veltis[*], Marou[*] Yoshi, Yuriko i psiny Vega, Tiva
Toś mnie pocieszyła :!: ;)
Nawet nie myślę, by ich puszczać razem, bo mogłoby to się źle skończyć. Narazie sytuacja wygląda tak, że chłopaki biegają na zmianę, bo nawet puszczanie pod kontrolą kończy się wielkim kotłowaniem, a wierz mi, te ich spięcia nie wyglądają ciekawie.
Może faktycznie systematyczność w karaniu Draco przyniesie efekty, bo narazie nawet zamknięcie w klatce nie zdaje rezultatu bo mi małpa od razu idzie spać, więc spróbuję z tym przyduszaniem... może załapie o co chodzi. Jak nic - mam upratą, wredną bestię.
Słuchaj harpija, a jak myślisz czy przebudowanie klatki (jedno piętro dla Shiro) mogłoby zmienić sytuację? Chłopaki mieliby możliwość oswoić się ze swoimi zapachami, nie mając jednocześnie ze sobą kontaktu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-10-2007 12:50 
ZBANOWANY
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 14:01
Posty: 5417
Lokalizacja: Libiąż
Płeć: Kobieta
fretki: Arti, Ritmo, Shogun, Lulu, Farsa, Pitaja
Daisy, u mnie sąsiedztwo nie pomogło, mogły się widzieć, słyszeć, czuć i dotykać przez pręty, wtedy było dobrze, ale wystarczyło wypuścić razem, żeby był pierwszy atak.

Przebudowa klatki dla Shiro może być dobra, będzie spokojniejszy i może z czasem przestanie być nieśmiały. Może chłopcy znudzą się jego widokiem, też tak czasem bywa.

_________________
„Niech sobie ten przypis przeczyta elita, że każda śmietanka na deser jest bita”
S.J.Lec.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-10-2007 13:16 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kolegium FFR
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 20-09-2007 19:30
Posty: 1374
Lokalizacja: Aalst, Belgia
Płeć: Kobieta
fretki: Pancho (*) , Milou, Spirou
W kanadyjskiej książce o fretkach włąsnie dawali taką radę jak ty mówisz daisy. Do tego dobrze jest jak by miały możliwoś dodatkowego widzenia się. Tam tak piszę, do tego musi dojś podmiana szmatek co drugi dzień. Ale trwa to do 6 tygodni, czasem dłużej.

_________________
Obrazek
Pancho (*) i Milou - bez Was moje życie
byłoby poukładane, spokojne i takie nijakie - musialo to stac sie nieaktualne?

Pancho 08.05.2006 -10.11.2012 Jak bez Ciebie zyc?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-10-2007 14:20 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 15:49
Posty: 1080
Lokalizacja: Warszawa/Bielany
Płeć: Kobieta
fretki: Grafi[*], Draco[*], Beliar [*], Veltis[*], Marou[*] Yoshi, Yuriko i psiny Vega, Tiva
Teraz to mnie zmobilizowałaś :lol: W takim razie zabiorę się w weekend za przebudowę klatki chłopaków. Co prawda nie będą się widzieć, bo szklanych półek robić nie będę tylko drewniane, ale zawsze pozostaje zapach i podmiana legowisk :) Poza tym, tak jak harpija radzi - wprowadzę ostrą tresurę Draculi.
Oby to przyniosło efekty.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-10-2007 14:21 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kolegium FFR
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 20-09-2007 19:30
Posty: 1374
Lokalizacja: Aalst, Belgia
Płeć: Kobieta
fretki: Pancho (*) , Milou, Spirou
A było zapoznanie na neutralnym terenie?

_________________
Obrazek
Pancho (*) i Milou - bez Was moje życie
byłoby poukładane, spokojne i takie nijakie - musialo to stac sie nieaktualne?

Pancho 08.05.2006 -10.11.2012 Jak bez Ciebie zyc?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-10-2007 14:29 
ZBANOWANY
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 14:01
Posty: 5417
Lokalizacja: Libiąż
Płeć: Kobieta
fretki: Arti, Ritmo, Shogun, Lulu, Farsa, Pitaja
Daisy, tu nawet nie chodzi o tresurę, musisz mu pokazać, że Ty w tym stadzie rządzisz, fretki teoretycznie nie są zwierzętami stadnymi, li tylko towarzyskimi, jednak w grupie powyżej dwóch sztuk, zaczyna kształtować się hierarchia ważności, im zwierząt w stadzie więcej, tym można to łatwiej zaobserwować.
Zauważyłam też, że czas kastracji/krycie rzutują wyraźnie na późniejszą pozycję, taki osobnik jest pewien siebie i z łatwością ustawia innych po kątach. Ticiol był ciachnięty po ponad 4 miesięcznej rui, jest typową alfą w stadzie chłopaków, pozostali, będący w rui krócej podchodzą już inaczej do nowych. Haidi jest alfą w stadku dziewczyn, to był główny problem w oswajaniu jej i Ticiola, bardzo trudno pogodzić dwie dominujące osobowości, zawsze któraś strona musi spaść niżej w hierarchii. W takim wypadku, dwóch bardzo silnych osobowości doszło w najlepszym momencie do akceptacji takiego stanu, nic więcej nie wskóram ale i z tego jestem szczęśliwa ;)

_________________
„Niech sobie ten przypis przeczyta elita, że każda śmietanka na deser jest bita”
S.J.Lec.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-10-2007 14:37 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 15:49
Posty: 1080
Lokalizacja: Warszawa/Bielany
Płeć: Kobieta
fretki: Grafi[*], Draco[*], Beliar [*], Veltis[*], Marou[*] Yoshi, Yuriko i psiny Vega, Tiva
Tak, w parku z frecią Olimill - tamtej nie ruszał. Oczywiście podbiegł, powąchał i poszedł w swoją stronę, a Shiro - podszedł, powąchał, choć nawet nie można tego wąchaniem nazwać, bo od razu zaatakował...
Może błędem było wprowadzenie go do domu bez wcześniejszego poznania, gdzieś na neutralnym gruncie, ale... stan Shiro (brzydkie uszły, długaśne pazury, zachowanie mordercy) nie pozwalało na taki manewr.
Z tego co zauważyłam, to Draco bez problemu akceptuje ogony, które poznał, gdzieś na dworze. Z ogonami edyty1 nawet się bawił, z tym, że to na powietrzu miał z nimi pierwszy kontakt.

Harpija, ta tresura to przenośnia :) Faktycznie coś chyba w tej późnej kastracji jest, Draco stracił jajka dosyć późno, bowiem na jego pełną sprawność czekało kilka samiczek. Teraz obserwując chłopaków, widzę, że co prawda Grafi nie daje się ustawiać po kątach, ale faktycznie - sam w stosunku do Shiro zachowuje się w miarę normalnie, nie ma problemu by razem trzymać ich na ręku. Po mieszkaniu, po lekkiej szamotaninie każdy idzie w swoją stronę, no a przy Draco - to tak jak na filmiku - nie odpuści, bo i Draco nie wyluzuje...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 125 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL