www.fretki.org.pl

fretkorum - i wszystko jasne ;)
Teraz jest 24-11-2017 19:17

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: 13-08-2014 20:23 
Avatar użytkownika
Fretkomegamaniak
Fretkomegamaniak
Offline

Dołączył(a): 13-03-2014 9:03
Posty: 1867
Lokalizacja: Łódź
Płeć: Kobieta
fretki: Hodowla Roxon: Nala ❤ Kiara ❤ Kovu ❤
Albo zamiast syczenia i podszczypywania, złap ją za stopo-łapę i ugryź :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14-08-2014 14:07 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 06-08-2014 13:51
Posty: 115
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Kobieta
fretki: Stefan, Leon
Syczenie i łapanie za kark nie robi na nim wrażenia :( Gryźć go się boję, bo zbyt bliski kontakt z moją twarzą może się dla mnie źle skończyć.. Spróbuję z tym podszczypywaniem. Póki co od wczoraj testuję "nie wolno"+wkładanie go na parę minut do transportera. Narazie wielkich efektów nie ma, ale cierpliwie czekam mając wielką nadzieję, że po kilku dniach coś do niego dotrze. Jest taki słodki jak śpi i tak marzę o dniu, w którym będę mogła wziąć go spokojnie na kolana i pogłaskać :roll:

Offtopowo Wam powiem, że wczoraj Stefuś 2 razy wymiotował kawałkami mięsa. Za pierwszym razem zwrócił dwa kawałki, które wyglądały prawie jak nietknięte, jakby je połknął w całości bez pogryzienia :shock: Za drugim już trochę bardziej rozdrobnione.. Przestraszyłam się, dałam mu wodę z oliwą i od tej pory na szczęście spokój. Dziś ma duży apetyt, kupki zdrowe, może coś się mu przytkało.. Dzień wcześniej był szczepiony na nosówkę, czy to mogła być taka reakcja na następny dzień?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14-08-2014 17:14 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 06-02-2009 23:57
Posty: 10168
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: DISASTER (Dyzia), BANSHEE (Balbinka), ECHO (Es), JULIAN (Julek), KARMA (Kami)
+ mink: SUSHI (Suszek)
Nigdy o Was nie zapomnę:
SUSEŁ [*]
PEPE [*]
PIPI [*]
SASQUATCH [*]
elektra napisał(a):
Dzień wcześniej był szczepiony na nosówkę, czy to mogła być taka reakcja na następny dzień?

Możliwe. Wiele fretek ma po szczepieniu sensacje brzuszkowe.
elektra napisał(a):
Gryźć go się boję, bo zbyt bliski kontakt z moją twarzą może się dla mnie źle skończyć.

Jak chcesz ugryźć fretkę w kark, to warto twarz osłaniać dłonią (ja robię tak, że otwartą dłonią zasłaniam oko po stronie po której wypada freci pyszczek - twarz jest bezpieczna, a i w otwartą dłoń nie łatwo się wgryźć).

_________________
Serduszko puka w rytmie GU-GU! - Zadymy szuka w rytmie GU-GU!
Uszamaj w ogon w rytmie GU-GU! - Już nie mam siły przed łomotem bronić się... GU-GU-GU!!!
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14-08-2014 20:02 
Avatar użytkownika
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 22-06-2014 12:27
Posty: 36
Lokalizacja: Niemcy/Zielona Góra
Płeć: Kobieta
fretki: 1. Winnie - paróweczka :)
2. Kimi
Jak cię frecia ugryzie to ją złap, włóż palca do pyszczka i przyciśnij jej dolną szczękę do szyi na dosłownie kilka sekund, nic się fretce nie stanie a może pomoże, tylko rób tak za każdym razem jak Cie ugryzie. Ja później kładłam fretkę na podłodze machałam palcem i mówiłam do niej "nie wolno" .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22-08-2014 14:51 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 06-08-2014 13:51
Posty: 115
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Kobieta
fretki: Stefan, Leon
Stefek uparciuch dalej lubuje się w zabawie w gryzienie nas. Chyba nie ma większego postępu :| Nie da się go pogłaskać (chyba, że śpi, albo jest mocno zaspany), bo traktuje to odrazu jako zachętę do złapania ręki w pyszczek. Nawet jak go wyciągam z klatki, to już podgryza. Wszystkie metody ("nie wolno", syczenie, karczycho, transporter, dmuchanie, szczypanie) go chyba tylko nakręcają. Jak go wsadzimy do transportera to bywa, że po wypuszczeniu udaje, że jest obrażony i idzie się pobawić gdzie indziej, ale za chwilę znów przylatuje;] Próbowaliśmy wsadzić mu palec do pyszczka albo przycisnąć szczękę, ale on wtedy tylko z większą pasją gryzie nas po ręce. Ugryźć go się nie odważę, bo widząc jego wściekliznę i gwałtowne wywijasy, mam czasem problem żeby go złapać, a co dopiero nachylić sie i przytrzymać na tyle, żeby mi nie odgryzł nosa .. :shock: A sok z grapefruita wysmarowany na nogach był chyba całkiem smaczny :mrgreen:
Staram się maksymalnie odciągać jego uwagę od rąk i nóg bawiąc się z jakimś sznurkiem czy szmatką i czasami się udaje, ale wcześniej czy później przypomina sobie, że nie ma to jak ręce/nogi :twisted: Poza tym chyba się oswoił, biega za nami, interesuje się tym co robimy, łazi po nas, je grzecznie z ręki. No tylko ta ciągła zabawa w gryzakowanie;/ Nie gryzie jakoś bardzo mocno, ale gryzie niustannie i jak już się nakręci to potrafi dziabnąć. Nie wiemy jak się z nim bawić, żeby się bawić ale nie prowokować gryzienia. Jest szansa że mu poprostu z czasem przejdzie?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24-08-2014 6:38 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Nocne Marki
Kobiety
OSY
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 09-07-2009 14:59
Posty: 3158
Lokalizacja: Żary, Lubuskie
Płeć: Kobieta
fretki: Sinti, Hikari, Coco, Zuzia oraz Albi(zaginiony)
Norka amerykańska - Tamara, Roksi [*] i Borys [*]
Sari [*] Haku[*], Marka [*], Kari [*]
Ja nie stosuję metody oko za oko, ząb za ząb w oduczaniu fretki gryzienia, uważam że za bardzo nakręcają je. Ale niestety moja metoda jest trochę bolesna dla człowieka, ponieważ pozwalam się ugryźć i podczas kontrolowanego chwytu gryzionym palcem blokuję mu szczękę. Jeżeli nie chcę być ugryziona w bardziej bolesne miejsce to po prostu tak manewruję ręką aby mu to uniemożliwić. Szczękę trzeba blokować z wyczuciem aby mu nie zrobić krzywdy.

_________________
Obrazek
Stowarzyszenie Przyjaciół Fretek
K R woj. Lubuskiego F A A, tel. 695 948 991, e-mail: sylwia.dobek@fretek.org


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24-08-2014 11:38 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 11-02-2014 12:11
Posty: 155
Lokalizacja: Hamburg
Płeć: Kobieta
fretki: Borys,Mysza,Caro,Pyśka,Flummy, Lulu i Muffin <3
Coco na zawsze w naszych sercach(2015) [*]
Jejciu 4 miesiące to jeszcze szczeniak.A jak znam sklepy zoologiczne to może mieć jeszcze mniej.Nie sadzę,żeby w tym wieku oduczyć fretkę gryźć.Ewentualnie poduczyć trochę wyczucia.Przecież zabawa to cały jego świat w tym momencie. Sama mam młodziaków i szaleją jak pioruny.Nie ma co liczyć,że szczeniak usiedzi grzecznie na rączkach i wtuli się w pancię albo da buziaka.Młodzieńcza głupawka to nie agresja.Taki wiek.Ja myślę,że z czasem mu poprostu przejdzie.A usilne karanie może przynieść tylko niechciane skutki.Moje dwa samce dopiero po kastracji są przytulne jak baranki ;) .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25-08-2014 12:21 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 06-08-2014 13:51
Posty: 115
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Kobieta
fretki: Stefan, Leon
justa113 napisał(a):
Taki wiek.Ja myślę,że z czasem mu poprostu przejdzie.


Oby... :bow-blue:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04-09-2014 13:40 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 06-08-2014 13:51
Posty: 115
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Kobieta
fretki: Stefan, Leon
Sytuacja na froncie ma się następująco.

Pani całe dnie spędza ze Stefciem, bawi się z nim, gada do niego jak do dziecka, daje smakołyki i czasem mięsko z ręki, stara się ziąc na ręce (ale to jest raczej bee), głaskać i przytulać na nieśpiąco (co nie jest niestety łatwe, bo Stefek odwija się wtedy do gryzienia) i śpiąco.
Pan wraca zmęczony ok. 18 z pracy, chwile się ze Stefkiem pobawi, sprzątnie kupsztala i spróbuje pogłaskać.

Bilans jest taki, że Pani nogi są mniamniuśne a fukanie na niego "nie wolno" przynosi różne rezultaty i często nie obędzie się bez karnego jeżyka. Pana nogi atakowane są sporadycznie, a jak już to Pan fuknie i Stefek w pokorze lub podirytowanym guganiu daje mu spokój. Jak oboje stoimy/siedzimy to Stefek koło nóg Pana przejdzie, a moje zaczyna gryźć! :shock:
No i gdzie tu sprawiedliwość!! :evil:

Ogólnie chyba jest troszkę lepiej, nie gryzie jakoś bardzo mocno, są lepsze dni kiedy w miarę słucha i bawi się czymś innym i gorsze, kiedy zabawki są be, a ręka/noga cacy. Martwi mnie, że jest problem z pogłaskaniem go, nie wiem czy on się jakoś boi tej ręki wtedy czy traktuje jako zabawkę..

Może tu jest mój błąd, że jak podchodzi i lekko podgryza, to ja się często nim wtedy staram zająć, myśląc że to zaczepka do zabawy, biorę jakąś zabawkę, albo chociaż nachylam nad nim i się przyzwczaił, że Stefek ugryzie, to Pani się zainteresuje? A mąż jest "mniej przejmujący się" i Stefek wyczuwa jego męską siłę? :roll: Może powinnam być bardziej "oschła"?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04-09-2014 15:07 
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Offline

Dołączył(a): 24-07-2014 18:14
Posty: 1134
Lokalizacja: Głogów okolice
Płeć: Kobieta
fretki: Fisiula- [*] 07-05-2015


Lila-09.10.2013-



Ponadto ;Sznaucer olbrzym -Szogun
Kot dachowiec -Kibic
Wąz zbożowy -rudy
u mnie jest na odwrót ,ja cacy syn i mąż be.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL