www.fretki.org.pl

fretkorum - i wszystko jasne ;)
Teraz jest 01-10-2014 11:11

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 20-04-2012 11:46 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Offline

Dołączył(a): 30-10-2011 20:27
Posty: 1152
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Coma, Deni FerrettaPassion*pl i Onyx FerrettaPassion*pl :)
ghja ale przecież jeśli fermy naśladowały (plus minus) żywienie naturalne (kości+mięcho jak leci+jakieś dodatki witaminowe czy też zielenina to przecież nic innego jak zwierzak w całości wtranżolony zagryziony jagódkami)to Anathea naśladując jak to napisałaś fermy naśladuje też pośrednio żywienie naturalne..a nawet je rozwija/udoskonala bo zamiast pakowac do maszynki wszystkie odpadki jak leci bazuje na różnego rodzaju badaniach statystykach etc i świadomie dobiera rodzaj mięsa, proporcje z kośćmi i suplementami tudzież zieleniną.

nawet jeśli fretki które mamy pochodzą z ferm to przecież ich układ pokarmowy nie został przy udomowieniu wymazany gumeczką i narysowany na nowo - być może trochę się zmienił w ciągu całego czasu od kiedy fretki są udomowione, ale fretki były w przeszłości hodowane m.in jako zwierzaki polujące na myszy etc więc defacto ich dieta nie różniła się tak bardzo od diety dzikiego tchórza, wiec też ich układy pokarmowe nie miały powodu żeby się zmieniać..tak ja to widzę na mój prosty koński rozum..

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 11:54 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 17:49
Posty: 3690
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: agat'h, ax aka onyx, caprys, cassi aka amai, ciri, ezio, fifi aka fee, gaja, kita'na, luna, malu, mara, niya aka bestyja, sky, xaxis, bibi aka bianca blue [*], puma [*], akki [*], nana [*], misia [*]
ghija... gdybym promowala odpady rzezne na swojej stronie, to nawet moglabym sie z Toba zgodzic... ale wole myslec, ze karmie w zblizeniu do natury a nie fermy (choc oczywiscie moze to byc tylko czysta semantyka)... :teasing-neener:
"niestety", moje fretki jedza lepiej ode mnie, tak wiec nie moge zgodzic sie z powyzszymi Twoimi teoriami, ani wczesniejszymi... myslalam, ze sie cos zmienilo w Twoim mysleniu, przez ostatnie 6 lat, ale niestety nadal traci dla mnie "myszka"...

natura nie dazy do dlugowiecznosci, gdyz natura nie dostarcza optymalnych warunkow do przezycia, w przeciwienstwie do "cieplarnianych" warunkow w naszych domach... jest czysta oczywistoscia podazanie w kierunku logicznego wyjasnienia naszego rozumowania i pragnien, a mianowicie: jezeli zapewniamy "idealne" warunki naszym fretkom, zupelnie niwelujac zagrozenia naturalne, tj. drapiezniki, zimno, mroz, glod, brak dostepu do weta i lekow, to nasze fretki powinny "prawie" zyc wiecznie... a tym czasem niektore zyja krocej niz w naturze... :shock:

ps. koonik widze, ze mamy podobe wyjasnienia pewnych spraw, nikt fretce nie gotowal 50, 100, 200, 2000 lat temu, dostawaly surowe ochlapy, zrzucoe ze stolu podzcas przygotowywania posilku lub to co same upolowaly w domu, czemu sluzyly... choc mysle, ze ich era w domach skonczyla sie wraz z era kota... a to tez dawno temu bylo... :mrgreen:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 12:35 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Nocne Marki
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 22-09-2009 9:41
Posty: 2980
Lokalizacja: Warszawa (Centrum)
Płeć: Kobieta
fretki: Kizia Paluszanka [??-2012], Zołza z Fiordów [??-2013], Panna Migotka vel Milo.
DT: Tola [2005-2011], Talvi'sia [2005-2013], Majutka, Morfeuszek (w programie WA) i Severusik i inne różnokolorowe, małe i większe ale wszystkie po przejściach i z przeszłością.
Cytuj:
Milo...a tos mnie zagiela teraz....ja zawsze myslalam, ze to koty zaczely same wytwarzac kosmetyki i je na sobie testowac coby lepsza reklama byla i dopiero wtedy ludzie odkryli sile chemii

a może masz rację :niewiem:
w końcu od czego pochodzi marka/ nazwa "coty" :lol:

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 12:37 
Avatar użytkownika
Nocne Marki
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 18-05-2008 19:58
Posty: 2480
Lokalizacja: Gliwice
Płeć: Kobieta
fretki: FRYTEK [*] czyli Misio-Przytulak (z nami od 16.11.2006-4.11.2013 r.)
MISHKA czyli Demolka-Teleportacja (z nami od 16.07.2011 r.)
ARABESKA, BAGATELA, RAPSODIA - 3 aniołki (z nami od 08.12.2012 r.)
Pomijając całą resztę, to ghji chyba chodziło o to, że pisząc o fretkach że "pochodzą" z lasu jako naturalnego środowiska, możemy narazić je na to, że jeśli komuś znudzi się jego fretka to wypuści ją do tego lasu jako jej "naturalnego środowiska" myśląc, że na wolności sama sobie poradzi...

_________________
Jeśli według Ciebie czegoś fretce NIE WOLNO, to według fretki SZYBKO!
Artystyczna biżuteria hand made - spraw sobie prezent! :)
Frytuś - dziecko moje ukochane :)
SZTUCZNE DO UBRANIA, ŻYWE DO KOCHANIA!

kontakt: colutea@o2[kropka]pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 12:42 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 13:02
Posty: 5219
Lokalizacja: Warszawa/Sadyba
Płeć: Nie określono
fretki: Albert [*] i Mississipi [*] na zawsze w moim sercu.
SpeedUcha oraz Księciunio-Gapcio i Linka-Pętelka
koonik napisał(a):
a nawet je rozwija/udoskonala bo zamiast pakowac do maszynki wszystkie odpadki jak leci bazuje na różnego rodzaju badaniach statystykach etc i świadomie dobiera rodzaj mięsa, proporcje z kośćmi i suplementami tudzież zieleniną. .
W naturze tchórze nie jedzą takiej rozmaitości mięs.
Karolina K. napisał(a):
*Wbrew pozorom dzicy przodkowie fretek tylko w niewielkim stopniu żywią się ptakami i drobnymi ssakami (zwierzęta te stanowią maksymalnie 30% ich diety). Głównym pokarmem tchórzy są płazy (zimą prawie jedynym). I tu jest pułapka diety BARF. Piszecie że chrzęści i kości ssacze i ptasie są cennym źródłem wapnia i związków mineralnych - to prawda, ale nie do końca w przypadku fretki... Otóż kości płazów są znacznie łatwiejsze do strawienia (one stanowią główne źródło wapnia w przypadku dzikożyjących tchórzy), dlatego też zwierzęta te, mają nieco inny skład soków trawiennych niż drapieżniki polujące na ssaki czy ptaki (np inne łasicowate, kotowate czy psowate) - nie potrzebują "tak silnych substancji trawiących".

Albo naturalne albo udoskonalone (choćby przez nienaturalne wzbogacanie diety w różne mięsa) - więc jeśli koncentrujemy się na tym drugim, to nie udawajmy, że promujmy pierwsze. W temacie chodzi o to, aby "odkryć metodę na długowieczność". Doszliśmy do tego, że wcześniejsze egzemplarze fretek żyły dłużej, choć były mniej "zadbane". Teraz należy poczekać jakieś kilkanaście pokoleń z hodowli POLSKICH żywionych np. tak, jak pisze anathea i sprawdzić, czy to działa.

Anathea - to jest semantyka, która prowadzi do przywołanego wcześniej myślenia i wywalania fretek do lasu. Zastanów się lepiej, jak zmienić zapis na swojej stronie, żeby nie czuć odpowiedzialności za te porzucone "do natury" ogony.

Nie rozumiem o co Ci chodzi w sformułowaniu "trąci myszką". Myszki wielokrotnie próbowałam dawać fretkom, jednak wzgardziły :teasing-neener:




*Karolina K. napisał(a):
Jestem biologiem i od kilku lat zajmuję się ssakami drapieżnymi (głównie uczestniczyłam w projektach badawczych dotyczących składu pokarmu drapieżników).

_________________
Zanikam...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 12:53 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 13-07-2009 15:39
Posty: 128
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo/ Latchorzew
Płeć: Kobieta
fretki: shikera [*] 20.07.2002-13.02.2012 mój największy skarb

Fredek ok 5 lat na DT od 10.03.12
moja Fretolinka żyła prawie 10 wiosen,
(trafiła do mnie z hurtowni zwierząt dla sklepów zoologicznych z Marek)
do 4 roku życia leciała na ogórku, wiskasie i głównie w większości surowej wołowinie, później już samo mięso, suche i inne frecie smakołyki.
od 7 roku życia do końca brała encorton (insulinoma) poza tym przez całe życie wzorowe wyniki badań (nawet nadnercza!!!)
w wieku 9 lat i 7 miesięcy w styczniu 2012 NAGLE powiększone węzły, rak wykończył ją w miesiąc (decyzje o puszczeniu za TM niestety [albo "stety"] musiałam podjąć ja)

_________________
Miałaś wiele ról w swoim długim życiu. Byłaś moją ukochaną córeczką, ale też uwielbianą wnuczką i najlepszą pod słońcem siostrą.
Dla nas wszystkich byłaś NAJWAŻNIEJSZA i tak zostanie na zawsze.
Szaleńczo tęsknimy!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 12:56 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Nocne Marki
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 22-09-2009 9:41
Posty: 2980
Lokalizacja: Warszawa (Centrum)
Płeć: Kobieta
fretki: Kizia Paluszanka [??-2012], Zołza z Fiordów [??-2013], Panna Migotka vel Milo.
DT: Tola [2005-2011], Talvi'sia [2005-2013], Majutka, Morfeuszek (w programie WA) i Severusik i inne różnokolorowe, małe i większe ale wszystkie po przejściach i z przeszłością.
A wiecie co jedzą moje fretki w naturze?
Ślimaki, dżdżownice, żaby, chrząszcze, raz mysz i raz zaskrońca. To im udało się upolować. poluje głównie Milo. Tak. Tak, ta Milo co jest sparaliżowana.
Co jedzą w domu? krowę, kurę, indyka, kaczkę i czasami łososia.

Kiedyś będąc u weta jeden wet (juz tam nie bywam) zasugerował mi zmianę diety fretki z mięsa na puszki argumentował to tak:
- Fretka w naturze nie zje wołowiny bo w naturze nie upoluje krowy.
Ja mu na to
- Fretka w naturze nie je puszkowego bo w naturze nie chodzi do supermarketu :lol:

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 13:10 
Avatar użytkownika
Nocne Marki
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 18-05-2008 19:58
Posty: 2480
Lokalizacja: Gliwice
Płeć: Kobieta
fretki: FRYTEK [*] czyli Misio-Przytulak (z nami od 16.11.2006-4.11.2013 r.)
MISHKA czyli Demolka-Teleportacja (z nami od 16.07.2011 r.)
ARABESKA, BAGATELA, RAPSODIA - 3 aniołki (z nami od 08.12.2012 r.)
Potwierdzam.. Frytkowi bardzo smakowała własnoręcznie upolowana dżdżownica :mrgreen:

_________________
Jeśli według Ciebie czegoś fretce NIE WOLNO, to według fretki SZYBKO!
Artystyczna biżuteria hand made - spraw sobie prezent! :)
Frytuś - dziecko moje ukochane :)
SZTUCZNE DO UBRANIA, ŻYWE DO KOCHANIA!

kontakt: colutea@o2[kropka]pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 14:33 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Offline

Dołączył(a): 30-10-2011 20:27
Posty: 1152
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Coma, Deni FerrettaPassion*pl i Onyx FerrettaPassion*pl :)
ghja ale ja nie napisałam że udoskonala naturalną dietę tylko że udoskonala dietę stosowaną na fermach zbliżając ją do naturalnej (żaby też podaje z tego co czytałam) a to zasadnicza różnica ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 18:22 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 17:49
Posty: 3690
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: agat'h, ax aka onyx, caprys, cassi aka amai, ciri, ezio, fifi aka fee, gaja, kita'na, luna, malu, mara, niya aka bestyja, sky, xaxis, bibi aka bianca blue [*], puma [*], akki [*], nana [*], misia [*]
ghija... Tobie mam tlumaczyc znaczenie "traci myszka"?... prosze bardzo... Twoje tezy traca sredniowieczem i nie maja zadnego poparcia naukowego, a wydumaniami... wybiorczo przekazujesz informacje... traktujesz pewne tematy bardzo oglednie, bez trudu zapoznania sie ze szczegolami problemu... nawet wynajdujesz nowe problemy zamiast skupic sie na rozwiazaniu obecnych... moglabym tak dlugo wymieniac... ale po co?...

autor: Marcin Brzeziński, Jerzy Romanowski
„… Pożywienie tchórzy jest bardzo różnorodne i obejmuje wiele dostępnych w danym środowisku rodzajów pokarmu. Geograficzna, środowiskowa i sezonowa zmienność diety tego drapieżnika może być tak duża, że bez trudu dałoby się stwierdzić osobniki żywiące się całkowicie odmiennym pokarmem. Bez wątpienia wspólną cechą tchórzy jest to, że żywią się one prawie wyłącznie pokarmem zwierzęcym. Owoce, nasiona i inne części roślinne stanowią śladową część pożywienia tego drapieżnika. W badaniach nad składem pokarmu tchórzy stwierdzono, że nawet latem i jesienią, a więc w okresach, gdy szereg gatunków drapieżników korzysta z pokarmu roślinnego, udział resztek roślinnych w analizowanych odchodach i żołądkach tchórzy nie przekraczał nigdy kilku procent.

Tchórza uważa się powszechnie za generalistę pokarmowego, czyli drapieżnika niewyspecjalizowanego, żywiącego się najbardziej dostępnymi ofiarami. Trudno zatem jednoznacznie określić, jakie zwierzęta stanowią podstawę jego pożywienia. W pokarmie tchórza stwierdzono liczne bezkręgowce (dżdżownice, chrząszcze, błonkoskrzydłe, pająki, ślimaki), ryby (np. karpie, węgorze), płazy (żaby trawne, moczarowe, ropuchy szare), gady, ptaki i ich jaja oraz wiele gatunków ssaków, począwszy od owadożernych i drobnych gryzoni (nornice, norniki, myszy), a na padlinie dużych kopytnych skończywszy. Wymienione grupy ofiar są często zjadane w porównywalnych ilościach, jednak w niektórych środowiskach pokarm tchórzy może być wyjątkowo jednorodny. Takie ofiary, jak gryzonie, króliki i żaby są wyraźnie preferowane przez tego drapieżnika i zdarza się, że każda z tych grup ofiar może stanowić niemal 100% pożywienia tchórza. Tak więc mimo niewątpliwie bardzo szerokiego zakresu możliwości odżywiania się, tchórz w niektórych środowiskach zachowuje się jak gatunek wyspecjalizowany pokarmowo. (…)

Jak już wspomniano, skład pokarmu tchórza zależy przede wszystkim od rodzaju środowiska, w którym zwierzę żeruje oraz od pory roku i liczebności ofiar. Tchórze żyjące w obrębie lub w pobliżu zabudowań ludzkich w znacznej części żywią się zwierzętami domowymi, jak kury, kaczki, indyki, ich jajami, królikami oraz gatunkami synantropijnymi, głównie szczurami i myszami domowymi[25,54,72]. Badania przeprowadzone w Szwajcarii wykazały, że tchórze żerujące w obrębie wsi i na wysypiskach śmieci zjadały bardzo dużo jaj (ponad 20% całości pokarmu), szczurów, a także padlinę i wszelkiego rodzaju odpadki organiczne. Nie żywiły się natomiast prawie w ogóle płazami. W przekształconych, rolniczych środowiskach Europy Zachodniej bardzo ważnym składnikiem pokarmu tchórza są króliki. Wysoki udział tych zwierząt w pożywieniu tchórza stwierdzono w Wielkiej Brytanii i Holandii[4,8]. W kilku środowiskach zachodniej i południowej Francji króliki stanowiły od 60 do 90% pokarmu tchórzy[50].

Ważnym pożywieniem tchórzy są drobne gryzonie. Na terenach otwartych i podmokłych wysoki jest udział w pokarmie norników[39,50,55]. W środowiskach leśnych wśród zjadanych gryzoni przeważa nornica ruda oraz mysz leśna i zaroślowa[16,30]. We wszystkich środowiskach tchórze żywią się również (choć w niewielkim stopniu) owadożernymi, głównie ryjówkami, ale także kretami, jeżami i zębiełkami[55,72]. Także ptaki i ich lęgi padają łupem tych drapieżników. Są to najczęściej gatunki lęgnące się na ziemi, od małych wróblowatych począwszy, a na średniej wielkości kurakach, kaczkach i brodzących skończywszy[16,51]. Tchórze potrafią również zjadać lęgi ptaków gnieżdżących się nisko na drzewach. (…) Ponieważ tchórze często przebywają w pobliżu wszelkiego rodzaju zbiorników wodnych, w ich pokarmie stwierdza się także organizmy wodne lub silnie związane z tym środowiskiem. Tchórze umieją chwytać chrząszcze pływakowate i ryby, na które polują na płyciznach, a spośród ssaków piżmakowych i karczowniki ziemnowodne. Zwierzęta te nie odgrywają jednak dużej roli w pożywieniu tchórzy.

Płazy zdobywane są zarówno w wodzie jak i na lądzie, przy czym najczęściej zjadanymi gatunkami są żaby brunatne: żaba trawna, żaba moczarowa i żaba dalmatyńska[30,55,72]. Żaby zielone, silniej niż brunatne związane ze środowiskiem wodnym, chwytane są rzadko. Tchórze są w stanie zjadać także ropuchy, które przed spożyciem często obdzierają z zawierającej toksyny skóry[5,71]. W niektórych środowiskach leśnych płazy stanowią podstawę żywienia tchórzy. Jak wykazały liczne badania, udział szczątków żab i ropuch w analizowanych odchodach może sięgać od około 50 do prawie 100%[15,72]. Na przykład w Białowieskim Parku Narodowym w ciągu 5 lat badań, płazy stanowiły zimą od 65 do 95% całości pokarmu tchórza[30].

Skład diety tchórza zmienia się sezonowo, co dodatkowo związane jest z częstą zmianą środowiska życia tego drapieżnika w różnych porach roku. Płazy zjadane są na ogół najczęściej wczesną wiosną w okresie składania skrzeku. We Francji stwierdzono, że w marcu udział płazów w pokarmie wzrastał do około 60% (w ciągu całego roku średnio 23%)[39]. Podobnie na Białorusi, płazy najliczniej były zjadane od połowy marca do połowy kwietnia (55%), a w okresie zimowym w pokarmie przeważały ssaki (61%) [55]. Płazy mogą jednak dominować w pokarmie tchórza także w innych porach roku. W północnej Rosji udział płazów w pokarmie tchórza wynosił wiosną 60%, latem 79%, jesienią 78%, zimą 55% [64]. W lasach Szwajcarii płazy przez cały rok były bardzo ważnym składnikiem pokarmu, jednak ich znaczenie wyraźnie rosło latem i jesienią, kiedy to resztki żab stwierdzono w 54% żołądków i 67% odchodów tchórzy [72]. Również zimą żaby dominowały w pokarmie tchórza (48%), a ich udział w całości pokarmu rósł wraz z wysokością. W lasach górskich stanowiły aż 70% pokarmu.

Zimą, gdy płazy hibernują, tchórze w większym stopniu żywią się ssakami, głównie drobnymi gryzoniami. W środowiskach leśnych gryzonie są najważniejszym, alternatywnym wobec mało dostępnych płazów, źródłem pokarmu [30,71]. W lasach Europy Środkowej i Zachodniej gryzonie mogą stanowić zimą około 30-40% całości pokarmu, a w Rosji około 80% [15,72]. Również padlina jest zimą ważnym składnikiem pożywienia tchórza. W północnej Rosji w okresie bezśnieżnym padlina stanowiła od 2 do 6% pokarmu, natomiast w półroczu śnieżnym 26-27% [16]. Tchórz jest mało wybredny i w okresie niedoboru pokarmu żywi się każdym rodzajem znalezionej padliny, np. jeleniowatych, dzików, psów, kotów, kun i ptaków. Zimowe niedobory pokarmu często zmuszają tchórze do polowania w obrębie osiedli ludzkich, gdzie, jak już wspomniano, żywią się głównie zwierzętami domowymi i synantropijnymi. W południowo-zachodniej Europie sezonowe zmiany składu pokarmu tchórzy odbiegają od schematu wschodnioeuropejskiego. Na przykład w niektórych regionach Francji tchórze zjadały zimą bardzo dużo ptaków (40%), a z kolei drobne gryzonie dominowały w pokarmie letnim [50]. Na ogół udział ptaków i innych ofiar wzrasta w pokarmie tchórza późną wiosną i latem.

Udział poszczególnych ofiar w pokarmie tchórza zależy od ich liczebności i dostępności w środowisku. Na przykład w Białowieskim Parku Narodowym, gdzie tchórze zimą odżywiały się głównie płazami, zanotowano wyraźnie większą konsumpcję gryzoni w roku ich wysokiej liczebności [30].

Ze względu na znaczne różnice w rozmiarach ciała obu płci przypuszcza się, że nisze pokarmowe samców i samic mogą znacznie się od siebie różnić, choćby dlatego, że samce tchórzy są w stanie schwytać większe ofiary niż samice. U tchórza nie wykazano jednak istotnych różnic w składzie pokarmu obydwu płci [8,51,72]. Stwierdzono natomiast pewne różnice w odżywianiu się młodych i dorosłych osobników. Na przykład w Szwajcarii dorosłe tchórze zjadały znacznie więcej ssaków (32,2% całości pokarmu) niż zwierzęta młode (6,5%). Z kolei te ostatnie chętniej od starych tchórzy żywiły się bezkręgowcami i owocami (13,5% w pokarmie młodych, 0,0% w pokarmie dorosłych) [72]. Jak wykazały badania, pożywienie tchórzy pozostających pod opieką matki znacznie różni się od pokarmu osobnika dorosłego. Podczas gdy samica odżywiała się w porównywalnych proporcjach (po ok. 25-30%) trzema podstawowymi grupami ofiar – szczurami, drobnymi gryzoniami i płazami, młode karmione były przede wszystkim małymi gryzoniami (ok. 60%), a także szczurami i królikami oraz płazami. W porównaniu z matką zjadały mniej żab, a w ogóle nie jadły takich ofiar, jak piżmaki, ptaki czy bezkręgowce. …”1

literatura:
1. “Tchórz” Marcin Brzeziński, Jerzy Romanowski, s.34–38


Jak widzimy, pożywienie tchórza jest bardzo zróżnicowane i właśnie to ZRÓŻNICOWANIE polecam w żywieniu naszych fretek (tchórzofretek)… ;-)

dodam, ze p. Brzezinski i Romanowski sa profesorami i od wielu lat robia badania w tym kierunku, nie pamietam czy akurat Karolina K byla ich studentka, czy inna osoba studiujaca podobny kierunek lub weterynarie, ale pamietam, ze ktos sie przyznawal do tego... :mrgreen:

ps. gdyby ghija czytala ze zrozumieniem moja strone to zacytowalaby fragment, w ktorym KATEGORYCZNIE odradzam wypuszczanie fretek do naturalnego srodowiska, nawet zaznaczone mam to w umowie... ale tak jak na poczatku tego postu, tak teraz moge z przykroscia napisac, ze ghija bardzo wybiorczo tarktuje temat, problem, albo osobe... :teasing-neener:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 19:04 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 13:02
Posty: 5219
Lokalizacja: Warszawa/Sadyba
Płeć: Nie określono
fretki: Albert [*] i Mississipi [*] na zawsze w moim sercu.
SpeedUcha oraz Księciunio-Gapcio i Linka-Pętelka
anathea napisał(a):
autor: Marcin Brzeziński, Jerzy Romanowski
„… Pożywienie tchórzy jest bardzo różnorodne i obejmuje wiele dostępnych w danym środowisku rodzajów pokarmu. Geograficzna, środowiskowa i sezonowa zmienność diety tego drapieżnika może być tak duża, że bez trudu dałoby się stwierdzić osobniki żywiące się całkowicie odmiennym pokarmem.

Takie ofiary, jak gryzonie, króliki i żaby są wyraźnie preferowane przez tego drapieżnika i zdarza się, że każda z tych grup ofiar może stanowić niemal 100% pożywienia tchórza.
Tak więc mimo niewątpliwie bardzo szerokiego zakresu możliwości odżywiania się, tchórz w niektórych środowiskach zachowuje się jak gatunek wyspecjalizowany pokarmowo. (…)

Jak już wspomniano, skład pokarmu tchórza zależy przede wszystkim od rodzaju środowiska, w którym zwierzę żeruje oraz od pory roku i liczebności ofiar.

Jak wykazały liczne badania, udział szczątków żab i ropuch w analizowanych odchodach może sięgać od około 50 do prawie 100%[15,72]. Na przykład w Białowieskim Parku Narodowym w ciągu 5 lat badań, płazy stanowiły zimą od 65 do 95% całości pokarmu tchórza[30].

Skład diety tchórza zmienia się sezonowo, co dodatkowo związane jest z częstą zmianą środowiska życia tego drapieżnika w różnych porach roku. Płazy zjadane są na ogół najczęściej wczesną wiosną w okresie składania skrzeku. We Francji stwierdzono, że w marcu udział płazów w pokarmie wzrastał do około 60% (w ciągu całego roku średnio 23%)[39]. Podobnie na Białorusi, płazy najliczniej były zjadane od połowy marca do połowy kwietnia (55%), a w okresie zimowym w pokarmie przeważały ssaki (61%) [55]. Płazy mogą jednak dominować w pokarmie tchórza także w innych porach roku. W północnej Rosji udział płazów w pokarmie tchórza wynosił wiosną 60%, latem 79%, jesienią 78%, zimą 55% [64]. W lasach Szwajcarii płazy przez cały rok były bardzo ważnym składnikiem pokarmu, jednak ich znaczenie wyraźnie rosło latem i jesienią, kiedy to resztki żab stwierdzono w 54% żołądków i 67% odchodów tchórzy [72]. Również zimą żaby dominowały w pokarmie tchórza (48%), a ich udział w całości pokarmu rósł wraz z wysokością. W lasach górskich stanowiły aż 70% pokarmu.

Udział poszczególnych ofiar w pokarmie tchórza zależy od ich liczebności i dostępności w środowisku. Na przykład w Białowieskim Parku Narodowym, gdzie tchórze zimą odżywiały się głównie płazami, zanotowano wyraźnie większą konsumpcję gryzoni w roku ich wysokiej liczebności [30].

literatura:
1. “Tchórz” Marcin Brzeziński, Jerzy Romanowski, s.34–38


Jak widzimy, pożywienie tchórza jest bardzo zróżnicowane i właśnie to ZRÓŻNICOWANIE polecam w żywieniu naszych fretek (tchórzofretek)… ;-)
Jak czytasz z powyższych zdań (a szczególnie liczb) - WRĘCZ PRZECIWNIE. Zróżnicowanie występuje pomiędzy terenami, na których żyją tchórze, a nie w diecie pojedynczego tchórza. Tchórz pojedynczy żywi się się dość monotonnie - dwa razy do roku zmieniając dietę na dwa rodzaje pożywienia.

anathea napisał(a):
ps. gdyby ghija czytala ze zrozumieniem moja strone to zacytowalaby fragment, w ktorym KATEGORYCZNIE odradzam wypuszczanie fretek do naturalnego srodowiska, nawet zaznaczone mam to w umowie... ale tak jak na poczatku tego postu, tak teraz moge z przykroscia napisac, ze ghija bardzo wybiorczo tarktuje temat, problem, albo osobe... :teasing-neener:
CELOWO zacytowałam PIERWSZY fragment Twojej strony. Umowę widzi kilka-kilkanaście osób, a stronę...

PS. ghja, nie ghija

_________________
Zanikam...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 19:32 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 17:49
Posty: 3690
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: agat'h, ax aka onyx, caprys, cassi aka amai, ciri, ezio, fifi aka fee, gaja, kita'na, luna, malu, mara, niya aka bestyja, sky, xaxis, bibi aka bianca blue [*], puma [*], akki [*], nana [*], misia [*]
ghja... no coz, nie zbawie calego swiata, pozostawiam to instytucjom, prawu i zdrowemu rozsadkowi milosnikow zwierzt... :teasing-neener:

zacytowalas fragment jednej z wielu podstron (takiej mniej istotnej) na mojej stronie, a to roznica... diametralna... o ta wybiorczosc mi chodzilo... tak jak w przypadku wyboldowanego fargmentu... czepiasz sie slowek jak juz nie masz argumentow... norma... :mrgreen:

gdybym ja zaczela czepiac sie tak jak Ty, ta dyskusja nigdy nie osiagnelaby zadnego pulapu... pozostaje jedno... karm swoje fretki z planety PokeMe, ktora dokonuje wymiany handlowej z fermami, miesem, jednego gatunku, gotowanym na parze... i lecz swoje fretki... ja pozostane przy naukowym podejsciu, ze moje fretki sa udomowiona wersja tchorza i przy swoim sposobie karmienia, z coraz bardziej urozmaicona dieta (mam zamiar wprowdzic jeszcze larwy i inne zyjatka)... pogadamy znow za 6 lat... i porownamy bilans... zgonow... :|

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 19:52 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 15-11-2009 22:40
Posty: 134
Lokalizacja: Colliston, Scotland
Płeć: Mężczyzna
fretki: Kenzo od Muszu :)
Sonea od Muszu :)
Myślę, że nie warto się tak przekomarzać :) ANAthea ma bardzo dużo racji (jeśli chodzi o żywienie najbardziej zblizone do naturalnego...) oczywiście to kazdy z nas podejmuje własną indywidualna decyzję czy bedzie stosowal sie do porad żywieniowych opracowanych przez wieloletnich hodowców fretek czy do literatury fachowej czy innych znalezionych w necie. Ja osobiście nie zamierzam karmić ogona glistami czy czyms podobnym i tyle.

Grunt by nie szkodziło zwierzakowi bo to najwazniejsze:)

_________________
Pozdrawiam
Hagrid
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 19:54 
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 11-04-2012 13:51
Posty: 9
Płeć: Nie określono
Co znaczy "fretki z planety PokeMe"?????

_________________
Hitler traktował ludzi „tylko” tak, jak ludzie traktują zwierzęta


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 19:58 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 17:49
Posty: 3690
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: agat'h, ax aka onyx, caprys, cassi aka amai, ciri, ezio, fifi aka fee, gaja, kita'na, luna, malu, mara, niya aka bestyja, sky, xaxis, bibi aka bianca blue [*], puma [*], akki [*], nana [*], misia [*]
taki zarcik netowy, fretki zwane pokemutkami... fretki nie tchorze... nie wiadomo skad... przewaznie bez pochodzenia (NN)... karmione niezgodnie z ich natura, czesto chorujece i mlodo umierajace... :evil:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 21:13 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 13:02
Posty: 5219
Lokalizacja: Warszawa/Sadyba
Płeć: Nie określono
fretki: Albert [*] i Mississipi [*] na zawsze w moim sercu.
SpeedUcha oraz Księciunio-Gapcio i Linka-Pętelka
Mnie zarzucasz brak czytania ze zrozumieniem, a sama co robisz? NIGDY nie zarzuciłam nic Twojej diecie. Twoje propozycje żywieniowe obserwuję z życzliwym zainteresowaniem, upatrując w nich drogi do przedłużania życia fretkom. Ale, jak choćby wynika z cytatów, które sama podałaś - te propozycje nie są zgodne z naturą tchórza. Masz problem z nazwaniem tego Twoją własną metodą - zarzut więc dotyczy, jak to określiłaś semantyki i udawania naturalności, która wiedzie na manowce myślenia o lesie, jako miejscu właściwym dla fretki (i dlatego tam są wyrzucane - "do naturalnego" środowiska).
BTW nigdzie nie promuję odżywiania mięsem gotowanym na parze, choć zwierzaki, które miałam od szczeniaka żyły dość długo i trudno łączyć ich choroby z dietą (u Alberta kardiomiopata była powikłaniem po grypie, a u Missi to żałoba uaktywniła proces nowotworowy co widać z wyników). Obecne moje fretki są "z odzysku" - żarcik jest słaby, skoro nazywasz porzucone biedaki pokemutkami...

_________________
Zanikam...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 21:41 
Avatar użytkownika
Nowicjusz
Nowicjusz
Offline

Dołączył(a): 15-11-2009 22:40
Posty: 134
Lokalizacja: Colliston, Scotland
Płeć: Mężczyzna
fretki: Kenzo od Muszu :)
Sonea od Muszu :)
Miłego weekendu dziewczyny Dajcie na luz:) Każdy ma prawo do swoich racji i opinii Żarty trzeba umieć wyważyć by nikogo nie urazić.

ghja ja też czytalem wywody anathea jako formę ciekawostki natomiast nie zamierzam stosowac takiej diety. Ufam prawom natury:)

_________________
Pozdrawiam
Hagrid
Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 21:49 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 17:49
Posty: 3690
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: agat'h, ax aka onyx, caprys, cassi aka amai, ciri, ezio, fifi aka fee, gaja, kita'na, luna, malu, mara, niya aka bestyja, sky, xaxis, bibi aka bianca blue [*], puma [*], akki [*], nana [*], misia [*]
wybacz zart, ale tylko takie cos moze sie nasuwac... w wolnym tlumaczeniu "szturchnij mnie" abym obudzila sie z letargu fizycznego (fretka) lub umyslowego (opiekun)... odnosnie fretek na diecie weglowodanowej, ktore wiekszosc swego zycia przesypiaja ponad wszelkie normy fretkowe... nie majace sily na fretkowanie... :shock:

ghja nadal nie czytasz ze zrozumieniem i podejrzewam, ze sie to nie zmieni... z calego tekstu o diecie tchorza wyboldowalas, ze w okreslonych warunkach i w danym srodowisku moze zywic sie w 100% jednym gatunkiem zwierzat, pomijajac cala game roznorodnosci jaki jest dostepny w naturze... logicznie mozna potraktowac ze w "domowym srodowisku" fretka moze zywic sie jedynie makaronem, ryzem, weglowodanowymi suszkami jezeli tylko takowy bedzie dostepny... to jest dla Ciebie poprawna promocja? tylko czego?

i jak to sie ma w tym momencie do wczesniejszego twierdzenia ze fretka nie jest tchorzem pochodzacym z natury?... idac Twoim tokiem rozumowania - jak nie jest tchorzem to moze jednak powinna miec inna diete? bardziej urozmaicona, w koncu nie zyje juz w naturalnym srodowisku o ograniczonych zasobach pokarmowych, a w nowym... domowym, bogatym w wyobraznie, rozpieszczajacego ja opiekuna? co wg Ciebie powinna jesc fretka w domu zeby byla zdrowa, aktywna i dlugo zyla?? bo w sumie tego jeszcze nie napisalas... to co na fermie? odpady poubojowe, ktore probowalas mi przypisac?? chociaz ich nie stosuje... tak at hot niezla "dedukcja", cale przepiorki, golebie, kroliki, zaby, nutrie przypisac pod odpady poubojowe... najdrozsze odpady poubojowe na ziemi (zamiast 1,50zl jakies 30 za kg - srednio)... :teasing-neener:

ghja odpisz, dopiero jak sie zdecydujesz, czy fretka jednak jest z pochodzenia tchorzem, czy fermiarskim pomiotem z planety PokeMe... bo teraz to juz musze miec wiekszego kopa, zamiast szturchniecia, aby sie z Toba "przekamarzac" i obalac prehistoryczne teorie, naginane w zaleznosci od kierunku wiatru... :mrgreen:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 22:03 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Offline

Dołączył(a): 30-10-2011 20:27
Posty: 1152
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Coma, Deni FerrettaPassion*pl i Onyx FerrettaPassion*pl :)
że tak wtrące bo mnie ten las gryzie - wydaje mi się że to nie do końca dlatego fretki są w lesie zostawiane bo uznaje sie że to ich naturalne środowisko..no bo co - psy też ludzie do lasu wywożą bo wyczytali że pochodzą od wilka to powinny żyć w lesie? jasne napewną znajdą się głupi co to jak znajdą fretkę to nie wiedzą co to więc na wszelki wywiozą do lasu bo myślą że toto dzikie (Inez pisała parę miesięcy temu o leśniczym który chciał fretkę podrzuconą do zoologika wywieźć do lasu) ale wynika to bardziej chyba z nieznajomości fretek w ogóle a nie tego że ktoś przeczyta o naturalnej diecie fretek że podobna do tchórzowej więc trzeba wywieźć do lasu.. jak już ktoś sobie zadaje trud żeby szukać informacjo o tym jak żywić fretkę to myślę że ma dość oleju w glowie żeby wiedzieć że zwierzątko które ma w domu dzikie nie jest i w lesie nie da rady..zresztą kurcze - przecież każdy wie że lew urodzony w zoo nie da sobie rady na dziko od tak rzucony na głęboką wodę więc logiczne wydaje się że fretka, nawet gdyby ktoś myślał że jest dzika jak lew, urodzona w niewoli, ma małe szanse przeżycia. ot takie wtrącenie..

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20-04-2012 22:44 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 17:49
Posty: 3690
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: agat'h, ax aka onyx, caprys, cassi aka amai, ciri, ezio, fifi aka fee, gaja, kita'na, luna, malu, mara, niya aka bestyja, sky, xaxis, bibi aka bianca blue [*], puma [*], akki [*], nana [*], misia [*]
koonik... zawsze znajda sie ludzie ograniczenie umyslowo, ktorzy pojda na latwizne i zamiast poszukac nowego domu dla swojego niby "ukochanego" zwierzaka, ktory czesto zyl z nimi pod jednym dachem kilka lat, pozbeda sie go w najprostszy znany sobie sposob... przywiazujac go sznurkiem do drzewa, porzucajac w zamknietej klatce... itp., itd. ... w lesie... nie dlatego, ze mysla, ze to jest naturalne srodowisko tych zwierzat, a dlatego, ze jest to miejsce malo uczeszczane, i ze jest duze prawdopodobienstwo ze nikt ich na tym nie przylapie... nie beda musieli sie tlumaczyc i nie beda pociagnieci do odpowiedzialnosci... nikt nie widzial, nikt ich nie oskarzy ze sa bez serca, sumienia, moralnosci i nie powie im "bee", a co najwazniejsze nie wlepi mandatu...

a co najwazniejsze, nikt nie bedzie kazal im zabrac tej "kuli u nogi" z powrotem do domu... wrrrrrr

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21-04-2012 8:28 
Avatar użytkownika
Fretkomaniak
Fretkomaniak
Offline

Dołączył(a): 30-10-2011 20:27
Posty: 1152
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
fretki: Coma, Deni FerrettaPassion*pl i Onyx FerrettaPassion*pl :)
no więc właśnie o to mi chodzi - ludzie nie wywożą zwierzaków do lasu bo myślą że to jest ich naturalne środowisko..

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21-04-2012 10:49 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 10-08-2007 17:49
Posty: 3690
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
fretki: agat'h, ax aka onyx, caprys, cassi aka amai, ciri, ezio, fifi aka fee, gaja, kita'na, luna, malu, mara, niya aka bestyja, sky, xaxis, bibi aka bianca blue [*], puma [*], akki [*], nana [*], misia [*]
jedno w tej dyskusji mnie bardzo niepokoi i nie chcialabym, aby osoby czytajace ten watek wyciagnely mylne wnioski... juz rozpisuje co mam na mysli...

A. skladniki diety wg naukowcow: „… Pożywienie tchórzy jest bardzo różnorodne i obejmuje wiele dostępnych w danym środowisku rodzajów pokarmu. Bez wątpienia wspólną cechą tchórzy jest to, że żywią się one prawie wyłącznie pokarmem zwierzęcym. Owoce, nasiona i inne części roślinne stanowią śladową część pożywienia tego drapieżnika... []
1. liczne bezkręgowce (dżdżownice, chrząszcze, błonkoskrzydłe, pająki, ślimaki), chrząszcze pływakowate
2. ryby (np. karpie, węgorze),
3. płazy (żaby trawne, moczarowe, ropuchy szare), żaby brunatne: żaba dalmatyńska, Żaby zielone
4. gady,
5. ptaki i ich jaja - kury, kaczki, indyki, ich jajami, gatunki lęgnące się na ziemi, od małych wróblowatych począwszy, a na średniej wielkości kurakach, kaczkach i brodzących skończywszy, lęgi ptaków gnieżdżących się nisko na drzewach
6. oraz wiele gatunków ssaków, począwszy od owadożernych i drobnych gryzoni (nornice, norniki, myszy - leśna i zaroślowa, ryjówkami, ale także kretami, jeżami i zębiełkami, piżmakowych i karczowniki ziemnowodne), króliki, szczurami a na padlinie dużych kopytnych skończywszy, np. jeleniowatych, dzików, psów, kotów, kun
Wymienione grupy ofiar są często zjadane w porównywalnych ilościach (…)

B. skladniki diety jakie sugeruje jako mozliwe do uzycia w diecie fretek w domu: pisklaki, myszki, szczurki, zabie udka, kura, indyk, kaczka, ges, gołąb, przepiórka, perliczki, bażant, dziczyzna, wolowina, cielecina, konina, krolik, nutria, krewetki, raki, malze, baranina, jagnięcina i koźlina, jaja...

naliczylam okolo 40 roznych gatunkow w punkcie A, a wiele z nich jest wymienionych tylko z rodzaju (gady, ptaki) i 23 w punkcie B... jak latwo zauwazyc gama juz zmniejszyla sie prawie o polowe... biorac pod uwage, ze wiele rzeczy nie jest ogolnie dostepnych i trzeba wlozyc niemalo wysilku, aby je w ogole dostac, to statystyka spadnie nam o kolejne 50% i zostanie co najwyzej 12 roznych gatunkow... wiekszosc z nas skupia sie na tym co najlatwiej dostanie i konczy sie na: kurze, indyku, kaczce, wolowinie i kroliku, jajach - wynik 6... 40 podzielimy przez 6 i mamy wynik, ze karmimy o 70% (z grubsza, bo nie uwzglednilismy roznorodnosci gatunkowej - np. gatunkow ptactwa) mniej roznorodnie niz w naturze...

jesli ktos karmi tylko 1-2 rodzajami suchej karmy (obie tylko z odpadami kury) i ponad 50% weglowodanow w nich zawartych, to w ogole lapki opadaja... :|

teraz przyjmijmy jedyna sluszna teorie, ze nasz "tchorz" zywi sie monotematyczna dieta i zjada tylko plazy, to bedziemy mogli wyciagnac nastepujace wnioski:
1. zylby tylko w enklawach takich jak Białowieski Park Narodowy, gdzie nawet zimą wystepuja plazy (a tak nie jest, choc na pewno w takich miejscach jego liczebnosc jest wieksza niz w innych regionach kraju)
2. jezeli zylby w srodowisku, gdzie zima plazy hibernuja to nie dozylby kolejnego okresu rozrodczego (tchorze nie hibernuja zima, co najwyzej minimalizuja aktywnosc do 48h nie jedzenia, a takze nie migruja z jednego miejsca do drugiego jak bociany za zabami) - gatunek wymarly
3. gdyby jadl tylko plazy i wymarl w zimie 2500 tys lat temu, to teraz nie moglibysmy sie cieszyc naszymi fretkami i je rozpieszczac oraz podejmowac prob ich "udomowiania"

i to chcieli przekazac autorzy ksiazki... ze tchorz nie jest wyspecjalizowanym zwierzeciem jedzacym jeden gatunek ofiary, przekazali tylko ze niektore osobniki, zyjace w specyficznych srodowiskach zywia sie w wiekszossci tym co jest tam najbardziej dostepne, ale nie monotonnie, jednorodnie... :mrgreen:

Karolina K napisał(a):
*Wbrew pozorom dzicy przodkowie fretek tylko w niewielkim stopniu żywią się ptakami i drobnymi ssakami (zwierzęta te stanowią maksymalnie 30% ich diety). Głównym pokarmem tchórzy są płazy (zimą prawie jedynym). I tu jest pułapka diety BARF. Piszecie że chrzęści i kości ssacze i ptasie są cennym źródłem wapnia i związków mineralnych - to prawda, ale nie do końca w przypadku fretki... Otóż kości płazów są znacznie łatwiejsze do strawienia (one stanowią główne źródło wapnia w przypadku dzikożyjących tchórzy), dlatego też zwierzęta te, mają nieco inny skład soków trawiennych niż drapieżniki polujące na ssaki czy ptaki (np inne łasicowate, kotowate czy psowate) - nie potrzebują "tak silnych substancji trawiących".
tu rowniez zgodze sie w calej rozciaglosci z Karolina... opisala ze w Bialowiezy tchorze zywia sie glownie plazami (specyfika tego srodowiska) i ze skarmianie odpadami poubojowymi, chrzastkami i koscmi to pulapka "barf" (choc chrzatki i kosci to nie jest dieta barf)... to z pewnoscia wybiorcze wyciagniecie wnioskow osob czytajacych bez zrozumienia tematu, na ktore sama sie tez kiedys lapalam, na takie niedomowione "ptaszki", ze np. dawanie zelatyny z kosci, chrzesci jest dobra dieta na budowe tychze w organizmie... co niestety jest totalna bzdura, zelatyna, chrzastki to nic innego jak kolagen, a ten z kolei jest tkanka laczna, ktora jest bardzo ciezkostrawna i uboga w aminokwasy (nie zawiera w sobie wszystkich 8-9 aminokwasow egzogennych, niezbednych w diecie miesozercow), a musza one byc podane wszystkie lacznie, aby organizm mogl z nich wyciagnac korzysci... tak wiec zbudowanie diety, ktora bedzie sie skladala z samych odpadow poubojowych, wlasnie w takiej postaci, jak same chrzastki, kosci, skora doprowadzi w dluzszym okresie skarmiania do wielu schorzen zwierzaka, nie tylko fretki, ale tak samo psa czy kota, bo dla kazdego organizmu zywego taka dieta nie przyniosla by zadnych dobrych skutkow, ze wzgledu na ciezkostrawnosc i ubogosc skladnikow odzywczych oraz niezbilansowanie (proporcje kosci, tluszczu do bialka, ktorego byloby bardzo malo w takiej diecie)... :twisted:

chcialabym, aby wiele osob czytajacych ten watek nie wyciagnelo wnioskow, ze roznorodnosc diety jest bleee, bo tak nie jest... roznorodnosc umozliwia dostarczenie fretce wielu roznych skladnikow, uzupelnianie brakow jednego gatunku drugim, lub trzecim (zwlaszcza w erze przemyslowki, gdzie nawet miesa nie sa tak dobre jakosciowo jak kiedys)... i ze w diecie zwierzat nie mozna sugerowac sie jednymi danymi, a pomijac calkowicie inne... nie mozna postanowic sobie, ze swojej fretce nie dajemy w ogole kosci, lub dajemy ich 90% (lub ich substytutow), albo samych piersi z kury i jej to wystarczy... bo takie myslenie, to jest pierwszy "gwozdz" do trumny fretki... :cry:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21-04-2012 11:34 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Nocne Marki
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 22-09-2009 9:41
Posty: 2980
Lokalizacja: Warszawa (Centrum)
Płeć: Kobieta
fretki: Kizia Paluszanka [??-2012], Zołza z Fiordów [??-2013], Panna Migotka vel Milo.
DT: Tola [2005-2011], Talvi'sia [2005-2013], Majutka, Morfeuszek (w programie WA) i Severusik i inne różnokolorowe, małe i większe ale wszystkie po przejściach i z przeszłością.
Może warto uzgodnić z autorem i zmienić temat na Co jedzą fretki i ile potem żyją? lub Dieta a długość życia? Bo rzeczywiście bardzo odbiegliśmy od sedna zagadnienia

-- dodano: 21.04.2012 12:39 --

anathea pytanie:
co robić kiedy fretka mimo naszych chęci i możliwości nie chce jeśc nic poza suchym/gerberem/indykiem
Słowem sama nie chce próbować mimo, że ma taką możliwość
Dlaczego pytam bo znam fretki które trafiają do DT i tygodniami nie można ich przekonać do spróbowania czegoś innego niż suche lub dajmy na to gotowany indyk
Obecna moja podopieczna przychodząc jadła jeden rodzaj suchego. Po 2 miesiącach udało się ja przestawić na mięso ale z Tolą mimo, że była 10 miesięcy, nie powiodło nam się i jadła tylko gerberka i Fernando

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21-04-2012 11:47 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Nocne Marki
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 29-06-2009 8:57
Posty: 651
Lokalizacja: Kings Langley (UK)
Płeć: Kobieta
fretki: Ignac, Nova, Flapa, Ciapata, Franek
Frania[*], Winston[*]
Milo napisał(a):
anathea pytanie:
co robić kiedy fretka mimo naszych chęci i możliwości nie chce jeśc nic poza suchym/gerberem/indykiem
Słowem sama nie chce próbować mimo, że ma taką możliwość
Dlaczego pytam bo znam fretki które trafiają do DT i tygodniami nie można ich przekonać do spróbowania czegoś innego niż suche lub dajmy na to gotowany indyk
Obecna moja podopieczna przychodząc jadła jeden rodzaj suchego. Po 2 miesiącach udało się ja przestawić na mięso ale z Tolą mimo, że była 10 miesięcy, nie powiodło nam się i jadła tylko gerberka i Fernando

Miałam zapytać o to samo. Moje fretki maja okresy w jakich jedzą mięso. Na przykład cala ostatnia zimę nie chciały jeść nic innego jak indyk. A od dwóch tygodni indyk z królikiem. Pomimo ze próbuje urozmaicać im mięsna dietę to nie rusza nic innego. Chociaż ostatnio tez podjadły wątróbki z kurczaka przez chwile. Ale baraniny czy wołowiny nie chcą wcale jeść.

_________________

_________________
Byłam "masciek" , teraz jestem "Peri"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21-04-2012 11:55 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
Nocne Marki
Offline

Dołączył(a): 16-04-2008 13:29
Posty: 7161
Lokalizacja: stumilowy las
Płeć: Kobieta
fretki: coś tam się plącze pod nogami
dlatego ja kroję te mięsa, co lubią, a resztę mielę i w tej formie przemycam wszystko

_________________
"Bez śladu mózgu są niektórzy z nich"
masz coś do mnie: "wstaw mój nick" @poczta.onet.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL