www.fretki.org.pl

fretkorum - i wszystko jasne ;)
Teraz jest 23-06-2018 22:12

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: ECE cz.2
PostNapisane: 04-08-2007 14:10 
Avatar użytkownika
Fretkomegamaniak
Fretkomegamaniak
Kobiety
Offline

Dołączył(a): 04-08-2007 12:52
Posty: 1926
Płeć: Kobieta
nadesłane przez: Prazm
http://www.fretki.org.pl/forum/index.php?topic=18341.0

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przeczytali pierwszą część historii o ECE. Nie ukrywam, że wskazania „licznik odwiedzin” są dla mnie potwierdzeniem potrzeby Fretkoforumowego Tygodnika i silną motywacją dla przygotowania kolejnej porcji wypocin :oops: Dzięki za miłe słowa otuchy. Wielkie dzięki Oli za redagowanie moich wypocin. Obiecuję, że będę starał się abyście mogli w naszym FT co tydzień znaleźć coś ciekawego….

Co prawda autor odpowiada za swoje artykuły, ale proszę: pamiętajcie, jest istotą omylną. To szczególnie ważne w przypadku dzisiejszego artykułu, który po części traktuje o sposobach leczenia ECE. Nie chciałbym, aby słowa, które napiszę były traktowane jako biblia, od której odstąpienie grozi wyklęciem, a przynajmniej oskarżeniem o skrajną głupotę. Intencją autora jest dostarczenie czytelnikowi wskazówek i informacji pozwalających na głębszą refleksję. To, tylko to i nic innego :mrgreen: :!:
Dawkując napięcie postanowiłem wstrzymać się z odpowiedziami na Wasze pytania dotyczące ECE, aż do chwili obecnej. Podobno są tylko mądre pytania, ale Wasze trafiają w sedno problemu, więc wymagają szczególnie przemyślanych odpowiedzi. Niniejszym podnoszę wyzwanie...

A. Zastanawiam się tylko czy objawy mogą być połowiczne np. tylko wymioty...
Wymioty są objawem poważnego stanu chorej na ECE fretki. Wystąpiły one np. u Ogonka Aleksy. U wielu chorych na ECE fretek wymioty nie występują. W tym sensie objawy mogą być niepełne. Ponadto zarażenie może przebiegać praktycznie bezobjawowo. Same wymioty nie dają podstawy by uważać, że fretka jest chora na ECE.

B. ....skoro fretka, która przeszła ECE może zarażać dalej przez pół roku to w jej kale musza być obecne wirusy....hmmm można wykryć czy dana fretka przeszła ECE...? Chyba tak...a może można by tak zakupić takie testy i robić coś takiego...
Tak, w kale takiej fretki występują wirusy. Z czasem jest ich coraz mniej, więc szansa zarażenia innej fretki maleje. Niestety na dzień dzisiejszy nie wiem nic konkretnego o testach wykrywających ECE. Oczywiście testy takie wykryją również nosicieli, u których nie występują objawy choroby. Jeśli testy są komercyjnie dostępne to oczywiście można je sprowadzić. Zasadniczym problemem jest cena testu. Aleksa twierdzi, że są drogie. Nie wiem jak drogie, ale przypuszczam, że koszt jednego oznaczenia może się wahać nawet w granicach 150-200 zł. To oczywiście wartość szacunkowa wynikająca z wiedzy na temat ceny odczynników stosowanych w metodzie RT-PCR.
Otwartą pozostawiam dyskusję nad pytaniem czy warto w Polsce rozwijać diagnozowanie ECE. Moim zdaniem miałoby to sens gdyby oznaczenie kosztowało w granicach 30-50 zł.

C. Tylko ciągle zastanawiam się dlaczego Sisi i Gemcia nie zaraziły się. W czasie zjazdu stykały się ze wszystkimi fretkami. Sisi nie jest młodą fretką - ma 2 lata. Nie była też w najlepszej formie …..
To jest szczególnie ważne pytanie. Moim zdaniem jedynym rozsądnym wytłumaczeniem jest odporność fretki na tego wirusa. Odporność wynikająca z wcześniejszego kontaktu fretki z wirusem. Iwa, jeśli masz Sisi 2 lata i nigdy nie zaobserwowałaś objawów ECE to może oznaczać, że zwierzak zaraził się wirusem w miejscu swojego poprzedniego pobytu…… Fakt, że chorowały fretki „warszawskie”, a nie chorowały np. „wrocławskie” najprawdopodobniej oznacza, że we Wrocławiu wirus jest powszechny i już małe zwierzaki (np. u hodowcy) przechodzą ECE prawie bezobjawowo. Natomiast fretki „warszawskie”, które za młodu nie miały kontaktu z wirusem złapały go na zlocie. Fretki wyrośnięte (np. Szogun) rozchorowały się poważnie, czego konsekwencją jest „wykrycie” ECE w Polsce. Przypuszczam, że gdyby przebieg choroby u „warszawskich” fretek był łagodny, to nie doszłoby do jej wykrycia.

ECE cz. 2

Skąd się wzięła ECE.
Niestety chyba nigdy się nie dowiemy jak powstał atakujący nasze zwierzaki wirus. Istnieją różne hipotezy, z których dwie wydają się być najbardziej prawdopodobne.
Pierwsza mówi, że powodujący ECE u fretek koronawirus pochodzi od podobnego wirusa zarażającego norki amerykańskie (Mustela vison).
Druga sugeruje, że pierwotnie był on koronawirusem wywołującym u psów niegroźną biegunkę.
Osobiście uważam pierwszą teorię za bardziej prawdopodobną. Dlaczego? Otóż w obu przypadkach wirus musiał się zmienić (jedna lub wiele mutacji), ale zmiana żywiciela na innego blisko spokrewnionego (przypadek norki amerykańskiej) wymaga mniejszych zmian, niż gdy zmienia się wirus atakujący nie tak blisko spokrewniony gatunek (pies).
Zwraca uwagę jeszcze jeden zbieg okoliczności: otóż na zlocie zarażeniu uległy fretki, które przebywały w sąsiedztwie wody, a więc na terenie często odwiedzanym przez coraz popularniejsze w Polsce norki amerykańskie. Daje to trochę do myślenia, choć oczywiście nie jest dowodem.

Jak leczą Amerykanie.
Istnieje szereg sposobów leczenia ECE, jednak wszystkie one w pierwszej kolejności muszą zapobiegać/leczyć odwodnienie organizmu fretki. Równie ważnym jest doustne odżywianie chorej fretki. Uszkodzony przez wirusa nabłonek jelit bardzo słabo wchłania substancje odżywcze. Dlatego konieczne jest karmienie zwierzaka tak, aby jego organizm pobrał odpowiednią ilość kalorii. Istotne jest również leczenie ewentualnie pojawiających się stanów zapalnych jelit oraz zapobieganie infekcjom, które mogą być spowodowane przez atakujące chore jelita bakterie.

Lecznica.
Amerykanie zalecają hospitalizowanie chorych zwierząt. Uważają, że dzięki temu można w ciągu pierwszych 48 godzin osiągnąć znaczny postęp w leczeniu choroby. W tym czasie jest wstrzykiwany podskórnie płyn fizjologiczny (trzy razy dziennie po ok. 30 ml/kg wagi ciała, łącznie może być wymagane podawanie nawet do 200 ml płynu Ringera na kg wagi ciała chorej fretki), antybiotyk [np. Baytril (enrofloksacyna) – 4-5 mg/kg wagi ciała/dzień) lub dwa razy dziennie amoksycylina, 25-50 mg/kg wagi ciała], prednizolon (2 mg/kg wagi ciała podawany w zależności od potrzeby raz lub dwa razy tygodniowo, uwaga!!! prednizolon jest bardzo niebezpieczny dla fretek chorych na cukrzycę). Dwa razy dziennie podawany jest doustnie interferon alfa (2 x 30 jednostek). Fretki dokarmia się wysokokaloryczną, lekkostrawną odżywką. Jej polski odpowiednik znalazłem w poście IN. Pozwalam sobie przytoczyć go w całości.

Składniki: kurczak pocięty na kawałki (aby zmieścić się w mikserze; nie usuwać skóry, tłuszczu, kości czy podrobów - czym mniejsze kawałki tym lepiej wyjdzie puree), łyżka stołowa oliwy z oliwek, łyżka stołowa Ferreton (lub też innego preparatu witaminowego), filiżanka fretkowego, norkowego albo kociego pokarmu bogatego w tłuszcz (przypuszczalnie chodzi o suchy pokarm), dwie łyżki stołowe otrębów lub ziaren owsa, tubka Nutrical (preparat tonizujący zawierający sole mineralne), 3 lub 4 łyżki stołowe miodu, filiżanka tłuszczu zwierzęcego.
Przygotowanie: Zemleć kurczaka na puree razem z tłuszczem zwierzęcym, pokarmem dla fretek i skorupami jaj(!!). Miksując dodawać wodę, aż do momentu powstania wodnistego sosu. Przelać mieszankę do rondla i gotować 30 minut, lub aż uzyska konsystencje kremu albo gęstego sosu. Dodać pozostałe składniki i dobrze wymieszać. Umieścić filiżankę uzyskanego bulionu w torebce foliowej o zaciskanym zamknięciu (tzw. ziplock). Usunąć zbierający się u góry tłuszcz. Wypchnij z torebki cale powietrze i odłożyć na bok. Czynność powtarzać aż do usunięcia całego tłuszczu. Torebkę z tak przygotowanym bulionem umieścić w pojemniku, a ten w zamrażalniku.
Podawanie: wyjmij torebkę z pokarmem z zamrażarki, poczekaj aż się rozmrozi, zmieszaj z wodą i podgrzewaj przez 20-30 sekund. Tak przygotowany pokarm można ostrożnie podawać np. przy pomocy strzykawki.

Dobrą i łatwo dostępną karmą dla chorych na ECE fretek jest pokarm dla niemowląt firmy Gerber. Najlepiej mus z kurczaka. Nie zaleca się przetworów zawierających dużą ilość pokarmu roślinnego, ale korzystny wydaje się być niewielki dodatek puree z przegotowanej marchewki (nie powinna stanowić więcej niż 5% karmy – 1-1,5 płaskiej łyżeczki do herbaty na mały słoiczek przecieru z kurczaka).
Karmienie chorych fretek lekkostrawnym wysokokalorycznym pokarmem ochroni ich wątroby przed uszkodzeniami spowodowanymi odtłuszczeniem (patrz cz. 1).
Zazwyczaj 5 dni hospitalizacji wystarcza, aby stan zdrowia fretki poprawił się na tyle, aby mogła wrócić do domu. Tylko ok. 3-5% zwierząt wymaga dłuższej hospitalizacji.

Powrót do domu.
Leczenie musi być kontynuowane w domu. Obejmuje doustne podawanie, przynajmniej przez dalsze 2 tygodnie, antybiotyku (patrz wyżej), prednizonu oraz preparatu zapobiegającego owrzodzeniu (np. cimetydyna – ang. cimetidine). Nadal niezwykle istotne jest karmienie fretki wysokokalorycznym łatwostrawnym pokarmem (patrz wyżej). Tego typu dieta powinna być kontynuowana nawet przez miesiąc po ujawnieniu się choroby. Wraz z powrotem fretki do zdrowia, podawany pokarm powinien być coraz gęściejszy, ale przez cały czas uzupełniany bogatymi w sole mineralne preparatami tonizującymi.
Ponadto wskazane jest, aby przez 2 tygodnie podawany był doustnie interferon alfa. Niestety, lek ten, znakomicie sprawdzający się w przypadku wielu chorób wirusowych, nie jest łatwo dostępny w Polsce i rzadko, jeżli w ogóle, stosują go weterynarze.
Stan zdrowia fretki powinien być systematycznie kontrolowany przez weterynarza. Amerykanie uważają, że jeśli po upływie 2 tygodni nie następuje radykalna poprawa zdrowia fretki to kuracja powinna zostać zmodyfikowana.
Wydaje się, że w przypadku ECE korzystne jest również stosowanie preparatów Echinaceae, które wzmacniają układ odpornościowy chorego zwierzęcia.
Zalecane jest, aby chore zwierzę było trzymane w cieple, w suchym pomieszczeniu. Jednak nie powinno być przegrzane. Okolice odbytu fretki należy utrzymywać w czystości, a zadrapania lub drobne skaleczenia należy zabezpieczyć kremem z witaminą E.

Rokowania, czyli jakie mogą być konsekwencje ECE.
ECE jest chorobą przewlekła, a u fretek, które uznano za wyleczone mogą okresowo, przez miesiące, pojawiać się nawroty choroby. Pojawiają się luźne stolce zawierające cząsteczki niestrawionego pokarmu (ziarnistości). Biegunka zazwyczaj szybko mija, ale może pojawić się ponownie. W takich przypadkach można stosować klasyczne preparaty przeciwbiegunkowe. Ponadto po zakończeniu stosowania antybiotyku przydatne jest podawanie preparatów korzystnie wpływających na florę jelitową (probiotyków) takich jak np. trilac.
Jak już pisałem, odpowiednio leczone ECE nie stanowi zagrożenia dla życia fretki. 95% zwierząt przeżywa chorobę, która jest niebezpieczna jedynie gdy atakuje stare, osłabione, nieodpowiednio leczone fretki. Jednak, podobnie jak w przypadku większości przewlekłych chorób wyniszczających organizm, również po ECE mogą wystąpić powikłania. Najczęstszymi są owrzodzenia jelit i uszkodzenia wątroby. Niebezpieczeństwo ich wystąpienia drastycznie rośnie gdy fretka nie pobiera pokarmu doustnie, a jedynie jest dożywiana przy pomocy kroplówki. Nie znalazłem w dostępnej mi literaturze informacji o tym, że ECE zwiększa ryzyko wystąpienia chorób nowotworowych układu pokarmowego lub wątroby, lecz, moim zdaniem nie można wykluczyć takiej możliwości.
Niewątpliwą konsekwencją ECE jest również to, że przez 6 miesięcy po zarażeniu zarówno fretka jak również wszystkie zwierzęta i osoby, które się z nią kontaktowały, przenoszą wirusa i mogą zarazić inne fretki!
W „spadku” po ECE fretka otrzymuje odporność! Drugi raz nie zachoruje na ECE.

Podsumowanie.
Powyższy artykuł nie jest pomyślany jako źródło wszelkiej wiedzy o ECE.
Nie jest również moim zamiarem zastępowanie weterynarza... Tylko on może prawidłowo ustalić sposób leczenia Waszej ukochanej fretki. Uważam jednak, że dobrze jest wiedzieć dlaczego nasze zwierzęta są leczone tak, a nie inaczej. Dlatego uwzględniłem rozdział traktujący o hospitalizacji chorych zwierząt. Z drugiej strony, wbrew zapowiedziom, świadomie nie napisałem słowa o historii ECE w Polsce. Godziny lektury naszych postów doprowadziły mnie do wniosku, że trzeba to zostawić w formie takiej jaka jest. Począwszy od opisów choroby podanych przez Bogu ducha winną Tajgę i innych forumowiczy, przez wizję Ofelii, skończywszy na podanym przez IN przepisie na zupkę, RT-PCRach niżej podpisanego i testach diagnostycznych sprowadzonych z USA przez Aleksę i jej tatę. Historia została napisana! Jedno co dodam w tej sprawie to to, że uważam, iż wszystkiemu winne są...... NORKI AMERYKAŃSKIE!
I ostatnie słowo autora. Będę szczęśliwy jeśli pomogłem Wam w zrozumieniu potrzeb chorego zwierzaka!
prazm

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL