www.fretki.org.pl

fretkorum - i wszystko jasne ;)
Teraz jest 22-11-2017 6:44

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 11-08-2014 20:33 
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 06-11-2013 14:51
Posty: 29
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Kobieta
fretki: Fredi <3
Dziś do mojego 1,5 rocznego samczyka dołączyla samiczka - Madzia z adopcji . Fredzie totalnie się ignorują .. Mały na nią nawet nie spojrzał , powąchał i poszedł spać. A Madzia jest tak przerażona że tylko zerka do wkoło syczy na Freda i drapie w drzwi ... Czy taka sytuacja jest normalna ???


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-08-2014 21:01 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5779
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
Bardziej normalna niż moja :lollol:
Ciesz się,że nie ma wojen,wrzasków,smrodów i stresowych sraczek :twisted:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-08-2014 22:20 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 20:12
Posty: 614
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Płeć: Kobieta
fretki: Azazel, Teddy [*], Kun [*]
Hmm... na moje, to raczej dobrze, że się ignorują. To znaczy, lepiej tak, niżby się miały tłuc. Ale nie ma się co cieszyć zawczasu, sytuacja może ulec zmianie, gdy Madzia poczuje się pewniej na nowym miejscu. :twisted:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-08-2014 22:42 
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 06-11-2013 14:51
Posty: 29
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Kobieta
fretki: Fredi <3
stresowa sraczka była :D mam nadzieje ze się pokochają i ignorowanie się nie jest złym znakiem . Póki co śpią w osobnych klatkach żeby Madzia miała swoje miejsce ;)
Mała przyszła do nas z ogonkiem prawie łysymi mega chudziutka (ma 3 latka) podobno spowodowane jest to stresem (tak uważa poprzednia właścicielka) dlatego chcielibyśmy dać jej kochający dom ...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12-08-2014 7:51 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 11-02-2014 13:05
Posty: 3955
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
fretki: Lucjan -Lucuś (*) szczęście moje , serduszko moje ,odeszło 4 marca 2015 :(
Lucjan Drugi , znajdka ze schroniska ,od 13 czerwca 2015 :D

za TM Bafi (*)
za TM Marcelek (*) 13.XII. 2015 :(
andzienka napisał(a):
stresowa sraczka była :D mam nadzieje ze się pokochają i ignorowanie się nie jest złym znakiem . Póki co śpią w osobnych klatkach żeby Madzia miała swoje miejsce ;)
Mała przyszła do nas z ogonkiem prawie łysymi mega chudziutka (ma 3 latka) podobno spowodowane jest to stresem (tak uważa poprzednia właścicielka) dlatego chcielibyśmy dać jej kochający dom ...


Lepiej sprawdż u dobrego weta zdrówko małej....


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12-08-2014 14:01 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5779
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
Ma 3 latka,jest po sterylce i właśnie ruszają nadnercza-dlatego ogon łysy i co roku będzie łysieć dalej jak nic z tym nie zrobicie.Udaj się do dobrego weta,zbadaj małą i wszczep implant ;)
a co do osobnych klatek-wykorzystaj to,że się nie biją i zlikwiduj jedną.Drugą gruntownie wyczyść,zmień hamaki i niech się zaprzyjaźniają ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14-01-2015 16:24 
Avatar użytkownika
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 10-12-2014 9:49
Posty: 46
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
fretki: Andrzej <3 Laila <3 Bianca <3
Wybaczcie, że odgrzebuje ale nie chce tworzyć nowego wątku. Mam problem.
2 miesiące temu adoptowalam parę w wieku ok 2 lat.
Andrzej i Laila. Są bardzo zżyte. Są razem od małego.
Niebawem po adopcji taka do mnie na DT 5 letnia Bianca. Znaleziona na ulicy. Wychudzona i z anemia. Dziś jest w dobrej kondycji. Niestety była izolowana z racji rekonwalescencji od rezydentów. Minął miesiąc i zaczęliśmy próby połączenia fretek gdyż zapadła decyzja ze Bianca zostanie z nami. Niestety to bardzo delikatna fretka. Taka subtelna. W przeciwieństwie do mojej dwójki. Próby zaprzyjaźnienia się nie powiodły:( moja dwójka to tak zamknięta klika ze odrazu chcą zabic Biance. We dwoje. A ona tylko się kładzie i płacze. Zawsze byłam obok wiec w porę reagowalam wiec krew się nie powala. I teraz problem. Rozważamy czy nie powinna jednak trafić do adopcji ale zanim się poddamy chce jeszcze mieć pewność że spróbowałam wszystkiego. Zwłaszcza że mój syn kocha ja najbardziej i załamałby się gdyby jej z nami nie było. Ruszam tez dożywotnie życie na dwa stada jak dotychczas ale to trudne. Czy jest możliwe ze moja dwójka nigdy nie zaakceptuje innej fretki? Sądzę że problem pogarsza fakt ze są dwoje i jedno drugie nakręca.
A ja jestem też pewnie słaba bo boje się już nawet próbować :( co o tym myślicie?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14-01-2015 18:23 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 14-02-2012 22:15
Posty: 100
Lokalizacja: USA
Płeć: Kobieta
fretki: Zack, Mousy,Teddy Bear i Maja :)
Nie poddawaj się tak łatwo. Moje dwa stada, po dwie fretki, "zaprzyjaźniały" się ponad rok. Najpierw były regularne wojny, wrzaski, piski, pożarte karki, dwa osobne odizolowane piętra w klatce i osobne miejsca do wylatania się po domu. Teraz spią i szaleją razem. :)

_________________
Albert [*] TM - 25/07/2017, Zdzinka [*] TM - 11/03/2017, Moo [*] TM - 14/09/2016, Vinnie [*] TM 28/07/2015, Juniorek [*] TM - 30/09/13, Nero - najwierniejszy kaukaz na swiecie [*] TM - 11/07/2009


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14-01-2015 18:35 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Offline

Dołączył(a): 01-08-2014 17:47
Posty: 1253
Lokalizacja: Wrocław/Krosno
Płeć: Kobieta
fretki: Kali od Astarte ❤ Lili aka Blondie
Ja się zupełnie nie znam na łączeniu fretek, ale może spróbuj najpierw łączyć z łagodniejszą ze swoich fretek, bo może to, że rezydenci są w przewadze ich nakręca do agresji. Dopiero później jak się uda z jedną, dołącz drugą. :niewiem: Taki luźny pomysł.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14-01-2015 18:42 
Avatar użytkownika
Modefretorzy
Modefretorzy
Kobiety
Kolegium FFR
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 21:08
Posty: 4090
Lokalizacja: Wrocław, gg_5377811
Płeć: Kobieta
fretki: Sp. Aakcyjna: Stfforek ze Strychu + AKI od Juli i Azuki San od Juli
U mnie też nie było słodko na początku... szczególnie gdy młodszy zaczął dojrzewać.
Pomogły:
- cierpliwość
- cierpliwość
- czas
- smarowanie obu samcom karku (u nas sprawdziła się maść propolisowa, odstraszała nieco agresora, a jednocześnie pomagała goić się ranom na karkach... bo krew się niemal lała przez kilka tygodni).

A pomysł, by próbować zaznajamiać je "po kolei" - z każdą z osobna - brzmi sensownie.

_________________
Obawiaj się tych, którzy "kochają" zwierzęta, a nienawidzą ludzi ...

Smoczaste [*], Plastuś ;((, Kubuś [*], Tymianek [*] , Pimpuszek [*] i DUDKA niefrecia ;((


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23-05-2015 19:36 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 03-05-2015 15:25
Posty: 178
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Trzej dorodni mężczyźni - Skrzat (ur. styczeń 2015r.), Elf (ur. luty 2015r.) i Pchełek (ur. 1.06.15r.)
Hej,
przeczytałam mnóstwo wątków o łączeniu fretek, ale i tak nie znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. W kwietniu do naszego 4-miesięcznego samczyka dołączył drugi - 3-miesięczny. Obecnie mają po 5 i 4 miesiące. Po paru dniach bąków, pisków i walk wydawało się, że chłopaki się dogadali. Faktycznie widać, że już się lubią - śpią razem, jedzą razem, szukają się po mieszkaniu. Jest tylko jedno ale. Kilka razy dziennie dochodzi do sprzeczek - starszy złapie za mocno młodszego za karczycho, a ten mu się odwdzięcza szarpaniem za nasadę ogona i walka trwa, aż do momentu kiedy starszy juz nie zacznie płakać z bólu. Ignorowałabym te sprzeczki, gdyby nie to , że Skrzat ma już strasznie ten ogonek pogryziony, duże strupy i chyba nigdy mu się to nie zagoi jak będą stale się kłócić. Najgorsze jest to, że Skrzat sam zaczyna, a potem najbardziej obrywa. Czy to się kiedyś skończy? Czy przestaną się malce kłócić? Zastanawiam się też czy Skrzatowi nie zaczynają wariować hormony. Od 3 miesiąca ma widoczne i spore jajca. Czy to możliwe, żeby juz w 5 miesiącu życia dojrzewał? Jak mogę mu pomóc z tym ogonkiem? Spryskiwałam Octeniseptem, namaczałam, ale Elf mu wciąż te rany odnawia. Jakiś bandaż? Nic się nie chce na tym ogonku trzymać? Poradźcie coś proszę...

_________________
Dokąd idą fretki gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to mnie także tam iść nie potrzeba.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23-05-2015 21:02 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5779
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
Fretki są z miotów zimowych,mogą już dojrzewać i zabawy będą coraz brutalniejsze.Póki widzisz,że się nawzajem akceptują (skoro jeden zaczyna,to znaczy,że się nie boi ;) ),żaden nie ucieka przed drugim ze strachem,nie robią sobie większej krzywdy,to nie rozdzielaj.Chyba,że zaczną walczyć między sobą o teren,to wtedy interweniuj i połącz dopiero po implancie/kastracji.
Polecam implant,we wrześniu możesz spokojnie panów wyciszyć ;) Działa 2-3 lata,potem można powtórzyć,jest dużo mniej inwazyjny niż kastracja chirurgiczna i "zdrowszy".
Ranki możesz spryskiwać Octeniseptem,szybciej sie zagoją,a jak drugi delikwent zliże to nic mu nie będzie.
PS.Skąd jesteś?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23-05-2015 21:07 
Avatar użytkownika
Moderator działu
Offline

Dołączył(a): 30-06-2014 16:23
Posty: 433
Lokalizacja: Zielona Góra
Płeć: Mężczyzna
fretki: Tofik łobuz i Stig gugator :)
nie tylko możliwe ale bardzo prawdopodobne a jeśli jak napisałaś zauważyłaś powiększone jajka to nawet pewne
u moich chłopaków wystąpiła około 7 miesiąca życia i tłuczenia się i strupów na karkach nie dało się uniknąć :P
zalecam podanie implantów Suprelorin (sam też tak zrobiłem) po 3-4 tygodniach powinny się hormony unormować i przestaną się tak gryźć :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23-05-2015 22:59 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5779
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
U łasicowatych to pora roku decyduje o hormonach,nie wiek...fretki z miotów zimowych mogą,ale nie muszą wiosną być pobudzone,ale w większości przypadków zdarza sie,że w wieku 5-7 miesięcy pojawia się rujka.Dlatego takie młodziaki przeciągamy do kastracji (chirurgiczna czy chemiczna) te kilka miesięcy do jesieni-wtedy hormony trochę się uspokajają ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24-05-2015 18:41 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 03-05-2015 15:25
Posty: 178
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Trzej dorodni mężczyźni - Skrzat (ur. styczeń 2015r.), Elf (ur. luty 2015r.) i Pchełek (ur. 1.06.15r.)
Dzięki dziewczyny za informacje. Chłopaki to moje pierwsze fretki i szczerze powiedziawszy nie wiem jak rozpoznać czy to już rujka czy nie. Skrzat od jakiegoś czasu zrobił się bardziej "ciapowaty i kluchowaty" w obyciu i to jego ciągnięcie za karczycho Elfa też mi się wydawało podejrzane. Martwi mnie ten ogon, bo to jeden wielki strup rozszarpywany wciąż na nowo po każdej kłótni chłopaków. Mój wet przy ostatniej wizycie z przeziębionym Elfem wspominał coś o tym, że implanty są niebezpieczne, ale byłam tak zaaferowana płaczącym po zastrzyku Elfem, że zapomniałam zapytać co ma na myśli. Jutro idziemy na kontrolę, to może więcej się dowiem na ten temat. Czy można mu czymś posmarować ten ogon, żeby zniechęcić Elfa do gryzienia, przyspieszyć gojenie i nie zatruć malców? Wet jak go o to pytałam, to mówił, że w zasadzie musi się samo zagoić. Octeniseptem codziennie spryskuję. Efektów zero, bo rany wciąż się odnawiają.

_________________
Dokąd idą fretki gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to mnie także tam iść nie potrzeba.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24-05-2015 23:35 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 28-07-2009 10:08
Posty: 5779
Lokalizacja: Tychy
Płeć: Kobieta
fretki: Pączuś i Zbychu
George [*] (11.07.2017
Zuzia [*] (23.01.2017)
Mongi [*] (15.01.2017)
Pepsi [*] (13.07.2016)
Karolcia [*] (31.01.2016)
Ozzy [*] (29.01.2016)
Edek [*] (19.06.2014)
Dina [*] (06.01.2014)
Lusia [*] (09.12.2010)
Nie napisalaś skąd jesteś,a to ważne jeśli mamy Ci polecić weta-bo skoro twierdzi,że implant jest niebezpieczny to coś z jego wiedzą nie tak...Dowiedz się dlaczego tak uważa,bo jeszcze czegoś takiego nie słyszałam :shock:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25-05-2015 21:24 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 03-05-2015 15:25
Posty: 178
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Trzej dorodni mężczyźni - Skrzat (ur. styczeń 2015r.), Elf (ur. luty 2015r.) i Pchełek (ur. 1.06.15r.)
Hej,
jestem z okolic Wrocławia. Wet jest w porządku - jak na razie rewelacyjnie leczy moje stwory z przeziębienia i ma super podejście do malców. Uważa, że implanty są niezdrowe dla fretek, bo zawierają za duże dawki hormonów i może im to bardziej szkodzić niż pomagać, ale powiedział, że jak będą problemy z rujką, to trzeba będzie coś wybrać - kastracja albo implant. Na Skrzaci ogonek dostałam detreomycynę w maści i powiem Wam, że jak mu dzisiaj posmarowałam ranki, to Elf próbując capnąć Skrzata w ogon mocno się skrzywił :) Mam nadzieję, że to odstraszy tego bandytę od jego ogona.

-- dodano: 26-05-2015 21:48 --

Nie odstraszyło ! :dziamgacz: Już się przyzwyczaił do maści i znowu gryzie Skrzata w ogon ! Jak jesteśmy na miejscu, to rozdzielamy łobuzów, ale nie zawsze się zdąży dobiec i czasem też musimy iść do pracy czy spać. Jak nic się nie poprawi, to trzeba będzie ich zamykać w oddzielnych pokojach pod naszą nieobecność. Chcę tego uniknąć - może jednak istnieje coś jak "gorzki pazurek", co skutecznie zniechęci go do gryzienia w tym miejscu? Po karczychach niech się dziabią, ale ten ogonek.... juz nie mam siły :confusion-helpsign:

_________________
Dokąd idą fretki gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to mnie także tam iść nie potrzeba.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31-07-2015 8:50 
Avatar użytkownika
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 24-07-2015 17:46
Posty: 18
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Kobieta
fretki: Śnieżynka (ur.maj 2013) i Szary (ur.maj 2013)
Witajcie,
Śnieżynka i Szary są razem od urodzenia. Trafiły do nas w wieku 3 miesięcy i podobno są rodzeństwem. Od 2 lat tylko one we dwie.
Wczoraj postanowiliśmy dołączyć do nich 3 ogonka w wieku 3 miesięcy. I niestety łączenie nie idzie po naszej myśli - klatka dwupoziomowa stała się dwoma osobnymi "mieszkankami", starsze ogoniaste obrażone na nas, a Ciapeczka sama na dolnym poziomie smutna i wystraszona. Jedynie w stosunku do nas ufna i skora do zabawy. Ale gdy tylko wypuszczamy starsze, od razu zaczyna się kwik, gryzienie i sikanie pod siebie.
I teraz mamy dylemat - próbować jeszcze je łączyć, czy jednak oddać malucha do sklepu póki się jeszcze do nas nie przyzwyczaiła? Śnieżynka cała się trzęsie jak jest na rękach, ale jak tylko ją puszczamy, to atakuje młodą. A nam serca pękają...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31-07-2015 14:07 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 03-05-2015 15:25
Posty: 178
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Trzej dorodni mężczyźni - Skrzat (ur. styczeń 2015r.), Elf (ur. luty 2015r.) i Pchełek (ur. 1.06.15r.)
Kurcze, nie zanosi się na łatwe łączenie :? Moje smrody jak się tłukły na początku, tak tłuką się dalej, chociaż widać, że się lubią, szukają się po mieszkaniu, Skrzat guga witając Elfa...ale wystarczy, że któryś przesadzi w zabawie i już piski, kwiki, gryzienie po karkach i ciągnięcie siebie nawzajem po mieszkaniu, by się "odgryźć". Nie wnosiłam już nic do wątku, bo Elf się trochę zsocjalizował, nie gryzie już Skrzata za mocno (w zabawie i przepychankach oczywiście), ogonek Skrzatowi nieco wydobrzał, tylko karki trochę pogryzione. A one w sumie są już razem prawie 3 miesiące i miały po 4 i 3 miesiące jak się poznali...także obstawiam, że jeżeli się zdecydujecie zostawić malca, to bardzo długa droga przed wami, a i gwarancji sukcesu nie ma...z drugiej strony są razem dopiero od wczoraj, może dać im szansę?

_________________
Dokąd idą fretki gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to mnie także tam iść nie potrzeba.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31-07-2015 16:27 
Avatar użytkownika
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 24-07-2015 17:46
Posty: 18
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Kobieta
fretki: Śnieżynka (ur.maj 2013) i Szary (ur.maj 2013)
Idąc za radą veta umyłam młodą i na chwilę pomogło bo wytrzymały ze sobą około 30 min w korytarzu ale później znów starsze zaczęły młodą gonić na 2 fronty przy czym mniej gryzienia a więcej straszenia było.Teraz śpią i rozważamy wstawienie drugiej klatki obok...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31-07-2015 17:49 
Avatar użytkownika
F.A.A.
F.A.A.
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 02-11-2013 1:37
Posty: 2462
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
fretki: .
Lilly
Sona
Teddy - vel. Tadziu
Ginewra - Gina
Stefan
Merci (2008-2014) [*]
Focus (2008-2014) [*]

Pies - Luna
Kocur - Pitagoras Mru
Przede wszystkim, jak dołączasz jedną fretkę do dwóch, to zapoznaj ją najpierw z jedną, anie napuszczasz na malucha dwa zżyte ze sobą byki które są na swoim terenie :roll: ;)

_________________
"Albo masz porządek, albo masz fretki"



Członkini Stowarzyszenia Przyjaciół Fretek
Koordynator regionalny Fretkowej Akcji Adopcyjnej w województwie kujawsko-pomorskim
tel 502 138 610
email: stawskamarta93@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31-07-2015 22:20 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 11-02-2014 13:05
Posty: 3955
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
fretki: Lucjan -Lucuś (*) szczęście moje , serduszko moje ,odeszło 4 marca 2015 :(
Lucjan Drugi , znajdka ze schroniska ,od 13 czerwca 2015 :D

za TM Bafi (*)
za TM Marcelek (*) 13.XII. 2015 :(
Pola napisał(a):
Przede wszystkim, jak dołączasz jedną fretkę do dwóch, to zapoznaj ją najpierw z jedną, anie napuszczasz na malucha dwa zżyte ze sobą byki które są na swoim terenie :roll: ;)

popieram :lollol:

Najpierw trzeba było puśćic malucha na mieszkanie samego żeby się zapoznał z terenem , a potem sukcesywnie domowników ...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31-07-2015 22:48 
Avatar użytkownika
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 24-07-2015 17:46
Posty: 18
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Kobieta
fretki: Śnieżynka (ur.maj 2013) i Szary (ur.maj 2013)
Dzięki wielkie za porady :lol:
Pierwsze wyjście na mieszkanie było ok-młoda przebiegła po pokoju i nawet ścigała się z Szarym ale Białcia ją wystraszyła i na kupie przed klatką się skończyło :evil: Teraz jest lepiej, ponieważ Ciapka dostała swoją klatkę (poprzednią klatkę starszaków i patrzą na siebie przez pręty. Ogony po wyjściu z klatki obeszły dookoła obie klatki i obyło się bez fuczenia, pisków i smrodków :-) jutro rano kolejne podejście do oswajania...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01-08-2015 13:25 
Avatar użytkownika
F.A.A.
F.A.A.
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 02-11-2013 1:37
Posty: 2462
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Kobieta
fretki: .
Lilly
Sona
Teddy - vel. Tadziu
Ginewra - Gina
Stefan
Merci (2008-2014) [*]
Focus (2008-2014) [*]

Pies - Luna
Kocur - Pitagoras Mru
freciamama napisał(a):
Dzięki wielkie za porady :lol:
Pierwsze wyjście na mieszkanie było ok-młoda przebiegła po pokoju i nawet ścigała się z Szarym ale Białcia ją wystraszyła i na kupie przed klatką się skończyło :evil: Teraz jest lepiej, ponieważ Ciapka dostała swoją klatkę (poprzednią klatkę starszaków i patrzą na siebie przez pręty. Ogony po wyjściu z klatki obeszły dookoła obie klatki i obyło się bez fuczenia, pisków i smrodków :-) jutro rano kolejne podejście do oswajania...


Osobna klatka to też bardzo dobry pomysł, bo mała ma SWÓJ azyl ;)

_________________
"Albo masz porządek, albo masz fretki"



Członkini Stowarzyszenia Przyjaciół Fretek
Koordynator regionalny Fretkowej Akcji Adopcyjnej w województwie kujawsko-pomorskim
tel 502 138 610
email: stawskamarta93@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17-08-2015 18:36 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 03-05-2015 15:25
Posty: 178
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Trzej dorodni mężczyźni - Skrzat (ur. styczeń 2015r.), Elf (ur. luty 2015r.) i Pchełek (ur. 1.06.15r.)
Z innej beczki, ale nie chcę zakładać kolejnego wątku. Mam możliwość przygarnięcia 10 tygodniowego cynamonka i zastanawiam się czy to dobry pomysł. Jak pisałam wcześniej mam 2 chłopaków (teraz 7 i 8 miesięcy) niekastrowanych, którzy tłukli się niemiłosiernie na początku i mimo, że teraz się lubią, to i tak ich zabawy przważnie kończą się piskami i chwytaniem za karki (i jeden i drugi mają mini - strupki). Jak mogą zareagować na szczeniaka? Dodam, że Elfik jest bardzo towarzyski, ciągnie do obcych ludzi i psów, ale ma skłonność do dominowania. Skrzacik jest bardziej nieśmiały, zamknięty w sobie i tchórzliwy, ale ciekawski. To zwykle Elf spuszcza łomot Skrzatowi. Obaj nigdy nie reagowali agresją na spotkane na spacerze zwierzę czy obcych ludzi w domu. Czy mogliby zrobić malcowi krzywdę? Bronić terenu, mimo, że to będzie mały dzieciak? Wiem, że prawdopodobieństwo zawsze istnieje, ale jak ono jest duże? A! I ma ktoś cynamonka? Jaki może mieć charakter, jak duży urosnąć? Wiem, że to niezwiązane mocno z barwą futra, ale pewne cechy genetyczne jakieś są... 8-) Rozważam 3 freciaka, licząc na to, że bardziej zakumpluje się ciapowatym Skrzacikiem, będąc samemu nieporadnym szczeniakiem...

_________________
Dokąd idą fretki gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to mnie także tam iść nie potrzeba.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL