www.fretki.org.pl

fretkorum - i wszystko jasne ;)
Teraz jest 31-03-2020 7:00

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Fuku i Tymek
PostNapisane: 07-12-2012 18:02 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 05-09-2010 13:21
Posty: 161
Lokalizacja: Warszawa - Gocław (rzut beretem od Polsatu / Promenady)
Płeć: Kobieta
fretki: Fretki:
* Fuku (adoptowana 18.03.2011)
* Tymek (adoptowany 01.12.2012)
* Malis Kurdelis (od 30.11.2013)
* Mamalisa (od 30.11.2013)

Stwory inne:
*Nano - sunia rasy niewiadomej, ale urodziwej, choć bez zęba na przedzie (adoptowana 11.2008)


Borówka (02.2011) :'(
Miś (26.10.2012) :'(
Mynia (26.08.2013) :'(
Niniejszym otwieram nowy wątek - trochę to może śmieciaste podejście, ale nie jestem w stanie kontynuować wątku Miś i Fuku. Fuku rozpoczyna nowy temat wraz z naszym nowym domownikiem.

Od zeszłej niedzieli, czyli od 2 grudnia 2012, jest z nami Tymek. Fizycznie jest od niedzieli, ale decyzja zapadła chyba już 1 grudnia, gdy poszłam odwiedzić Tymka u Agulca. By nie powiedzieć, że los Tymka skrystalizował się właściwie już w piątek nawet, gdy palce moje bezwiednie wystukały adres fretkoadopcyjny, a potem szybkim ruchem zawęziły wyszukiwanie potrzebujących fret do województwa mazowieckiego. Oczy zobaczyły wątek Tymka, palce zrobiły błyskawiczne ctrl+C i już miały adres mailowy Agulca. W ogóle nie pamiętam tego faktu, ale moja podświadomość przejęła kontrolę i najwyraźniej napisała do Agulca. I nawet podała mój telefon. Potem wróciły mi władze umysłowe i poszłam z psem na spacer. Wtedy zadzwoniła Agulec....

I tak. Mamy na środku pokoju pożyczony od Agulca monstrualny kojec, w którym tymczasowo sypia Tymek - w nocy i gdy wychodzimy obydwoje z domu. Tymek jest totalnie bezstresowy (lub dobrze się maskuje). Fuku była stresowa i chowała się po kątach, teraz jest już tylko obrażona i nastroszona, i okresowo napada Tymoteusza, wskakuje mu na plecy i obija mordę z lewa na prawo i z powrotem. Drze się przy tym nielicho, a dziko i piskliwie. I fuka, jak przystało na prawdziwą Fuku. Trzeba jej wybaczyć - to jej dom jednak, niedawno przeżyła stratę ukochanego (bez wzajemności) Misia, a do tego w zeszły poniedziałek musiała mieć czyszczone ząbki i usunięty jeden ułamany dawno na klatce. Dziewczyna bez zęba na przedzie może się wnerwić, prawda? Tymek znosi katusze pokornie, chowa pyszczek pod siebie lub zwiewa do kontenerka (ran ciętych ani szarpanych nie ma, w czym pomaga Tymkowe sute futro). Liczymy na to, że już za jakiś czas wybuchnie wielka miłość, tym bardziej, że Tymkowi ewidentnie podoba się nasza szczupła czarnulka. Powiedział mi na ucho wczoraj, że lubi takie temperamentne laski. I że chce się nieco odchudzić, bo nie nadąża za nią ;)

Z nami Tymek nie ma problemów, tzn. nie boi się nas, choć na pewno jest ciągle niepewny nieco - w końcu ostatnio same zmiany w jego życiu. Potrzeba czasu, by oswoić się z kolejnym domem i ludźmi. Gryzienie - hm... cóż... Mnie nie pogryzł, tylko próbował podgryzać - już od pierwszej wizyty i po mojej pierwszej niepewności (napędzonej m.in. informacją o pogryzieniu Ezyny) żeśmy się z Tymoteuszem polubili. Natomiast fredc dopiero przełamuje rezerwę - niestety, przyznaję bez bicia, że trochę go zaskoczyłam szybką decyzją o daniu domu Tymkowi. Tymek to nie Miś. Miś był najlepszy. Miś był jego synkiem. Etc. Rozumiem go w pełni, bo Miś był nasz najpierwszy i najwybitniejszy. I tak. Panowie trochę się "pogryźli" ze dwa dni temu, tzn. Tymek za bardzo pogryzł fredca, a fredc się "odgryzł", więc Tymek nie pozostał mu dłużny i dawaj, mocniej chaps. Rozdzieliłam. Podsumowując: mamy na koncie jedną dziurę w kciuku, na szczęście goi się ładnie. Teraz fredc rozważa inne podejście do wskazywania Tymkowi niestosowności zaciskania szczęk (mocnych) na ludzkim palcu. A Tymek, mimo wszystko chyba zajarzył, że żartów nie ma, bo nie zdecydował się ponownie na tego typu testowanie jak daleko może się posunąć. Przygląda się fredcowi z uwagą. Mam nadzieję, że nie planuje napaści ;) Obserwuje też psa, a pies Tymka. Nadzorujemy. Starć niet.

Tymek szama mięso, a także przekonał się do chrupków (choć nie do tych, które ma w kojcu, tylko do tych [tzn. dokładnie tych samych], które miała w miseczce Fuku. Kradzione nie tuczy, coś w tym guście?), które podjada między posiłkami. Byliśmy na usg u doktora Marcińskiego, wszystko jest okej - choć nadnercza mamy w górnej granicy rozmiaru (ale strukturalnie w porządku) a wątroba ma lekkie cechy stłuszczenia. W najbliższych planach następujące przyjemności: badanie krwi i szczepienia. No i pracujemy nad formą - już mamy postęp w postaci umiejętności sikania bez zasikiwania sobie brzucha, czyli Tymoteusz nie siada w swoje własne siuśki.

Foty - niebawem.

Pozdrawiamy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07-12-2012 18:07 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Junior
Offline

Dołączył(a): 08-06-2012 9:59
Posty: 636
Lokalizacja: Skierniewice
Płeć: Kobieta
fretki: Karmelek ♥ [*] na zawsze w moim sercu
Czeekamy z niecierpliwością na fotki

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek
https://picasaweb.google.com/1152313944 ... /Karmelek# <- zdjęcia Karmelka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07-12-2012 18:17 
Avatar użytkownika
Modefretorzy
Modefretorzy
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 9:51
Posty: 10546
Lokalizacja: Warszawa - Żoliborz
Płeć: Kobieta
fretki: Jaskier, Jagusia i kotofretka Masza
Hi, hi - wieść o pogryzieniu Ezyny niesie się po mieście :mrgreen: Cieszę się niezmiernie z domu, Waszego dla Tymka, zasłużyłchłopak na wszystko, co najlepsze. Głaski i pozdrowienia posyłamy, z Zuzą i Patkiem :D

_________________
Dobrzy ludzie nie krzywdzą zwierząt i nie pozwalają na to innym
Stowarzyszenie Przyjaciół Fretek - FRETKOWA AKCJA ADOPCYJNA
Tel. 606 474 362

[*]Eufrozyna [*]Maks] [*]Patek [*]Zuza - zawsze w sercu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07-12-2012 18:19 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Junior
Offline

Dołączył(a): 02-09-2012 11:35
Posty: 413
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
również na zdjęcia czekam :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07-12-2012 21:09 
Avatar użytkownika
Loża szyderców
Loża szyderców
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 31-08-2012 22:54
Posty: 2465
Lokalizacja: częstochowa/zabrze
Płeć: Kobieta
fretki: kochany trupek -frecia Zuzia i przecudny panicz Patryś

a dodatkowo gromada:) pies(czarny labrador) Kantor; 3 koty :Czarosław, Nunuś, Klakier; ; szynszyl Szymon ; szczurek Dumbo; żółw Karol i parę rybek xD
króliczka Księżniczka[*]
:clap: :clap:

_________________
Traktuj frecie tak, jak sam chcesz być przez Nią traktowany...

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08-12-2012 1:21 
Avatar użytkownika
Modefretorzy
Modefretorzy
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 11-11-2007 15:14
Posty: 3408
Lokalizacja: Warszawa/Gocław
Płeć: Kobieta
fretki: Negra
Tęskni mi się za Tymonem straszliwie :mrgreen: Wiem, że znalazł u Was superaśny domek, tylko żeby Fuku nie zalazła mu za bardzo za skórę :dziamgacz: ;)

_________________
Vuko[*], Vito[*], Boguś[*], księżniczka Bora[*], Toff[*], Jugo[*], Luna[*] i Franek[*], Pani Chomik [*], Habo [*] za TM :(
Mila i All w nowym domu :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08-12-2012 16:13 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Faceci
Offline

Dołączył(a): 08-08-2007 19:19
Posty: 433
Lokalizacja: Warszawka - żoliborek
Płeć: Mężczyzna
fretki: [,OGON,] MANIEK, JOGI(DYZIO zginął tragicznie)(Edek niedopatrzenie weta) [ALWIN]
GG 9005454
Agulec napisał(a):
Tęskni mi się za Tymonem straszliwie

nie tylko Agulcowi, bo nam tez tęskno, ale super, że chłopak ma fajny domek po tych wszystkich przejściach

_________________
http://picasaweb.google.pl/labedak7/Moj ... binManiek#
http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=15400560


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09-12-2012 12:41 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 05-09-2010 13:21
Posty: 161
Lokalizacja: Warszawa - Gocław (rzut beretem od Polsatu / Promenady)
Płeć: Kobieta
fretki: Fretki:
* Fuku (adoptowana 18.03.2011)
* Tymek (adoptowany 01.12.2012)
* Malis Kurdelis (od 30.11.2013)
* Mamalisa (od 30.11.2013)

Stwory inne:
*Nano - sunia rasy niewiadomej, ale urodziwej, choć bez zęba na przedzie (adoptowana 11.2008)


Borówka (02.2011) :'(
Miś (26.10.2012) :'(
Mynia (26.08.2013) :'(
Wieści z frontu działań wojennych: na zachodzie bez większych zmian. Fuku coraz odważniej atakuje Tymka, robi kupę przy jego kojcu, tak żeby wdepnął wychodząc z niego rano. Zagania go też do kojca i kontenerka, gdzie bije go i gryzie (bez krwi, ale wygląda to okropnie). W pewnym momencie się przestraszyliśmy, bo Tymek się odgryzł. "Noo, to teraz masakra", pomyśleliśmy. "Zaczął się odgryzać, walka na całego będzie." Ale jakoś nie. Tymek szuka kontaktu, zagląda do miejsc gdzie Fuku śpi, guga do niej. A ona drze mordę i skacze mu na plecy. Nie dalej jak ze dwie godziny temu przejechała na jego plecach, wgryziona całą gębą w jego kark, jakieś pięć metrów, gdyż Tymek usiłował uciekać, niepomny faktu, że agresorka siedzi na nim. Poza kojcem Tymek bierze niezłe cięgi, choć - tak jaki wspomniałam - jest to bezkrwawe. Gdy Fuku zagoni Tymka do kojca lub wręcz do stojącego w nim kontenerka - to jest nieco gorzej, Tymek ewidentnie traktuje kontenerek jak swój teren i trochę oddaje. A czasem jest sytuacja taka, że Fuku drze się na zewnątrz kojca, a Tymek leży w środku (kojec jest otwarty), tuż przy kratach, ogony jak szczoty mają obydwoje, przy czym Fuku markuje ugryzienia, zaś Tymek wali łapą w kraty, trochę jak koty robią czasem - tak jakby starał się jej wyjechać z liścia. Nie chcemy jakiejś eskalacji, więc pozwalamy im wymienić "opinie", ale koniec końców interweniujemy (ścierką i odciągamy za futr, a czasem zapobiegamy starciu za pomocą masła lub calo-peta, który państwo jedzą z jednej tubki - i wtedy im nie wadzi towarzystwo drugiego). Co istotne, Fuku przez pierwsze dni siedziała obrażona (lub zbolała - po czyszczeniu zębów i usunięciu jednego ząbka), a teraz łazi za nim trochę i nie wydaje się zalękniona zbytnio. Np. rano myłam zęby w łazience, Tymek mi towarzyszył, a Fuku przyszła i stała w progu, patrząc znacząco ("Ile on tu jeszcze ma być? Bo zapomniałam, co mówiłaś"). Na razie jednak jesteśmy bardzo wdzięczni Agulcowi za pożyczenie kojca, bo bez niego byłoby średnio. Z psem ciągle jest okej. Sucz nasza trochę łazi za fretami, na przykład gdy coś się dzieje, piszczą, pierą się, czy coś. Ale już hierarchię Tymuś zaburzył, bo jest tak: 1. Fuku; 2. Tymek; 3. Nano. Na przykład Tymuś wchodzi na psie posłanie, pies wstaje i schodzi. Staje obok i patrzy, jak Tymek wierzga odnóżami, zakopuje się w kocyk, przewala się i potem przysypia. Na to pies wzdycha i kładzie się obok na deskach. Zdecydowanie, pozycja u dołu drabiny społecznej.

1. Tymek kilka dni temu odkrył tajny magazyn chrupków Fuku pod kocem, pod łóżkiem. Okazało się, że chrupki są całkiem smaczne. W każdym razie, da się je zjeść w przerwach między mięsem rano i mięsem wieczorem. Lub przekąsić w nocy. Do czasu napadu na skład Fuku, chrupki były fe i leżały w miseczce, wzgardzone prze Tymka. Teraz - znikają.
Obrazek

2. Tak teraz się je chrupy. Całym ciałem na tacy, woda "pod ręką", pełen komfort, pysk w misce.
Obrazek

3. Otwieranie szafy? No problemo. Tymek rzuca się na glebę, zahacza łapą, ryps ryps i szafa jego. Na zdjęciu opuszcza szafkę pod zlewem, po udanej eksploracji. Dla przerażonych: w szafce tej trzymamy pudełka ze sprzętami typu parowar, metalowy termos, zapasy torebek, pojemniczki plastikowe, zapasowe miski dla zwierzaków, poidełka i tego typu bajzel. Nie ma tam kosza na śmieci ani szkodliwej chemii. Co najwyżej znaleźć można zapasową gąbkę do zmywania.
Obrazek

4. Po wyjściu z szafy - spotkanie z Nano. Państwo chwilę obserwowali się w milczeniu. Czarna plama to moje kolano.
Obrazek

5. Zabawka wszechczasów, czyli tekturowe pudło. Do tego worek foliowy lub koc i freta z głowy (oczywiście, foliówka = konieczny nadzór).
Obrazek


Pozdrawiamy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09-12-2012 13:04 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Nocne Marki
Kobiety
OSY
Offline

Dołączył(a): 07-04-2010 14:08
Posty: 4248
Lokalizacja: okolice Częstochowy
Płeć: Kobieta
fretki: Beza [*]23.09.2016,Baton [*]03.08.2014 zabraliście mi pół serca....:( , Ptyś (Janus od Astarte) ,Keks (Kryszna od Astarte) , Miśka[*].
WA: Ptyś, Miszka
Cieszę się,że Tymek znalazł domek i jeszcze bardziej się cieszę,że piszesz te fantastyczne opowieści :lollol: - bardzo lubię je czytać. :D
Głaski dla futrzastego towarzystwa posyłam.

_________________
Obrazek
Jaka chandra, jaka depresja?........Nie mam czasu - mam fretki!
członek SPF


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09-12-2012 13:54 
Avatar użytkownika
Modefretorzy
Modefretorzy
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 05-08-2007 9:51
Posty: 10546
Lokalizacja: Warszawa - Żoliborz
Płeć: Kobieta
fretki: Jaskier, Jagusia i kotofretka Masza
:greetings-wavingyellow: i głaski :)

_________________
Dobrzy ludzie nie krzywdzą zwierząt i nie pozwalają na to innym
Stowarzyszenie Przyjaciół Fretek - FRETKOWA AKCJA ADOPCYJNA
Tel. 606 474 362

[*]Eufrozyna [*]Maks] [*]Patek [*]Zuza - zawsze w sercu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10-12-2012 13:14 
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 23-02-2011 16:11
Posty: 41
Lokalizacja: Warszawa, S-Praga
Płeć: Mężczyzna
fretki: Misio* (minio) Kofi, vel pomiot Glizdy i Szatana.
Borówka *
Fukuś Czarny Charakter *
Mynia* (choć to mysza)
Tymcio*, Lis i Pipulina
i Nano (choć to pies) oraz Fulki (też pies)
Jeśli sobie wyobrażacie że Tymek jest milusim, przytulastym miziakem, to muszę tylko dodać, że Tymuś jest OGROMNYM miziakiem. Może to tylko nam się tak wydaje, bo i Miś, i Fukus, i Borówka do gigantów nie należeli.. Tymek czasem co prawda próbuje zwinąć się w kulkę, i udać że go wcale nie ma, ale... Stąd, jak chce mu lekko dogryźć, nazywamy go Pan Patelnium (lub po prostu "patelnium) albo "Dyniek".
Po tymku widać że jest mocno do ludzi przyzwyczajony, że tak powiem, nawet ma typowo domowo - freciowe odruchy, typu - otwieranie dżwi w łazience, jak ktoś jest w środku, fretkowanie w "danej-akurat-mi-potrzebnej-rzeczy" itp..
Widać też po Tymku że ma pewne lęki - Tymek reaguje "odwetowo" wtedy kiedy się kogoś lub czegoś przestraszy. Niezbyt dobrze po nim widać że się denerwuje, tylko jak mu "ciśnionko" podrośnie, to idzie do łazienki (skąd oni wiedzą gdzie jest najspokojniej?) zwijać się w kulkę na póleczce :)

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-12-2012 16:04 
Zaglądacz
Zaglądacz
Offline

Dołączył(a): 23-02-2011 16:11
Posty: 41
Lokalizacja: Warszawa, S-Praga
Płeć: Mężczyzna
fretki: Misio* (minio) Kofi, vel pomiot Glizdy i Szatana.
Borówka *
Fukuś Czarny Charakter *
Mynia* (choć to mysza)
Tymcio*, Lis i Pipulina
i Nano (choć to pies) oraz Fulki (też pies)
Aby udokumentować że Tymek ma słuszne rozmiary, zdjęcie sprzed tygodnia:

https://docs.google.com/file/d/0B1rSWdH9EpMlOEVseUVoaUNvbm8/edit
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-12-2012 16:10 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Nocne Marki
Kobiety
OSY
Offline

Dołączył(a): 07-04-2010 14:08
Posty: 4248
Lokalizacja: okolice Częstochowy
Płeć: Kobieta
fretki: Beza [*]23.09.2016,Baton [*]03.08.2014 zabraliście mi pół serca....:( , Ptyś (Janus od Astarte) ,Keks (Kryszna od Astarte) , Miśka[*].
WA: Ptyś, Miszka
Matko, jakie cudne wielkie i błyszczące futro :lollol: :lollol: :lollol: :lollol:

_________________
Obrazek
Jaka chandra, jaka depresja?........Nie mam czasu - mam fretki!
członek SPF


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-12-2012 18:01 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 02-09-2008 18:04
Posty: 6326
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: Kobieta
fretki: Abdul Kalid i ?
Już bez Mateczki :(
Kawał chłopa :D

_________________
Żyję, bo muszę.....

Misia, Rene, Nuna, Albi, Frania, Rudzik, Tosiu, Fatka, Rudzia, mój Dante i kochana Guzia [*] na zawsze :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-12-2012 18:31 
Avatar użytkownika
Fretkoaktywny
Fretkoaktywny
Junior
Offline

Dołączył(a): 24-09-2011 11:44
Posty: 757
Lokalizacja: Racibórz
Płeć: Kobieta
fretki: był MONGI od Diamond Ferrets vel Mongoł (nowy dom)
łooo matko, ale wielkolud :romance-inlove:

_________________
"Lecz jeżeli mnie oswoisz będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie"


Mongolskie zdjęcia https://plus.google.com/u/0/photos/1120 ... 6376023505


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11-12-2012 19:01 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Faceci
Offline

Dołączył(a): 08-08-2007 19:19
Posty: 433
Lokalizacja: Warszawka - żoliborek
Płeć: Mężczyzna
fretki: [,OGON,] MANIEK, JOGI(DYZIO zginął tragicznie)(Edek niedopatrzenie weta) [ALWIN]
GG 9005454
Kawał Freciaka z niego już to było widać u nas że będzie Wielki!!!!!!!!!!! :clap: :clap:
A tak wyglądał jak został odebrany
Obrazek

_________________
http://picasaweb.google.pl/labedak7/Moj ... binManiek#
http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=15400560


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12-12-2012 11:58 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 05-09-2010 13:21
Posty: 161
Lokalizacja: Warszawa - Gocław (rzut beretem od Polsatu / Promenady)
Płeć: Kobieta
fretki: Fretki:
* Fuku (adoptowana 18.03.2011)
* Tymek (adoptowany 01.12.2012)
* Malis Kurdelis (od 30.11.2013)
* Mamalisa (od 30.11.2013)

Stwory inne:
*Nano - sunia rasy niewiadomej, ale urodziwej, choć bez zęba na przedzie (adoptowana 11.2008)


Borówka (02.2011) :'(
Miś (26.10.2012) :'(
Mynia (26.08.2013) :'(
Kawał freciaka to zdecydowanie mało powiedziane... Tymek musi jednak nabrać trochę formy, bo aktualny rozmiar XXXXL2 wydaje mu się nieco przeszkadzać i ogranicza jego mobilność. Ale trzeba mu przyznać, że się stara - gdy tylko nie śpi, to ciągle gdzieś szusuje, zagląda. Gdy biega z Fuku (czytaj: ucieka przed nią), to tempo i wysokość Tymkowego hopsa są naprawdę zadowalające i dobrze rokują :) Sądzę, że mała zaprawa i Tymoteusz byłby w stanie uciągnąć lekkie sanki z małym dzieciakiem, i nawet by się nie spocił ;)

Dziś zrobiliśmy test z szelkami. Na Tymka pasowały jedynie stare szelki Misia, bo Fukusiowe nie mają takich możliwości regulacyjnych, i ani na szyi, ani pod pachami by się Patelnium nie dopiął. Tymek - przekupiony maltpastą - dał sobie bez problemu zapiąć szelki, a potem w nich biegał normalnie. Nawet usnął w nich na półce w łazience. Nie wydaje się, by mu one przeszkadzały, z raz tylko obwąchał je na sobie i trochę poocierał się plecami w pudełku. Fuku do dziś reaguje na szelki nerwowo i z każdych niestety umie wyjść; jest chudziutka i ma wąską głowę. Przyznaję jednak, że po początkowych staraniach i porażkach z szelkami u Fuku (a nie zaczęliśmy od razu po jej pojawieniu się u nas, bo zbyt się wszystkiego bała. Pierwsze próby były tak po 6 miesiącach) trochę chyba się poddaliśmy i odpuściliśmy dziewczynie. Dajemy sobie czas do wiosny na przysposobienie naszych dwóch fret do spacerów w szelkach :)

Pozdrawiamy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17-12-2012 15:56 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 05-09-2010 13:21
Posty: 161
Lokalizacja: Warszawa - Gocław (rzut beretem od Polsatu / Promenady)
Płeć: Kobieta
fretki: Fretki:
* Fuku (adoptowana 18.03.2011)
* Tymek (adoptowany 01.12.2012)
* Malis Kurdelis (od 30.11.2013)
* Mamalisa (od 30.11.2013)

Stwory inne:
*Nano - sunia rasy niewiadomej, ale urodziwej, choć bez zęba na przedzie (adoptowana 11.2008)


Borówka (02.2011) :'(
Miś (26.10.2012) :'(
Mynia (26.08.2013) :'(
Dziś Tymoteusz, który w zeszłym tygodniu zaliczył USG (w porządku) u doktora Marcińskiego, miał "toczoną" krew. Muszę Wam powiedzieć, że tak jak nie znoszę wozić fretek do jakiegokolwiek weta i niezależnie od powagi powodu, bo to zawsze dla nich stres, tak zwykle w przypadku adopcyjniaków z pewnymi "problemami" behawioralnymi - wychodzi im to na dobre. Fuku miała ostatnio kilka wizyt i zabiegów (pobieranie krwi, czyszczenie zębów i usuwanie jednego ząbka, USG), wszystkie w ciągu dwóch tygodni około. Hm, nie stała się może miziakiem, ale o wiele łatwiej ją wziąć na ręce, i to bez żadnego przysmaku. "Na masło" czy "na maltpastę" można ją było od dawna capsnąć. A teraz - także bez i nawet da się poniuniać i ponosić na rękach chwilę. Tymek dziś protestował całą drogę do Multivetu (= darł pazurami kratę kontenerka), aż musiałam go wyjąć w poczekalni, myśląc, że może się posikał lub gorzej i chce zwiać z kontenerka. Ale nie. Tymek hops na rączki i natychmiast przycupnął na moich kolanach, ukrył buźkę za moją ręką i toczył zdziwionym wzrokiem dookoła. A tam z pięć psów było i ze dwa koty. Sam Tymek przypominał zachowaniem starego kota-wyjadacza, na kolankach swojej pańci. Ani drgnął. Dopiero w gabinecie się nieco rozprężył i pokazał, że nie ma z nim żartów i "jeśli myślicie, że da się mnie jedną ręką objąć pod szyją, to chybaście pospadali na główki w dzieciństwie, biedactwa." Krew brana była przez całe trio, o! Wyniki badania krwi są całkiem w porządku, w czwartek skonsultujemy je z dr Anią Rzepką. Ciekawe, jak się będzie Tymoteusz zachowywał po obudzeniu wieczorem, może nie będzie próbował odgryzać nam palców u nóg, co teraz czasem uskutecznia w zabawie ;)

Złożyliśmy kilka dni temu kojec, w którym Tymek spał i przebywał, gdy nas w domu nie było. Dopiero jutro mamy taki dzień, gdzie żadnego z nas nie ma przez dłużej niż parę godzin i rozmyślamy, czy dla spokoju kojca nie rozłożyć na jeszcze jeden dzień. Państwo mniejsi trochę się piorą jeszcze czasem, Tymek nawet w sobotę ucapsał Fuku za kark (należało jej się, bo chwilę przedtem żarła go za uchem, piszcząc i skacząc mu po plecach), ale okazało się, że Fuku ma tam tylko siniaka i małe zadrapanie. Czyli - ścisnął ją nieco, ale nie przegryzł ani nie skaleczył mocno. Poza tym coraz mniej słychać wrzaski, nawet gdy są aktywni w tym samym pokoju. I gdy śpią, to śpią pod łóżkiem często obydwoje. Nie razem - ale w pobliżu. Np. teraz Tymek w pontonie, a Fuku obok, w kocu. Dzieli ich jakieś 20 centymetrów. Przedtem jedno było w sypialni, drugie w dużym pokoju, w szufladzie. Według mnie - postęp :)


Kilka fotek:

1. Tymoteusz jest fretką w stu frecich procentach. Zacznij robić mały remoncik, spróbuj powiesić obrazek czy półkę - a zaraz jak duch zjawi się on. Sprawdzi, czy wiertarka naoliwiona, czy śrubki nie przeterminowane, a folia bąbelkowa ma bąbelki.
Obrazek


2. Oto przykład "porządku dziobania" w naszym domu. Tak jak pisałam kiedyś, pies jest na szarym końcu. Na zdjęciu Tymek wcina swoje mięso, a pies stoi potulnie w nadziei, że może i w jego misce coś się pojawi.
Obrazek


3. Tymek zagoniony przez Fuku w "sralny kątek" koło szafki z butami w przedpokoju. Kątek - zaznaczam - był czysty, gdyż ta generacja fretek jest jeszcze bardziej niesubordynowana i popuszcza, gdzie jej się zachce.
Obrazek

Pozdrawiamy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17-12-2012 16:38 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 02-09-2008 18:04
Posty: 6326
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: Kobieta
fretki: Abdul Kalid i ?
Już bez Mateczki :(
Tymek mądry chłopak, wie, że u pańci na kolankach najbezpieczniej :D wie jak się ustawić 8-)
Cieszę się, że wyniki USG, jak i krwi są dobre.. Zdrówko najważniejsze!
Mam nadzieję, że na wizycie u dr Rzepki Tymek będzie trzymał fason :mrgreen:

_________________
Żyję, bo muszę.....

Misia, Rene, Nuna, Albi, Frania, Rudzik, Tosiu, Fatka, Rudzia, mój Dante i kochana Guzia [*] na zawsze :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17-12-2012 21:59 
Avatar użytkownika
Modefretorzy
Modefretorzy
Kobiety
F.A.A.
Offline

Dołączył(a): 11-11-2007 15:14
Posty: 3408
Lokalizacja: Warszawa/Gocław
Płeć: Kobieta
fretki: Negra
Jeeeżuuuu, jak ja się za Tymkiem stęskniłam. I na forum, przy ludziach ;) jeszcze raz przepraszam, że w weekend do Was nie dotarłam. Jutro z kolei zabieg Gorana, więc znowu wieczór w lecznicy, ale na środę się zapowiadam :)
Cieszę się, że Fuku 'normalnieje', jeszcze ze trzy lata i będzie przytulaskiem :mrgreen: Mój Toff pokochał głaski w wieku statecznym 5,5 ;)

_________________
Vuko[*], Vito[*], Boguś[*], księżniczka Bora[*], Toff[*], Jugo[*], Luna[*] i Franek[*], Pani Chomik [*], Habo [*] za TM :(
Mila i All w nowym domu :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28-12-2012 15:11 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 05-09-2010 13:21
Posty: 161
Lokalizacja: Warszawa - Gocław (rzut beretem od Polsatu / Promenady)
Płeć: Kobieta
fretki: Fretki:
* Fuku (adoptowana 18.03.2011)
* Tymek (adoptowany 01.12.2012)
* Malis Kurdelis (od 30.11.2013)
* Mamalisa (od 30.11.2013)

Stwory inne:
*Nano - sunia rasy niewiadomej, ale urodziwej, choć bez zęba na przedzie (adoptowana 11.2008)


Borówka (02.2011) :'(
Miś (26.10.2012) :'(
Mynia (26.08.2013) :'(
Tymoteusz wraz z panną Fuku meldują się po świątecznym wyjeździe do dziadków. Pierwsze wyjazdy każdej adoptowanej freci trochę nas zawsze stresują, bo stresują też zwierzaka, no ale nie da się ich uniknąć. Tymoteusz był ewidentnie nieco zdziwiony i przestraszony zmianą otoczenia - skąd ma chłopak wiedzieć, że to "tylko" wycieczka, a nie kolejny dom, w którym będzie tylko chwilę? Zachowywał się jednak odważniej, niż Fuku podczas swojego pierwszego pobytu w Kazimierzu - dziewczyna przesiedziała całe dwa dni w tapczanie i nawet niespecjalnie miała apetyt. Tymek po prostu był czujny i uważnie nam się przyglądał, jakby upewniał się, że ciągle z nim jesteśmy. Parę razy schował się pod kanapę, gdy usłyszał ujadające przez płot psy rodziców, które wołały różne brzydkie rzeczy do przechodzącego ulicą kolegi. (Sama bym się chętnie w takim momencie schowała, bo to nielichy hałas.) Ale zaczął się bawić i być bardziej wyluzowany dopiero po jakichś dwóch dniach. Jedyne co pozostało niezmienione to apetyt - apetyt Tymoteusz ma zawsze niezmiennie wielki. Gdy dostawali z Fuku swoje porcje, Tymek błyskawicznie zjadał swoje mięso, po czym usiłował szarżować na talerzyk Fukusia. Trzeba było mu tłumaczyć, że to nie jego, odsuwać go od Fuku i zwykle kończyło się tak, że sfrustrowany siedział u mnie na kolanach, wytrzeszczał oczy to na jedzącą Fuku, to na mnie (z wyrzutem), głośno mlaskał oraz przełykał ślinę. Ten to potrafi pokazywać, że umiera z głodu...

Co do podróżowania, to zorientowaliśmy się już, że Tymoteusz nienawidzi wprost być zamknięty w transporterku na dłużej niż dwie sekundy. Drapie kraty pazurami i usiłuje je przegryźć. Próbowaliśmy go trochę przetrzymać, ale boimy się, że sobie uszkodzi zęby (tak jak Fuku, która w poprzednim domu była non-stop zamknięta i gryzła kraty, co przyniosło rezultat w postaci dość zniszczonych ząbków). Na szczęście Tymek jest wyjmowalny, co oznacza, że można go wyjąć w czasie podróży i - tak samo jak ślicznie siedział u mnie na kolanach w poczekalni u weta - cudownie podróżuje na kolanach lub na rękach. Całą podróż samochodem z Warszawy do Kazimierza, a potem tę samą trasę z powrotem, pokonał u mojej Mamy na rękach, bardzo z resztą grzecznie. Momentami wydawał się wręcz obserwować drogę i snuć jakieś głębokie refleksje nad stanem świata. Niestety, nie podzielił się nimi z nami, ale pomyślunek wyraźnie malował się na jego godnym obliczu.

Zaś po powrocie... Wyraźnie Tymek ucieszył się widząc swoje włości. Hopsał i fikał tak, że sąsiadom z dołu pewnie sypał się tynk z sufitu. Co prawda fredc utrzymuje, że to była radość wynikająca z możliwości zrobienia wreszcie kupki (grzecznie jadący na kolanach Tymuś nawet nie pisnął, że mu się chce, przez całe dwie godziny trasy), ale ja uważam, że to nie jest cała prawda. Chłopak po prostu ucieszył się, że wrócił do miejsca, w którym mieszka, o! :)

A teraz fotoreportaż.

1. Tak Tymoteusz bywa dzidziany na rękach. Kciuk nadal posiadam, ale od czasu do czasu podejmowana jest próba jego odgryzienia.
Obrazek

2. Co prawda sam nie daje rady wejść ani wyjść z brodzika (mamy taki dość głęboki brodzik - dla Fuku zero problemu, wskakuje z gracją zajączka - ale Tymuś zaczepia łapkami o jego brzeg, markuje ze dwa podciągnięcia, okraszone sapaniem, po czym ogląda się na mnie, a ja go podsadzam), ale uwielbia chłeptać w nim wodę. Jak każda nasza freta :) Na zdjęciu Tymek demonstruję postawę mówiącą "Już dość żem wypił, teraz mnie wyjmijcie i wytrzyjcie."
Obrazek

3. Ulubiona zabawa, czyli rycie i tunelowanie w łóżku. Każdy, kto ma frety, zna ją, ale pewnie też Was to zawsze śmieszy. Nasi państwo uwielbiają podgryzać się przez jedną warstwę koca czy kapy. Jedno siedzi na górze, drugie na dole, i tak się ganiają.
Obrazek

4. I kolejne (po brodziku) odkrycie Tymka - plastikowa półeczka w łazience. Każda nasza frecia ma fazę na spanie tamże, jednak Tymek pierwszy wypełnia szczelnie swoim ciałkiem całą półkę. Aż dziw, że po przebudzeniu nie ma kształtu prostokąta (taki bowiem jest kształt owej półki/ koszyczka).
Obrazek

Pozdrawiamy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28-12-2012 15:31 
Avatar użytkownika
Fretkoświr
Fretkoświr
Nocne Marki
Kobiety
OSY
Offline

Dołączył(a): 07-04-2010 14:08
Posty: 4248
Lokalizacja: okolice Częstochowy
Płeć: Kobieta
fretki: Beza [*]23.09.2016,Baton [*]03.08.2014 zabraliście mi pół serca....:( , Ptyś (Janus od Astarte) ,Keks (Kryszna od Astarte) , Miśka[*].
WA: Ptyś, Miszka
:lollol:
Twoje opowieści - z piękną dokumentacją - wybitnie poprawiają mi humor :D :D :D
Proszę częściej. Mizianka posyłam :greetings-wavingyellow:

_________________
Obrazek
Jaka chandra, jaka depresja?........Nie mam czasu - mam fretki!
członek SPF


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28-12-2012 15:51 
Avatar użytkownika
Fretkomegamaniak
Fretkomegamaniak
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 23-06-2012 20:16
Posty: 1647
Lokalizacja: Lubin, woj dolnośląskie
Płeć: Kobieta
fretki: Fuzz[*] - na zawsze już- główny szef; Heksa -19.05.17[*] czarownica-gryzelda, Tajfun (Funek) - słodziak nad słodziakami[*] Fuga - baletnica-pieszczoszka, Mona - szalona alpinistka.Pepe-cudny misiek
WA - Mefisto [*]
DT - był- Teofil, Tajson, Foxy
dar opowiadania faktycznie wspaniały i czyta się superowo, zdjecia ogonków piękne, bo oczywiście ogonki piękne :lollol:

_________________
"Im bar­dziej poz­naję ludzi, tym bar­dziej kocham zwierzęta." George Bernard Shaw
"Gdy­by zwierzę za­biło z pre­medy­tacją, byłby to ludzki odruch." Stanisław Jerzy Lec


Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31-12-2012 13:20 
Avatar użytkownika
Fretkociekawski
Fretkociekawski
Offline

Dołączył(a): 05-09-2010 13:21
Posty: 161
Lokalizacja: Warszawa - Gocław (rzut beretem od Polsatu / Promenady)
Płeć: Kobieta
fretki: Fretki:
* Fuku (adoptowana 18.03.2011)
* Tymek (adoptowany 01.12.2012)
* Malis Kurdelis (od 30.11.2013)
* Mamalisa (od 30.11.2013)

Stwory inne:
*Nano - sunia rasy niewiadomej, ale urodziwej, choć bez zęba na przedzie (adoptowana 11.2008)


Borówka (02.2011) :'(
Miś (26.10.2012) :'(
Mynia (26.08.2013) :'(
Cieszymy się, że nasze historyjki sprawiają, że ktoś z Was się uśmiechnie i dziękujemy za dobre słowo :)

U nas w piątek odbyła się wizyta kontrolna (Fuku - ząbki; Tymek - ogólny ogląd plus szczepienie) u dr Ani Rzepki. Bardzo dziękujemy Agulcowi, za transport! Tymek nie podróżuje zbyt dobrze i rozbójniczo wymusza jazdę na rękach, więc zdecydowanie fajniej jechało się samochodem, niż autobusem. Dzię-ku-je-my! :bow-blue: :)

Wyniki kontroli są w porządku, choć biedny Tymuś ma na tyłku małego pipka, którego wykryłam ze trzy dni przed wizytą. Pipek nie jest strupkiem (przypomina ugryzienie pająka - kogo kiedyś użarł pajor, wie o co cho; małe, dość twarde, lekko zaróżowione. Po prostu - pipek.) i wydaje mi się, że pojawił się dopiero u nas, bo oglądałam Tymka dość dokładnie i wcześniej go nie znalazłam. Tymka on ani nie boli, ani nie swędzi, w każdym razie nie interesuje się nim zbytnio. Dr Ania jednak zaleciła usunięcie pipka. Pipek nie rośnie, ale też nie znika. Żal mi Tymka i jego stresu związanego z transportem do lecznicy i zabiegiem, oraz nie cieszy nas wizja usypiania, no ale skoro pipka lepiej się pozbyć, to pozbędziemy się. Termin: 8.01.2013.

Fotosy z ostatnich dni:

1. Tymek w pontoniku, w ulubionej pozie, tzn. rozlany. Gdy patrzę na taką pozę nie dziwi mnie, że fredc woła na Tymona "Patelnium". I pomyśleć, że gdy kupowałam te pontoniki, pani sprzedawczyni powiedziała, "Fajne są. Kupiłam sobie taki jeden dla mojego westiego". Westiego! West Highland White Terriera, kurcze! Nie są one duże, ale ważą tak do 9 kilo. A pontonik nie wydaje się dużo za duży dla Tymoteusza.
Obrazek

2. Przyłapani na spaniu razem, w jednym pontoniku! To się coraz częściej zdarza, choć - biorąc pod uwagę to, ile Pan Żarło zajmuje miejsca w pontonie - Fukusiowi może być trudno się wcisnąć. Może jednak spać NA Tymku, prawda?
Obrazek

3. Tymoteusz w przebraniu na bal maskowy (przymiarki odbywały się na psim posłaniu). Mówiliśmy mu, że Halloween już było, ale Patelnium utrzymuje, że to przebranie z okazji Sylwestra. Jak widać, przebrał się za Pizzę Ham z Tesco. Trzeba mu jeszcze wyciąć otwory na łapy i posypać z lekka mąką. I może iść ;)
Obrazek

Pozdrawiamy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31-12-2012 13:28 
Avatar użytkownika
Fretkomegamaniak
Fretkomegamaniak
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 23-06-2012 20:16
Posty: 1647
Lokalizacja: Lubin, woj dolnośląskie
Płeć: Kobieta
fretki: Fuzz[*] - na zawsze już- główny szef; Heksa -19.05.17[*] czarownica-gryzelda, Tajfun (Funek) - słodziak nad słodziakami[*] Fuga - baletnica-pieszczoszka, Mona - szalona alpinistka.Pepe-cudny misiek
WA - Mefisto [*]
DT - był- Teofil, Tajson, Foxy
super przebranie i na bal karnawałowy też styknie :lollol:

_________________
"Im bar­dziej poz­naję ludzi, tym bar­dziej kocham zwierzęta." George Bernard Shaw
"Gdy­by zwierzę za­biło z pre­medy­tacją, byłby to ludzki odruch." Stanisław Jerzy Lec


Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL