www.fretki.org.pl

fretkorum - i wszystko jasne ;)
Teraz jest 24-11-2017 19:36

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 17-01-2016 23:12 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 09-06-2010 22:52
Posty: 91
Lokalizacja: Wojkowice / Katowice
Płeć: Kobieta
fretki: Fretki: Kamikaze (czyli Fretyś) (*) facet mojego życia, Prada (Argentovivo*PL), Diesel

Pies: Hovawart Lizi, Morus [*]
Historia w skrócie: w październiku zmarł Fretyś, przez ostatnie 2 lata towarzyszyła mu Prada (kupiona jako mała kulka z Argentovivo). Mała od początku wszędzie za nim biegała, tłukły się tylko od święta, generalnie sielanka; co do ludzi zawsze miała specyficzne podejście, Fretyś był na 1 miejscu, ludzie w ostateczności, lubiła dziabnąć, nie znosiła siedzenia na rękach, ale skubnięcie raz na jakiś czas - cóż, taki charakter.
Po śmierci Fretyna Pradka stała się bardzo apatyczna, nie jadła, nie chciała wychodzić z klatki, całe dnie przesypiała. Po pewnym czasie poprawiło się - teraz przynajmniej apetyt wrócił, natomiast świat stał się wrogiem.
Rozważałam zakup towarzysza, więc w grudniu wybrałam się z nią na wizytę do gromadki fretek, aby sprawdzić czy jej zachowanie się zmieni, czy toleruje inne fretki poza Fretynem, efekt - pokrzyczała, pochowała się po kątach, bez większych szkód. Kilka dni później znajoma wpadła do mnie ze swoim ogonem i tutaj, na swoim terenie całkowicie inna reakcja - Pradka mocno pogryzła jej fretkę.
Obecnie przed każdym jej wypuszczaniem trzeba się opancerzyć, młoda szuka tylko wolnego kawałka ciała żeby ugryźć, nie są to zaczepki do zabawy, wgryza się w ciało i szarpie. Każdy się jej boi, nawet ja, chociaż do niedawna byłam jedyną osobą, którą jeszcze tolerowała. Nie działają na nią żadne metody, robi wszystko na złość (jeśli nie może użreć, to wtedy robi demolkę w pokojach), wszelkie próby pokazania jej miejsca (przeciąganie po dywanie, gryzienie w kark, nawet zamykanie w transporterze za karę czy zwykłe dmuchnięcie w pyszczek) kończą się jeszcze większym agresorem, trzęsie się, drapie, gryzie, cały czas biega najeżona; przez to też coraz więcej czasu spędza w klatce, chociaż kiedyś klatka była tylko do spania i na czas sprzątania...
Myślałam o towarzystwie dla niej, jednak życie zweryfikowało plany i na tą chwilę niestety nie mogę sobie na to finansowo pozwolić oraz boję się jak Prada się zachowa jak znowu na jej terenie pojawi się inna fretka. Myślałam też, że agresja może być wynikiem jakiejś choroby, że reaguje tak z bólu, ale badania krwi, USG są ok, implant miała wszczepiony rok temu.
Nie daję już sobie z nią rady, w ciągu kilku miesięcy zmieniła się w terrorystę. Rodzina zaczyna wspominać o jej adopcji, jednak uważam to za ostateczność...
Czy ktoś miał podobny przypadek ze zmianą zachowania? Liczę na każdą podpowiedź jak się z nią dogadać :cry:

_________________
9.10.2015 :( Fretyś, serducho mi pękło

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18-01-2016 17:31 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 11-02-2014 13:05
Posty: 3955
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
fretki: Lucjan -Lucuś (*) szczęście moje , serduszko moje ,odeszło 4 marca 2015 :(
Lucjan Drugi , znajdka ze schroniska ,od 13 czerwca 2015 :D

za TM Bafi (*)
za TM Marcelek (*) 13.XII. 2015 :(
A hodowla Argentovivo nie może coś podpowiedzieć ?
Jakoś mi pomysłu brak, skoro badania są ok. , może faktycznie psychika jej się zmieniła po depresji , po śmierci jedynego wzorca ?
Może jakieś inne fretki ? , nie zawsze akurat ten osobnik podpasuje , może z innym będzie lepiej ? :niewiem:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18-01-2016 23:22 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 06-02-2009 23:57
Posty: 10168
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: DISASTER (Dyzia), BANSHEE (Balbinka), ECHO (Es), JULIAN (Julek), KARMA (Kami)
+ mink: SUSHI (Suszek)
Nigdy o Was nie zapomnę:
SUSEŁ [*]
PEPE [*]
PIPI [*]
SASQUATCH [*]
Moja Disa ma dość mocno poodwracane w główce (też przeżyła wstrząs, ale w wyniku pożaru w poprzednim domu, a nie w wyniku straty przyjaciela)... albo raczej miała, bo od jakiegoś czasu przestała atakować i od ok. 1,5 rokui nawet na kolanach zasypia (i to nie tylko u mnie). Behawiorystka, do której chodziłyśmy przez bardzo długi czas, określała jej zachowanie jako "zaburzenia psychiczne na tle nerwicowym"... później w skrócie mówiła o "chorobie dwubiegunowej", bo Disa miewała dni, kiedy była całkowicie spokojna i opanowana, by nagle ni stąd ni zowąd rzucić się i wgryźć z całej siły np. w drewnianą nogę od stołu, ludzkie ciało, inna fretkę, zacząć wydrapywać tynk ze ścian, lub wyszarpywać dziury w glanach.
Przez długi czas brała łagodny psycho-stymulant o nazwie Kalm Aid (silne leki psychotropowe mieliśmy zawsze przy sobie na wypadek poważniejszego ataku).
W czasie ataków Disa stanowiła niestety zagrożenie dla otoczenia, jak i dla samej siebie.
Wypracowałam metodę "uspokajania" jej poprzez narzucenie na nią koca/ręcznika i przytulenie jej do siebie tak, żeby nie mogła się wyrwać. Chodziło jednocześnie o "wyhamowanie" agresji, jak i o uniemożliwienie jej zrobienia sobie krzywdy.
Przez cały czas, trzymając ją, powtarzałam spokojnym, monotonnym głosem "no już... będzie dobrze... no już... nikt Ci nie zrobi krzywdy... no już... nie bój się... no już..." i tak w kółko, póki nie przestała się szarpać.
Poza tym, na polecenie behawiorystki, wprowadziłyśmy zabawy i treningi "w kontakcie ograniczonym"... czyli zabawki na wędce, sznurki z grzechotkami, bluzy z rękawami zasłaniającymi dłonie podczas głaskania i czochrania itp.

Pani behawiorystka wbiła mi do głowy dwie zasady:
1. NIE WOLNO się bać. Jeśli trzeba - załóż rękawice i buty, ale nie rezygnuj z kontaktu i pokaż, że się nie boisz (nawet jeśli to nie jest w pełni zgodne z prawdą... na pocieszenie napisze Ci, że ponad pół roku nie miałam czucia w niektórych palcach, bo mała uszkodziła mi nerwy jak się wgryzła).
2. Agresja rodzi agresję. Nie myśl nawet o karaniu za złe zachowanie, tylko nagradzaj za każdy, nawet minimalny postęp. Uprzedzam - będzie bolało, będziesz klęła jak szewc... ale naprawdę warto. Fretka musi się "wyżyć" i wyładować całą złą energię, żebyś ją mogła nawet choćby przez grubą bluzę przytulić... w końcu uwierzy, że "będzie dobrze".

_________________
Serduszko puka w rytmie GU-GU! - Zadymy szuka w rytmie GU-GU!
Uszamaj w ogon w rytmie GU-GU! - Już nie mam siły przed łomotem bronić się... GU-GU-GU!!!
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-01-2016 20:01 
ZBANOWANY
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 14:01
Posty: 5417
Lokalizacja: Libiąż
Płeć: Kobieta
fretki: Arti, Ritmo, Shogun, Lulu, Farsa, Pitaja
Uff, miałam odpisać wczoraj na fejsie, przepraszam za brak odzewu.

Więc podstawy, żadnego nowego towarzysza póki co, tu nie chodzi o żałoby, tęsknoty czy tym podobne, ona najzwyczajniej w świeci straciła pierwszy szczebel w drabinie hierarchii, fretki może nie wyglądają, ale również mają swój "łańcuch dowodzenia", jeżeli któreś oczko zniknie, trzeba je zastąpić nowym, co też młoda teraz czyni, zaczyna ustawiać pozostałe stado (czyli Was, dwunogi) do wersji "jestem alfa", tutaj musisz wkroczyć i pokazać jej, że tak nie wolno, musisz przejąć rolę samczyka, proste to nie jest bo trzeba być konsekwentnym.
Najważniejsze, nie bać się, na każdy jej atak odpowiadać stanowczo, ale nie karać bo ona nie krzywdzi Was dla swojego widzimisię, najlepsze metody to przy ataku, łap za skórę na karku, przyciśnij do podłogi bokiem ciała (ważna jest pozycja, nie robisz tego mocno, dyskomfort fizyczny jest najważniejszy) i potrzymaj kilka sekund, puść, zabierz rękę bo na bank rzuci się na nowo z większą złością (złość na Twój czyn jest normalna, postawiłaś się jej), jeżeli to zrobi, łapiesz znów i tak w kółko nim sama nie odejdzie, nie odpuści.
Musisz być konsekwentna, traktować ją bardziej szorstko, nie próbuj okazywać głębszych uczuć bo to dla niej teraz mało ważne, wiem jak to brzmi, ale to najszybszy sposób by pokazać jej gdzie jest jej miejsce, inaczej zdominuje rodzinę.

_________________
„Niech sobie ten przypis przeczyta elita, że każda śmietanka na deser jest bita”
S.J.Lec.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21-01-2016 22:14 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 09-06-2010 22:52
Posty: 91
Lokalizacja: Wojkowice / Katowice
Płeć: Kobieta
fretki: Fretki: Kamikaze (czyli Fretyś) (*) facet mojego życia, Prada (Argentovivo*PL), Diesel

Pies: Hovawart Lizi, Morus [*]
przez ostatnie 2 dni jakby ja ktos podmienił, zabawa, podskoki, kolanka, a 20 min temu nagle stanęła w miejscu i atak na moją stopę. Przebiła się przez paznokieć, i zaczęła szarpać, takiego bólu w życiu nie czułam. Nie mam juz pomysłu co z nią robić, trwa to już 4 miesiąc, nie ma żadnej poprawy, zastanawiam się czy faktycznie jej się cos w psychice nie porypało. Nigdy nie była typem poukladanej fretki, dogadanie się na początku też trwało, kolejny raz po urojonej, jednak nigdy aż tyle. Teraz jeszcze te ataki z nikąd i hustawki nastroju :niewiem:

_________________
9.10.2015 :( Fretyś, serducho mi pękło

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31-01-2016 19:06 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 09-06-2010 22:52
Posty: 91
Lokalizacja: Wojkowice / Katowice
Płeć: Kobieta
fretki: Fretki: Kamikaze (czyli Fretyś) (*) facet mojego życia, Prada (Argentovivo*PL), Diesel

Pies: Hovawart Lizi, Morus [*]
Przez 2 dni była u mnie koleżanka z fretką-samczykiem 3letnim, Pradka całkiem odmieniona, łomot musiał być, a później biegała jak cień za nowym kolegą. Ludzi miała w nosie, przychodziła tylko prosić o smakołyki. Rozwiązanie problemu już mamy.
Niestety na fretkę z zoologa nie mogę sobie na razie pozwolić (i nawet bym nie chciała napędzać interesu), będę obserwować adopcje, może się uda ;)

_________________
9.10.2015 :( Fretyś, serducho mi pękło

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31-01-2016 20:49 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kolegium FFR
F.A.A.
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 09-12-2008 16:24
Posty: 5363
Lokalizacja: Warszawa Mokotów
Płeć: Kobieta
fretki: Bianka (2010), Groszek (2013) , Ziomek (2016)
[*]Drako za TM żegnaj malutka iskierko (2005)
[*]Frodo za TM żegnaj słodki okruszku (2006)
[*]Harutki za TM serce mi pękło (2004)
[*]Fionka za TM brakuje mi Ciebie malutka(2009)
[*]Graf Wojownik za TM Twoja siła została ze mną
[*]Ferduniu królu mój najdroższy(2008)
[*]Melba Pokazałaś mi jak cieszyć się każdym dniem (2007)
[*]Maniuś wiem że jesteś w domu, zawsze będziesz (2009)
[*]Cytrynek rudzielcu kochany bardzo tęsknię (2008)
[*]Telmiątko poznałaś dużo osób, ale byłaś tylko moja
Potrzebuje towarzystwa dziewczyna żeby miała kim rządzić :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31-01-2016 20:50 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 11-02-2014 13:05
Posty: 3955
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
fretki: Lucjan -Lucuś (*) szczęście moje , serduszko moje ,odeszło 4 marca 2015 :(
Lucjan Drugi , znajdka ze schroniska ,od 13 czerwca 2015 :D

za TM Bafi (*)
za TM Marcelek (*) 13.XII. 2015 :(
A jak myślisz samczyk czy samiczka ? i w jakim mniej więcej wieku powinien być najlepszy towarzysz zabaw ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31-01-2016 22:16 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 09-06-2010 22:52
Posty: 91
Lokalizacja: Wojkowice / Katowice
Płeć: Kobieta
fretki: Fretki: Kamikaze (czyli Fretyś) (*) facet mojego życia, Prada (Argentovivo*PL), Diesel

Pies: Hovawart Lizi, Morus [*]
samczyk, z dziewczynami jakoś nie potrafi się dogadać, najlepiej w ok. 1,5 do 4 lat, żeby nie było zbyt dużej różnicy w zachowaniu (chociaż nie wykluczam starszego, zabawowego chłopaka :) ) z Fretysiem dogadywały się bardzo dobrze, jednak między nimi były 3 lata różnicy, gdy on już skończył 5 lat w głowie miał raczej czochranie i spanie niż dzikie harce z Pradą

_________________
9.10.2015 :( Fretyś, serducho mi pękło

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL